• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip

[13.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#18
21.01.2024, 01:02  ✶  

Od tego można było oszaleć. Laurent miał wrażenie, że dotykał tego szaleństwa. Odbijało mu już do reszty, zaczynał się rozpływać w swoim własnym jestestwie, zaczynał gubić swój koniec i początek. To, czego się trzymał i co miało stanowić o jego osobie nie istniało. Wszystko stawało się dozwolone i wszystko miało się zamienić w jedną wielką ucieczkę. Philip chciał czegoś odmiennego. On nie chciał uciekać - teraz chciał się ustatkować. Dziwne, że mógł powiedzieć, że to tylko o jakieś dwa miesiące za późno. Albo trzy? Cztery? Zanim poznał Kaydena, albo jeszcze wcześniej? Czy może właśnie jeszcze wcześniej powiedziałby, że nie, Philipie... Miłość? Ja mam puste serce. Nie, Nie miałeś pustego serca. Ono tylko za bardzo się bało i było zbyt niestabilne, żeby udźwignąć coś nieznośnie stałego. Coś dobitnie mocnego, gdzie to twoja dłoń miała wbijać gwoździe w tę konstrukcję. Z której strony by nie spojrzeć nie nadawałeś się do tego. Pięknie pachnieć, czekać w cieniu z uśmiechem na ustach, ocierać pot z czoła wytrwałego kochanka - tak, to właśnie stanowiło kwintesencję tego wygodnego życia, jakiego potrzebowałeś. Lecz - pracować? Tak w pocie czoła, tak narażając się na ból? Ten sam, przed którym uciekałeś i ten sam, który po raz kolejny zaczynał nieznośnie mocno pociągać? To wszystko było oznaki tego, jak nisko zapadała się jaźń. Jak głęboko zanurzałeś się w odmętach wątpliwego człowieczeństwa, gdzie już nie wiadomo jaka bestia może czaić się w ciemnościach. Na odpowiednich głębinach najmniejsze światełko przestaje być nadzieją i zaczynało zamieniać w pułapkę.

- Jeśli odnosisz to do siebie to stałoby się to przede wszystkim możliwe. - Kiedy już Philip ogarnąłby samego siebie, to Laurent mógłby rzeczywiście uzyskać jego wsparcie. Tylko wtedy. Nie było mowy o tym, żeby mógł łapać stabilność przy kimś, kto stabilności był zaprzeczeniem. Chyba właśnie dlatego tak dobrze stało mu się przy Nicholasie mimo jego chłodu. Z drugiej strony to Philip był słońcem, przy którym można było się rozpłynąć. Laurent był przeświadczony, że zarówno dla zdrowia tych panów jak i dla samego siebie nie powinien stać pośrodku. Nie chciał jednak nad tym dumać. Jeszcze nie. Bo tak, tu nie było miejsca na żadną stałość. To był chaos. Jedno wielkie poplątanie. Obijanie się od ścian, a chociaż było przyjemnie to potem coś otwierało ci oczy i docierało do ciebie, że jeśli to potrwa trochę dłużej to zostaniesz sam. Zostaniesz w końcu kurewsko samotnym, zgorzkniałym człowiekiem, którego wszyscy przyjaciele i bliscy będą mieli swoje żony, dzieci. Swoje życia. I będziesz tylko ty jeden, ze wspomnieniami tego, jak całe swoje życie przehulałeś i nigdy tak naprawdę nie przeżyłeś niczego prawdziwego. Niczego głębokiego.

- Teraz przynajmniej wierzę, że nie mylisz zauroczenia z przyzwyczajeniem. - Nagłe wyznanie? Nie wydaje mi się. Przecież ten temat - ICH - ciągle tu się snuł, przeplatał. Tak jak Laurent nie miał problemów z tym, żeby przybierać mentorski ton, jak starał się tłumaczyć swoją rzeczywistość, tak ta sytuacja naprawdę napełniała go napięciem. To wyznanie, które tu padło i to, czego chciałby Philip. To takie małe ciśnienie - teraz od ciebie niczego nie oczekuję, ale potem..? Kto wie..? W końcu znowu zapytam, w końcu zagaję, w końcu... Wiesz już teraz, że nie dasz rady przestać o tym myśleć. To będzie bzyczeć w kąciku mózgu jak upierdliwy komar, którego nie możesz się pozbyć, więc wstajesz z łóżka. Zapalasz światło. Nie ma go. Lecz gdy tylko do tego łóżka wrócisz to znów go usłyszysz. - Tylko... czy ty... - Powinien pytać? Nie powinien? Odetchnął ciężko. Już właściwie przekroczył granicę swoich przyzwoitości w kłamstwie, przesunął się poza strefę manipulacji. Witaj, Brzydka Prawdo. Dawno się nie widzieliśmy. - Czy ty naprawdę... mnie pokochałeś? - Laurent nie potrafił w to jakoś uwierzyć. Spojrzał teraz na Philipa, zmusił się do tego, żeby ignorować to nieprzyjemne palenie klatki piersiowej i zapleść ręce na klatce piersiowej. Spoglądał na Philipa, ale nie patrzył mu w oczy. - Jeśli tak to... kogo tak naprawdę kochasz. - Uniósł wzrok z poziomu jego ramion w końcu na te niebieskie oczy. Stali teraz obok siebie jakby nigdy nic. Było zimno, strasznie zimno, mimo tego, że lato przecież było w tym roku naprawdę ciepłe. To, co powiedział, nie było nawet pytaniem, brzmiało bardziej jak stwierdzenie, gdy spoglądał na ten piękny uśmiech, który tak uwielbiał. Uniósł dłoń, żeby dotknąć jego policzka, oprzeć go na jego twarzy i przesunąć kciukiem po tych zaznaczonych dołeczkach. - Myślę, że tak będzie bardzo w porządku. - Uśmiechnął się w końcu sam w stronę tego mężczyzny. Cofnął rękę. Gdybyś tylko wiedział... czy mówiłbyś to samo?



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (11599), Philip Nott (13226)




Wiadomości w tym wątku
[13.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 12.01.2024, 17:26
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 12.01.2024, 19:29
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 12.01.2024, 21:51
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 17:03
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 13.01.2024, 18:51
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.01.2024, 02:00
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 14.01.2024, 12:28
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.01.2024, 14:49
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 14.01.2024, 18:33
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.01.2024, 22:26
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 15.01.2024, 10:47
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 16.01.2024, 01:40
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 16.01.2024, 22:07
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 17.01.2024, 16:16
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 17.01.2024, 18:04
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 19.01.2024, 19:58
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 19.01.2024, 22:24
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 21.01.2024, 01:02
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 21.01.2024, 15:57
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 25.01.2024, 15:06
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 25.01.2024, 23:21
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 29.01.2024, 23:59
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 30.01.2024, 23:21
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.02.2024, 15:30
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 03.02.2024, 00:15
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 00:22
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.02.2024, 22:36
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 23:41
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 10.02.2024, 17:30
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 14.02.2024, 18:00
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 14.02.2024, 21:32
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 15.02.2024, 23:04
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 17.02.2024, 01:36
RE: [08.08.1972] It gets so hard to face the truth | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 21.02.2024, 17:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa