25.01.2024, 08:42 ✶
- Mhm - Olivia mruknęła, nie do końca będąc przekonaną czy Leon mówi to, bo nie chce sprawić jej przykrości, czy naprawdę tak czuł. Nie wyglądała na specjalnie skorą do zwierzeń - bardziej wyglądała na zamyśloną. Jakby sama analizowała, co właściwie zadziało się na Lithe. Nie miała również pojęcia, że Leon zobaczył kawałek przyszłości, która mogłaby się wydarzyć. Miała ochotę wtedy uciec, zniknąć z terenu sabatu i wrócić do Londynu. Ale nie po to, by zaszyć się w jakiejś melinie i tam umrzeć, tylko po to, by uprzytomnić sobie, jak wiele już straciła. Sama jednak obecność w takim miejscu mogłaby sprawić jednak, że naraziłaby się na niebezpieczeństwo. - Trochę mi lepiej. Jeszcze chwilę nadwyrężę twoją gościnność i będę się zbierać.
Nie chciała wychodzić już teraz. Czuła, że nadal nie było dobrze, a obecność Leona ją odrobinę uspokajała. Na dodatek miała jeszcze prawie całą herbatę. Olivia w milczeniu umoczyła usta w naparze, wzrok kierując byle gdzie, byle przed siebie.
- Dziękuję ci jeszcze raz. Tym razem za wszystko. Nie wiem co mnie opętało. Wróżby są niebezpieczne - powiedziała cicho pomiędzy jednym a drugim łykiem herbaty. - W sensie wystraszyła mnie.
Dodała prędko, zerkając czy przypadkiem nie uraziła przyjaciela. To było ostatnie, co chciała zrobić.
Nie chciała wychodzić już teraz. Czuła, że nadal nie było dobrze, a obecność Leona ją odrobinę uspokajała. Na dodatek miała jeszcze prawie całą herbatę. Olivia w milczeniu umoczyła usta w naparze, wzrok kierując byle gdzie, byle przed siebie.
- Dziękuję ci jeszcze raz. Tym razem za wszystko. Nie wiem co mnie opętało. Wróżby są niebezpieczne - powiedziała cicho pomiędzy jednym a drugim łykiem herbaty. - W sensie wystraszyła mnie.
Dodała prędko, zerkając czy przypadkiem nie uraziła przyjaciela. To było ostatnie, co chciała zrobić.