• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Charing Cross Road Lato 1972, 10 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore

Lato 1972, 10 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#5
27.01.2024, 13:45  ✶  
Ukochany objął go rękoma, ale o nic nie zapytał. Czy to dlatego tak rzadko się kłócili? Bo on o nic nie chciał pytać? Podał sam sobie Veritaserum, a on bał się zadawać pytania, bo jeszcze go zrani - dlaczego sądził, że tak tanią prowokacją doprowadzi do tego, że uda mu się wyjść z cienia własnych myśli? Może tak to właśnie miało wyglądać - nie udowodni mu nigdy, że nie kłamał ani razu, mówiąc o miłości. Oh, a on kochał go tak mocno, ale jego miłość była wciąż niezdrowa. Nie, nie chodziło to, jak dzielił ją między ludzi, ale o to, dlaczego Alexander nigdy nie musiał bać się o to, że Flynn zniknie z jego życia. Bo ta miłość wiązała się z lojalnością, której nikt od niego nie oczekiwał. Z lojalnością tak silną, że za sens swojego istnienia potrafił uznać to, że dla niego rozszarpałby gardło każdego, kto zechciałby go skrzywdzić. Wiedział, że on tego nie rozumie - miał go za kogoś dobrego, kogoś ociekającego słodyczą i zrozumieniem, ale nawet jeżeli był słodki, to był słodkim narzędziem zbrodni wpatrzonym w niego jak w obrazek.

Trochę rozbawiła go myśl, że starszy Bell w ogóle nie założył, aby Flynn miał być chętny do wspólnego wyjścia. Jasne, żył w Fantasmagorii, wykonywał ich polecenia, pomagał im we wszystkim i wszedł w tę społeczność, wygryzł w niej swoją obecność jak niemożliwa do sprania plama na ulubionej koszuli, ale... Wciąż tak dużo czasu spędzał poza obrębem cyrku, nawet jeżeli nie szedł nigdzie daleko, a jedynie palił na jakimś drzewie w oddali.

Nie domyślił się, że to przyciągnęło go lata temu do Fontaine? Świeżość, nowość, smród stolicy wgryzający się w gardło nawet bardziej niż odór uliczek Birmingham, a jednak... to miejsce było tak żywe, oferowało tak wiele - coś więcej niż nudę i monotonię. I chociaż jego myślenie od tego czasu zmieniło się mocno i nie narzekał na swoją obecną codzienność, to byłoby kłamstwo gdyby mówił o życiu w Londynie w samych negatywach. Były w tym wszystkim elementy jasne, miał tu wciąż dużo przyjaciół, znajomych. Wciąż była muzyka. Wciąż były używki, od których człowiek czuł się tak, jakby przechodził na tamtą stronę, a później wracał i czuł się wolny.

Edge obliał wargi.

- Nie musisz znać takiego miejsca. To ja żyłem tu tyle czasu i to ja zabieram ciebie. O ile w ogóle chcesz iść. Jest The Loft, o ile lubisz jazz. Jest The Catacombs w piwnicy kościoła w Earls Court, jest... Heaven, pod mostem na Charing Cross, ale oni się nie otworzyli na mugoli, więc jest strasznie pusto. - Powiedział jest. Nie było. Nie oceniał tych miejsc pod kątem tego, jak zapamiętał je sprzed czterech lat - mówił o teraźniejszości, musiał odwiedzić je przynajmniej raz. W lipcu? A może po prostu chodził tam regularnie, tylko nikomu o tym nie mówił? Gdyby Al zapytał o to jego oczy, odkryłby w nich teraz jakąś zadziorność - on wciąż prowokował, ale do czego - czy on sam to wiedział? Czy on to jeszcze chociaż trochę rozumiał? - Pójdziemy więc?


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Edge (4586), The Overseer (3472)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 10 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 18.01.2024, 01:05
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 21.01.2024, 00:43
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 21.01.2024, 04:12
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 22.01.2024, 23:23
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 27.01.2024, 13:45
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 28.01.2024, 16:34
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 28.01.2024, 22:59
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 03.02.2024, 22:58
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 05.02.2024, 00:51
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 11.02.2024, 17:48
RE: Lato 1972, 11 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 16.02.2024, 01:00
RE: Lato 1972, 12 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 19.02.2024, 22:09
RE: Lato 1972, 12 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 20.02.2024, 01:03
RE: Lato 1972, 12 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 24.02.2024, 21:55
RE: Lato 1972, 12 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 25.02.2024, 00:04
RE: Lato 1972, 12 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Overseer - 03.03.2024, 21:12
RE: Lato 1972, 12 lipca // Modest clothes can be beautiful, but who cares, I'm a whore - przez The Edge - 07.03.2024, 15:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa