• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip

[13.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#8
14.01.2024, 14:49  ✶  

Nic, co ludzkie, nie było im obce. Nie było im obce też to, co boskie. Pojęcie Boga w naszej kulturze wałęsało się między oddaniem Matce Wodzie i Ojcu Lądowi. Była ta Matka, którą widzieli Zimni po drugiej stronie lustra i byli bożkowie, którzy zamieszkiwali najbardziej dzikie zakamarki tego świata. Niewidoczni. Czuwający. Zawsze obecni i nieobecni zarazem. Stare rytuały nadal trwały i oddawaliśmy im cześć, wraz z tym nie zapominając o siłach, które przekraczały zdolności przeciętnych czarodziei. Czegokolwiek szukał Voldemort - nie pochodziło to od człowieka. Teraz jednak nie mieli do czynienia z żadnymi siłami nadprzyrodzonymi. To tylko Philip miał syndrom boga w swoim egocentryzmie i narcyzmie. Tylko Laurent był na tyle próżny, żeby uwierzyć w to, że jest aniołem. Komu miałby służyć anioł, jeśli nie bóstwu? Pewnie ludziom. Bo to do nich zwracała się miłość... i zarazem żal, który kwitł w jego sercu. Oplatał je różanym krzewem. Pewnie dlatego ciągle krwawiło.

Zostawił temat kwestii zamieszkania i przebywania w czyimś domu, kiedy go tam nie ma. Chyba wszystko zostało powiedziane, przynajmniej w jego mniemaniu. Philip by sobie jakoś zorganizował czas. Czy w ogóle miał kogoś, do kogo mógłby uciec, gdyby coś złego się działo? Laurent miał. Miał Florence, miał Victorię... i miał też nadzieję, że Victorię będzie miał jak najdłużej. Rokowania były bardzo smętne. Miał zawsze Keswick i swój dom, tak jak Philip miał Puddlemore. Był pewny, że Brenna również nie odmówiłaby mu schronienia, gdyby coś złego się działo. Vincent przygarnąłby go pod swoje skrzydła. Heh... było trochę tych osób. Koniec końców... puste mieszkanie Philipa nie było ani trochę atrakcyjne. I nie potrzebował znaleźć sobie zajęcia - potrzebował jego obecności. Ale teraz to już nie miało znaczenia. Trudno, rozlanego mleka nie wlejesz z powrotem do szklanki.

- Człowiek miewa różne oczekiwania, które niekoniecznie powinny być brane pod uwagę przy rozpatrywaniu rezultatów. - To było istotne, bo koniec końców kto odpowiadał za twoje samopoczucie? Inni, czy jednak ty sam? Zdawał sobie sprawę z tego, że nie da się wiecznie opierać swoich własnych odczuć na innych. Terapia, na którą chodził, pomagała to poukładać odpowiednio w głowie i się ku temu ukierunkować. Ciężar pozostawał, bo niestety - pozostawały uczucia. - Nie spodziewałem się, że wywiniesz mi ten sam numer i po spełnieniu swojej fantazji wspólnej nocy i śniadania postanowisz znowu wystawić mnie do wiatru. Spodziewałem się - i oczekiwałem - od ciebie czegoś więcej. Zawiodłem się, ale ten zawód jest winą moich oczekiwań. - Ponieważ nie powinien był w pierwszej kolejności sądzić, że cokolwiek takiego może mieć miejsce, że Philip naprawdę tak dojrzał i zaczął tak mocno myśleć o tym, jak czują się inni wokół niego, a nie tylko o tym, jak on sam się czuje. Więc... to była po prostu jego głupota. Jego za duża fantazja, za mocne bujanie w obłokach. Nie zamierzał teraz jednak niczego upiększać, skoro Philip sam nacisnął "start" i chciał wiedzieć, co kryło się za unikiem. I jak to na ciebie wpłynęło. Więc oto ma odpowiedź - zadowolony?

- W porządku. W pierwszej kolejności człowiek powinien się troszczyć o samego siebie. To jest bardziej zdrowe. - Mówił to on, tak. Mówił to on, bo wbiło się to do jego głowy gwoździem, że jeśli ty o siebie nie zadbasz to nie zrobi tego nikt. Pustkę można wypełnić tylko sobą samym. Na ile jednak chciał w to uwierzyć i na ile podążyć tą drogą nie wiedział. Jeśli tutaj puści wodzę emocji to znowu będą płacze i dramaty. A właściwie to najchętniej teraz zapadłby się w ramionach blondyna i już nie rozmawiał o tych wszystkich poważnych, życiowych tematach. Był tym zmęczony. - Wiesz, jak to dla mnie wygląda? Spotykamy się, ty masz swoje wyobrażenie tego, jak chcesz, żeby to wyglądało. Bierzesz to, co chcesz, a jeśli tego nie dostaniesz to zaczynasz się denerwować, złościć na mnie. Zastanawiasz się w ogóle nad tym, jak mogę się z tym poczuć? - Bo Laurent wątpił. - Chciałbyś mnie mieć i moją miłość, ponieważ się zakochałeś, ale jesteś tak bardzo skupiony na tym, czego chcesz, że ciężko ci przełknąć myśl: "on może to widzieć inaczej". - Doskonały dowód tego był w próbie ustalenia swoich oczekiwań na przyszłość. Laurent nie chciał krzywdzić Philipa, wręcz przeciwnie. Bał się, że powie o kilka słów za dużo, ale to był ten dzień, ta chwila, w której słowa płynęły.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (11599), Philip Nott (13226)




Wiadomości w tym wątku
[13.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 12.01.2024, 17:26
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 12.01.2024, 19:29
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 12.01.2024, 21:51
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 17:03
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 13.01.2024, 18:51
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.01.2024, 02:00
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 14.01.2024, 12:28
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.01.2024, 14:49
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 14.01.2024, 18:33
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.01.2024, 22:26
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 15.01.2024, 10:47
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 16.01.2024, 01:40
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 16.01.2024, 22:07
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 17.01.2024, 16:16
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 17.01.2024, 18:04
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 19.01.2024, 19:58
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 19.01.2024, 22:24
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 21.01.2024, 01:02
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 21.01.2024, 15:57
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 25.01.2024, 15:06
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 25.01.2024, 23:21
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 29.01.2024, 23:59
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 30.01.2024, 23:21
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.02.2024, 15:30
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 03.02.2024, 00:15
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 00:22
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.02.2024, 22:36
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 23:41
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 10.02.2024, 17:30
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.02.2024, 18:00
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 14.02.2024, 21:32
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 15.02.2024, 23:04
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 17.02.2024, 01:36
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 21.02.2024, 17:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa