- Oj zadzwonił, nie wiem tylko, czy to dobrze. - Nie do końca miło wspominała szkolne czasy, szczególnie jeśli chodzi o uczniów Slytherinu, często wplątywała się w jakieś kłótnie, a czasem dochodziło nawet do rękoczynów, bo Gerry bardzo lubiła kłopoty, a do tego miała nieokrzesany temperament, który tylko to zaogniał. Siedziało to w niej głęboko, bo nawet do dzisiaj niezbyt przyjemnie myślała o tych z domu węża. Miała wrażenie, że czuli się lepsi od wszystkich, istotna dla nich była czysta krew i te zupełnie niepotrzebne nikomu konwenanse, którymi ona sama gardziła.
- To patrz, gwarantuję, że nigdy więcej nie zobaczysz takiego popisu, obyś nie przeoczył żadnego szczegółu. - Na całe szczęście udało jej się perfekcyjnie wykonać zaklęcie, nie ma się co oszukiwać, transmutacja należała do jednych z jej ulubionych dziedzin magii. Nie bez powodu opanowała ją na tyle, że była skunksim animagiem - o tym jednak wiedział mało kto, bo nigdy nie dopisała się do tego śmiesznego spisu.
Wzięła do ręki linę, sznurek, jak zwał tak zwał, na którym zawiązała sporą pętlę, niezbyt jednak dużą, aby jej się z niej kocur przypadkiem nie wymknął. - Walczyłam z gorszymi demonami od kotów Prewett. - Udało jej się nawet umknąć widmom, więc ten kocur nie powinien być problemem. - Nie zamierzam go wabić, to trzeba zrobić szybko, żeby nie miał czasu na ucieczkę. - Spróbuje niczym cowboy na dzikim zachodzie złapać kota w lasso, które sama wydziergała chwilę temu, to nie powinno być szczególnie skomplikowane, prawda?
- Są wakacje, dlaczego miałabym być w szkole? - Dziewczynka spoglądała na Vinca, jakby urwał się z choinki. - Rodzice są w pracy, tu niedaleko, byłam tam z nimi, ale kot mi uciekł. - Widać było, że coraz bardziej się denerwuje, że wynikną z tego większe kłopoty.
Sama Geraldine ignorowała ich rozmowę, zajęta była śledzeniem ruchów kota, który spoglądał na nią swoimi oczami, musiała zadziałać intuicja, bo nie była w stanie przewidzieć, w którą stronę skoczy teraz. Zbliżyła się do niego, aby zachęcić go do ruchu i zarzuciła swoje lasso, ciekawe, czy trafiła.
Akcja nieudana
Slaby sukces...