• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that?

[27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that?
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#4
23.01.2024, 20:59  ✶  
- Szkoda, może jakaś okazałaby się bardziej pomocna niż ta butelka - sarknął, krzywiąc się przy tym z niesmakiem. Ale miała w sumie rację. Jak się tak nad tym zastanowić, kiedy już się odłożyło na bok te wszystkie cisnące się na usta kurwy i groźby dla Louvaina, to akurat panująca ulewa wydawała się najlogiczniejszą odpowiedzią dla całej tej sytuacji. Niestety, bo to oznaczało, ze najpewniej musieli ją przeczekać, albo czekać na jakąś dobrą duszę, która po tym pustkowiu by się z jakichkolwiek przyczyn przemieszczała. A to z kolei wydawało się wręcz niemożliwe.

Westchnął w zbolały sposób, kiedy wytknęła, że chyba kręcenie butelką w aktualnych warunkach nie wydawało się zapowiadać specjalnie pomyślnie. Zostawiało ich to z drugą opcją, ale przynajmniej dzięki jej zaklęciu, nie musieli dalej moknąć od siarczystego deszczu. Miało to też inne plusy, bo dzięki temu Bulstrode mógł wyciągnąć z kieszeni papierosy i zapalić, żeby chociaż odrobinę sobie ukoić napięte nerwy.

Miał szczerą nadzieję, że deszcz nie popsuł dnia tylko im i ktokolwiek czekał na nich w miejscu docelowym, również raczył się ulewą. Może i byli to bogu ducha winni Brygadziści, ale Atreus był absolutnie przekonany, że ci z cała pasją wymyślali ich, kiedy okazało się że spóźniają się coraz bardziej i bardziej, i nikt nie wiedział gdzie w ogóle się znajdują.

Ruszyli przed siebie, schowani pod zaklęciem, a Atreus z roztargnieniem pociągał papierosa i patrzył co chwilę pod nogi, zdeterminowany by nie wdepnąć w jakąś większą kałuże. Buty i tak były już do wyrzucenie, bo zdawało się że nawet najlepiej rzucone zaklęcie nie przywróci im dawnego stanu świetności. Trudno. Trochę było ich szkoda, ale i tak miał w planach niedługo spotkać się z Lorraine, żeby kupić zarówno coś dla niej, jak i buty dla Staszka na zbliżające się urodziny. Nic więc nie stało na przeszkodzie, by wybrała też jakieś dla niego.

- Czy mi się wydaje, czy... - rzucił, kiedy w pewnym momencie objął spojrzeniem krajobraz i zauważył... połyskujące w oddali światło? Zmarszczył brwi, ewidentnie nie do końca wierząc, że mu się coś nie przewidziało, bo prawdę powiedziawszy to się nastawiał, że ten ich pełen niedoli spacer potrwa nieco więcej niż dziesięć minut, a tu proszę. - No nie wierzę - wymruczał z pewną ulgą, kiedy blask zaczął nabierać na wyrazie, a z ciemności wynurzyła się także sylwetka majaczącego przed nimi dworku. Przeszli przez bramę i Bulstrode chyba nawet trochę bardziej wyciągnął krok, wyraźnie zadowolony, że trafiło im się jakieś lepsze schronienie, nawet jeśli spacer ramię w ramię z Brenną wcale nie był taki zły.

- Dobry wieczór - przywitał się z mężczyzną, który stanął w drzwiach, zapraszając ich do środka. - Chętnie skorzystamy z gościny - uśmiechnął się do niego krótko, spoglądając na moment na Brennę, chcąc sprawdzić czy ta na pewno nie miała nic przeciwko temu. Zgadywał jednak, że podobnie jak on, wolała myśleć o tym co dalej pod dachem, a nie na środku ulewy.
- Zapraszam, zapraszam. Rozgośćcie się - mężczyzna zamachał na nich znowu dłonią, poganiając by weszli głębiej. - Nazywam się Binns, mam nadzieję, że nie dała wam zbytnio popalić ta ulewa - zagadał, prowadząc ich nieco głębiej, do pokoju dziennego.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (4055), Brenna Longbottom (4990)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 02.01.2024, 05:43
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 10.01.2024, 03:57
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 10.01.2024, 04:38
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 23.01.2024, 20:59
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 23.01.2024, 22:03
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 05.02.2024, 03:39
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 10:59
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 07.02.2024, 05:45
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 07.02.2024, 09:54
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 08.02.2024, 06:39
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 08.02.2024, 10:08
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 09.02.2024, 06:05
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 09.02.2024, 16:08
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 13.02.2024, 00:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa