29.01.2024, 22:21 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.01.2024, 22:21 przez Brenna Longbottom.)
Brenna stapiać się ze ścianami nie próbowała, ot robiła wszystko, by zachować się normalnie - ale nie byłaby sobą, gdyby nie zaczepiła Aveliny, gdy ta oparła się w milczeniu o jedną ze ścian. Zwłaszcza w świetle tego, co ta wcześniej wspomniała o statku. Normalnie zapewne wyciągnęłaby kogoś na parkiet, a potem zostałaby dłużej, mimo zmęczenia, by pomóc sprzątać, ale... dziś zdawało się jej, że lepiej i aby była przy Avelinie, i by pozwolić Erikowi wyjść jako jeden z ostatnich. On i Nora mogli mieć trochę do omówienia po dzisiejszej przygodzie (także z Elliottem, z czego jednak nie zdawała sobie sprawy).
- A ja potem teleportuję się bez problemu do Doliny, nie piłam, nie chcemy cię porywać, gdy Nora pewnie będzie potrzebowała tu pomocy - powiedziała do Thomasa, który usłyszał część ich wymiany zdań. Paxton nie mieszkała daleko, a Brennie zależało na tym, aby miały szansę chwilę porozmawiać. Posłała mu jednak uśmiech, wdzięczna, że w ogóle o tym pomyślał, bo gdyby obie piły, byłoby to na pewno bardzo przydatne. - Poczekajmy, aż Norka skończy tańczyć - zaproponowała jeszcze Avelinie, bo o ile z wielkich przyjęć mogła wymykać się po angielsku, tak na pewno nie wypadało zrobić tego tutaj.
I jak powiedziała, tak zrobiła - poczekała na moment, w którym Nora i Patrick zejdą z parkietu, aby uściskać solenizantkę, zapewnić, że jedzenie było pyszne i zabawa przednia, bratu szepnęła, że odprowadzi Avelinę, a jakiś czas później obie kobiety pożegnały się z każdym i wyszły z klubokawiarni w letnią noc.
- A ja potem teleportuję się bez problemu do Doliny, nie piłam, nie chcemy cię porywać, gdy Nora pewnie będzie potrzebowała tu pomocy - powiedziała do Thomasa, który usłyszał część ich wymiany zdań. Paxton nie mieszkała daleko, a Brennie zależało na tym, aby miały szansę chwilę porozmawiać. Posłała mu jednak uśmiech, wdzięczna, że w ogóle o tym pomyślał, bo gdyby obie piły, byłoby to na pewno bardzo przydatne. - Poczekajmy, aż Norka skończy tańczyć - zaproponowała jeszcze Avelinie, bo o ile z wielkich przyjęć mogła wymykać się po angielsku, tak na pewno nie wypadało zrobić tego tutaj.
I jak powiedziała, tak zrobiła - poczekała na moment, w którym Nora i Patrick zejdą z parkietu, aby uściskać solenizantkę, zapewnić, że jedzenie było pyszne i zabawa przednia, bratu szepnęła, że odprowadzi Avelinę, a jakiś czas później obie kobiety pożegnały się z każdym i wyszły z klubokawiarni w letnią noc.
Avelina i Brenna
Postacie opuszczają sesję
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.