• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dłoń || Erik & Morpheus

[07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dłoń || Erik & Morpheus
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#17
21.01.2024, 23:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2024, 16:34 przez Erik Longbottom.)  

Oczywistym było, że Erik w najmniejszym stopniu nie był wtajemniczony w historię Morfeusza i Vakela. Nie miał świadomości, że za słowami wuja kryje się mieszanka groźnych, silnych emocji. Instynkt i doświadczenie w prowadzeniu konwersacji pozwoliły mu jedynie wyłapać subtelne oznaki tego, że opinia starszego Longbottoma jest w nim dosyć mocno osadzona. Zapewne miał w brud przykładów na to, co takiego wyprawiał wróżbita, aby zasłużyć na taką reputację. Może takie plotki krążyły pośród jego znajomych po fachu? Efekt wspomnień z dawnych lat? Szeptów przyszłości?


— Każdy jest na swój sposób samolubny — rzucił w przestrzeń, ni to broniąc, ni to atakując postawy Vakela. — A światek celebrytów rządzi się swoimi prawami. Nie ma tam zbyt wiele miejsca na prostą autentyczność. Zawsze zakładają, że jest jakieś drugie dno. Zbyt silne opinie? Jesteś zbyt blisko sprawy. Zbyt zrównoważony? Za mało się interesujesz. Brak zainteresowania? Ignorancja. — Westchnął cicho, odpychając od siebie wspomnienia niezliczonych spotkań z reporterami na ulicach Londynu. — Wszyscy mamy jakieś maski, które nosimy przed resztą świata, aby nie zdradzać się przed obcymi.


Wiedział zbyt mało o Vakelu, aby rozsądzać, czy chwała i sława przysłaniały mu prawdę o otaczającym go świecie. Badał włamanie do gabinetu jego żony, odwiedził go w jego własnej pracowni, odbył ze dwie rozmowy, poznał oględnie z jego asystentem... Nie było to jednak nic, co pokazałoby mu, jak Vakel zachowuje się w dziczy, pośród rozkrzyczanych dziennikarzy i błyskach fleszy. Perspektywa aparatu to jedno, ale być obok niego, zobaczyć jak reaguje, jak szybko podejmuje wybory i na co się decyduje — to mogłoby faktycznie pokazać, jakim jest człowiekiem.


— Nie martw się, dla mnie zawsze będziesz numerem jeden, jeśli chodzi o jasnowidzenie. — Uśmiechnął się niewinnie, mrużąc po chwili oczy i krzywiąc się, gdy promienie słońca padły prosto na jego twarz. — I nie mówię tego, tylko dlatego, że jesteśmy rodziną! — zastrzegł, unosząc palec wskazujący na wysokość twarzy. — Po prostu dozgonnie wierzę w twoje umiejętności.


Czy w złości, jaka wypełniła Strażnicę po pogrzebie Derwina. tliła się nadzieja? Jeśli tak, to była wyjątkowo słaba, bo pierwszym co przychodziło Erikowi do głowy była frustracja. Na Beltane zrobili. ile się dało, aby ułatwić gościom ucieczkę, ale czy to było zwycięstwo? Brenna i Heather prawie zostały pogrzebane żywcem, Śmierciożercy rozgrzebali Limbo do tego stopnia, że wydostały się z niego jakieś mroczne istoty, a las był pełen zaginionych i martwych. Ograniczyli skalę zwycięstwa Śmierciożerców, jednak tamtego wieczora, gdy po prostu chcieli działać, nakazano im zwolnić.


Z perspektywy czasu była to dobra decyzja, ale wtedy niektórym mogło się wydawać, że trafili na kilkumetrowy mur, którego nie mogli przeskoczyć, obejść lub przekopać się pod nim. Próbowano ich zdyscyplinować. Może był to przejaw tego, że Patrick lub sam Dumbledore mocno trzymali się nadziei, nawet po kryzysie z początku maja. Erik westchnął przeciągle, wypalając papierosa do końca. Jego palce poruszyły się, jakby dalej obracał w nich fajkę.


— Masz sporo racji — przyznał, przyklękając na jedno kolano na trawie. — Wiesz, że przez jakiś czas łudziłem się, że Śmierciożercy nie są tacy prostolinijni? — Pokręcił z niedowierzaniem głową. Powinien być mądrzejszy, a dał się skusić wymysłom, że pokój był możliwy bez jakiejkolwiek walki. — Sądziłem, że muszą mieć jakieś zasady, zestaw wartości, do jakich można się odwołać, fundamenty, jakimi można wstrząsnąć. A zamiast tego zobaczyłem tępą brutalność i bezmyślne parcie do przodu w celu wyrządzenia jak największe liczby szkód.


Ideologia zwolenników Czarnego Pana opierała się w dużej mierze na nienawiści wobec tych, których uważali za mniej ważnych. Żerowali też na strachu elit, które przed paroma laty musiały znosić rządy Ministra Magii Nobby'ego Leacha. Po paru rozmowach z dziedzicami rodzin czystej krwi pokroju Elliota zaczął rozumieć, skąd wywodzi się ten lęk. Majątki, koneksje, kontrola. Byli tacy, co nie wyobrażali sobie oddania lejców władzy w ręce kogoś, kogo nie znali, kogoś, kto nie wychował się, chociaż połowicznie w rodzinie czarodziejów. Niestety byli też ci prostsi ludzi, ci, którymi łatwo było manipulować poprzez prostą sugestię: gdyby tych, tych i tamtych nie było na tym świecie, żyłoby ci się lepiej. Czasem tylko tyle wystarczało.


— Nie myślę o tym cały czas — obruszył się Erik, chociaż kłócił się raczej dla samego sprzeciwu, niż walki o jakąś ideę. — Po prostu... To bliski temat.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (6731), Morpheus Longbottom (4263)




Wiadomości w tym wątku
[07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dłoń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 13.12.2023, 18:49
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 14.12.2023, 12:02
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 17.12.2023, 17:05
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 19.12.2023, 14:19
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 21.12.2023, 01:21
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 21.12.2023, 21:46
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 02.01.2024, 22:31
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 03.01.2024, 13:56
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 09.01.2024, 02:17
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 11.01.2024, 20:11
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 15.01.2024, 01:52
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 15.01.2024, 21:49
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 17.01.2024, 21:20
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 18.01.2024, 16:05
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 20.01.2024, 00:34
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 20.01.2024, 21:11
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 21.01.2024, 23:49
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 22.01.2024, 15:30
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 22.01.2024, 23:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa