23.01.2024, 17:00 ✶
Spojrzał na Avelinę znad swojej szklanki i pokiwał głową.
- Bez ryzyka nie ma postępu - stwierdził jedynie i pokiwał głową patrząc na Laurenta, wiele osób znało się z Hogwartu. Niby zwykła szkoła, jednak fakt, że żyło się w niej tyle czasu sprawiało, że miało się tam okazję wejść w interakcje z duża cześcią czarodziejek i czarodziejów, którzy potem tworzyli magiczne społeczeństwo.
Obdarzył spojrzeniem Brennę, która pojawił się obok nich.
- Jeżeli potrzebujecie pomocy w teleportowaniu się do domów to służę pomocą - zwrócił się do Brenny i Aveliny, to nie byłby przecież pierwszy raz, kiedy służyłby za magiczną taksówkę - cóż na pewno był szybszy ale może nie bardziej komfortowy niż mogolskie odpowiedniki.
- Bez ryzyka nie ma postępu - stwierdził jedynie i pokiwał głową patrząc na Laurenta, wiele osób znało się z Hogwartu. Niby zwykła szkoła, jednak fakt, że żyło się w niej tyle czasu sprawiało, że miało się tam okazję wejść w interakcje z duża cześcią czarodziejek i czarodziejów, którzy potem tworzyli magiczne społeczeństwo.
Obdarzył spojrzeniem Brennę, która pojawił się obok nich.
- Jeżeli potrzebujecie pomocy w teleportowaniu się do domów to służę pomocą - zwrócił się do Brenny i Aveliny, to nie byłby przecież pierwszy raz, kiedy służyłby za magiczną taksówkę - cóż na pewno był szybszy ale może nie bardziej komfortowy niż mogolskie odpowiedniki.