• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick

[05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#1
22.01.2024, 22:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.10.2024, 13:15 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Nora Figg - osiągnięcie Badacz Tajemnic I

Lato było okresem bardzo pracowitym. Nie dość, że musiała sobie radzić z tym, co działo się na bieżąco, to przy okazji przygotowywać do jesieni, która już niedługo ich nawiedzi. Pewnie dla wszystkich innych było to jeszcze dalekie, jednak ona musiała myśleć o tym, aby przygotować się do tych mniej przyjemnych pór roku. Nie wszystkie składniki z których korzystała mogła wtedy dostać od ręki. Praktycznie więc nie wychodziła z kuchni, w której przerabiała kilogramy owoców na miazgę, to znaczy na konfitury i dżemy oraz inne podobne. Praktycznie nie wystawiała nosa poza swoje królestwo. Niestety, a może wcale nie, od czasu do czasu musiała uzupełnić swoją spiżarkę. Dzisiaj był właśnie jeden z tych dni. Nie zamierzała wychodzić na długo, bo czekało ją jeszcze bardzo dużo pracy. Musiała jedynie kupić podstawowe składniki takie jak cukier, bardzo dużo cukru i żelatynę. Truskawki, które znajdowały się na ogniu jej zdaniem właśnie tego potrzebowały.

Niedaleko cukierni znajdował się niewielki sklepik, gdzie mogła dostać takie podstawowe rzeczy. Należała do stałych klientów, nim weszła jednak do środka odwróciła się za siebie, bo miała wrażenie, że ktoś ją obserwuje. Nikogo jednak nie zauważyła, pewnie jej się wydawało, przynajmniej tak założyła. Załatwiła, co miała do ogarnięcia, zapomniała o tym dziwnym uczuciu, które towarzyszyło jej nim weszła do środka. Pojawiło się jednak znowu, gdy tylko przekroczyła drzwi sklepu i wyszła na zewnątrz, ponownie szukała za sobą kogoś, nadal jednak ulica była pusta.

Przyspieszyła kroku, co chwilę odwracała się za siebie, jednak nadal nikogo nie zauważyła. W pośpiechu weszła do klubokawiarni, miejsca w którym faktycznie czuła się bezpiecznie. Tak jak zakładała było pełne ludzi, nikt nie zrobi jej tutaj krzywdy. Czmychnęła na zaplecze, gdzie się zaszyła. Musiała kontynuować pracę, którą zaczęła rano, nikt za nią tego nie zrobi. Z początku myślała o tym dziwnym uczuciu, które jej towarzyszyło, z czasem jednak tak zaangażowała się w pracę nad przetworami, że wypadło jej to z głowy. Zastała ją noc, Wendy oddała jej klucze i wyszła z klubokawiarni tuż po tym, jak pożegnała ostatniego klienta. Figg posiedziała w kuchni jeszcze chwilę, musiała posprzątać pobojowisko, gdy to zrobiła udała się na krótki obchód, robiła tak co wieczór, aby mieć pewność, że każde drzwi zostały zamknięte.

Nim położyła się spać, udała się jeszcze do pokoju Mabel, dziewczynka wyglądała przesłodko i niewinnie, kiedy leżała w objęciach Morfeusza. Pogłaskała ją jeszcze po głowie, po czym poszła do siebie, gdzie zastała kolejne pisklę, a raczej kotkę, która również już słodko spała. Czas najwyższy, aby i ona dołączyła do tego grona.

Sen przyszedł szybko, nie miewała problemów z zaśnięciem, szczególnie po takich pracowitych dniach. Znalazła się w wielkim domu, nie znała tego miejsca. Próbowała znaleźć z niego wyjście, w pewnej chwili usłyszała kroki, odwróciła się gwałtownie, zobaczyła mężczyznę. Stał na końcu korytarza z siekierą w ręku. Nim zdążyła cokolwiek pomyśleć zaczął ją gonić, nie miała wyjścia, musiała uciekać. Biegła ile miała sił w nogach, tyle, że korytarz się skończył, a na jego końcu znajdowały się drzwi. Nie miała wyjścia, musiała wbiec do środka, do pomieszczenia, które znajdowało się przed nią. Zamknęła je gwałtownie i przesunęła zamek. Nie sądziła, że będzie to wystarczająca przeszkoda dla tego, kto ją gonił, zbytnio nie miała jednak innych możliwości. Nie miała też, gdzie uciec, bo pomieszczeniem okazała się być łazienka. Bardzo szybko doszedł do niej dźwięk siekiery, która uderzała w drewniane drzwi, próbowała je przytrzymać, ale siła z jaką uderzał mężczyzna odepchnęła ją od nich. Przebił się przez nie bez mniejszego problemu, widziała jego twarz, która znajdowała się zdecydowanie zbyt blisko. Czuła, że za chwilę umrze.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nora Figg (2105), Patrick Steward (2007)




Wiadomości w tym wątku
[05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Nora Figg - 22.01.2024, 22:13
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 27.01.2024, 13:27
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Nora Figg - 31.01.2024, 22:39
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 07.02.2024, 00:55
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Nora Figg - 07.02.2024, 10:43
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 12.02.2024, 00:22
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Nora Figg - 12.02.2024, 12:31
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 12.02.2024, 23:48
RE: [05.07.1972] Śpij, bo jak nie, wyjdą z szaf potwory | Nora & Patrick - przez Nora Figg - 13.02.2024, 00:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa