• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent

[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#15
30.01.2024, 16:39  ✶  

Nigdy by nie powiedział, że czarodzieje lubili zapominać o przeszłości. Tak samo jak mugole spoglądali na nią i wręcz gloryfikowali, a nie zapominali. Zapominali tylko o tej części, która była im niewygodna. Kobiety potrafiły przewodzić na równi z mężczyznami w tym świecie, a jednak w kulturze wcale nie stawały na czole. Laurent bardzo lubił określenie, że mężczyzna był głową, ale to kobieta była szyją. Bo nawet gdy wielcy królowie przywdziewali korony, to gdzieś przy nim trwała królowa, która szeptała mu słówka do ucha i kierowała, prawie jak marionetką. Potem były te wojowniczki, które same były głową i potrzebowały mężczyzny, który będzie ich szyją. To była mniejszość. I nie było w tym niczego złego, to była czysta biologia i psychologia. Twierdzenie, że mężczyzna i kobieta są równi było idealistyczne, ale nijak miało się do rzeczywistości. Tak więc Laurent miał mniemanie, że byli równi. I wiedział również, że ta równość była tylko wywyższoną ideologią ciągle rozwijającej się kultury i filozofii. Były miejsca, gdzie kobieta przewyższała mężczyznę i te, gdzie to mężczyzna przewyższał kobietę, ale już tak w pierwotności człowieka wpisano, że to mężczyźni lepiej sprawdzali się w roli liderów. Potem były dopiero te wyjątki, które pozwalały w ogóle stworzyć tę regułę. Królowe i przywódczynie, które nie miały sobie równych. Laurent jednak nigdy nie był zanadto historią zainteresowany. Tak jak wszystko na tym świecie interesowała go na tyle, żeby posłuchać, ale nie na tyle, żeby się w niej zaczytywać i uczyć jej. Dbał tylko o to, żeby nie być wobec niej zupełnym ignorantem.

- Znam tę legendę. - Potwierdził. Czy też: historię. - Równie dobrze można pytać, czy kobieta nie może pracować w kopalni. Owszem, może. Są jednak pewne normy kulturowe, których się nie wypiera chociażby po to, żeby nie zrobić skandalu, kiedy chce się być poważanym członkiem społeczności. - Przekonał się już, że świat osób, które nie były uwikłane w politykę i wszystkie te dramatycznie fałszywe obrządki wyglądał inaczej, a Ginny potrafiła być aż nadmierną idealistką. Może w Egipcie naprawdę wszyscy byli tak wyzwoleni? Nic tylko pozazdrościć Egiptowi - ale ten miał o wiele więcej czasu na rozwój kultury niż taka Anglia. - Nie jest w mojej gestii dyskutować na ten temat, bo nie są to stwierdzenia zgodne z moimi przekonaniami. Niestety do rzeczywistości trzeba się dostosować, albo pozwolić jej pożreć się w całości. - O czym można było się przekonać nie raz i nie dwa. Nie był człowiekiem żyjącym legendami i pięknymi czy brzydkimi historiami przeszłości. Był człowiekiem, który chciał żyć tu i teraz, beztrosko, żeby nie powiedzieć: hedonistycznie. Rzeczywistość również to weryfikowała. - Ktoś mądry powiedział mi, że muszą istnieć wyjątki, by stworzyć regułę. Każdemu, komu się udało, mogę jedynie przyklasnąć. - Bo jakoś nie sądził, że przyszłoby mu przyklasnąć samemu sobie. Przegrałby. Och, cholera, wiedział, że przegrałby haniebnie. - Cieszy mnie jedynie to, że powoli te hermetyczne społeczeństwo zaczyna się otwierać na wpływy zmieniającego się świata... - Odłożył widelec i spojrzał na moment za okno. Marsz równości - hasła o nim dotarły aż tutaj. - Każdy rodów z czystej krwi jest zdziwaczały. Samo dbanie o czystość rodowodu jest zdziwaczałe i przestarzałe. A jednak ciągle trwa. Hodują czarodziei jak klacze i ogiery, wybierają te idealne geny i parują ze sobą. Nikg nikogo nie pyta o miłość. - I jednocześnie był takie wyjątki, które żyły normalnie, gdzie tego nie robiono i odsuwano się od tego ideału. I co wtedy się działo? Wystarczyło spojrzeć - taki ród również był odsuwany. Traktowali go tak, jakby nie istniał. Odwrócił spojrzenie od okna dopiero, kiedy zapytała go o Horusa i skinął głową.

- Robi ogromne wrażenie. - Przyznał. Pokaz magii transformacji opanowany do takiego stopnia był niesamowity. Możliwość obserwowania tej przemiany krok po kroku również robił wrażenie. Chyba nigdy czegoś takiego nie widział. Proszę bardzo, Ginny była kobietą wielu talentów! Wróżbitka, archeolożka, skarbnica legend i jeszcze wybitna transmutatorka, która objęła ramionami dar rodziny. Na twarzy Laurenta malował się podziw i uznanie. - I wygląda niepokojąco. - Bardzo nawet. Jak obraz wyjęty z horroru, chociaż to nadal była Ginny to poczucie "nieswojości" ukuło go w bok mimo żartobliwego uśmiechu. - Za każdym razem zachwyca mnie, jak wyjątkowe rzeczy potrafi tworzyć nasza krew. - Geny, oczywiście tu chodziło o geny! Ale tak przysłowiowo mówiąc. Jedni mieli w żyłach czysty narkotyk, truciznę, inni potrafili jeszcze mocniej poszerzać dziedzinę transmutacji, a krew jeszcze innych pozwalała stworzyć obrazy, do których można wejść. Zastanawiał się, czy istnieje tu jakakolwiek granica dla cudów, jakie mogą osiągnąć czarodzieje.

- Hmm... wygląda jak... nietoperz? - Laurent powiedział to sceptycznie, tak jak i sceptycznie spoglądał na te fusy, jakby spodziewał się, że one same mu coś wreszcie powiedzą, przemówią do niego niezwykłym głosem. Jakoś... było to wstydliwe. Może dlatego, że wydawało się głupie, bo co on tam mógł wiedzieć? Nie uważał, żeby miał jakikolwiek dar wróżenia w przeciwieństwie do kobiety siedzącej przed nim.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (18323), Laurent Prewett (16327)




Wiadomości w tym wątku
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 11.01.2024, 00:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 12.01.2024, 11:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.01.2024, 21:54
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.01.2024, 21:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 16.01.2024, 20:55
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.01.2024, 12:44
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 18.01.2024, 16:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.01.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 22.01.2024, 01:49
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 25.01.2024, 01:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.01.2024, 15:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 28.01.2024, 22:57
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 29.01.2024, 01:07
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.01.2024, 16:39
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 30.01.2024, 23:24
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.02.2024, 01:42
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.02.2024, 19:36
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.02.2024, 23:46
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 04.02.2024, 04:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 15:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 05.02.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 08.02.2024, 01:25
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 08.02.2024, 20:27
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 17:28
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 11.02.2024, 13:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.02.2024, 15:43
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.02.2024, 22:59
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.02.2024, 19:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 14.02.2024, 23:58
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.02.2024, 20:19
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 21.02.2024, 23:16
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 24.02.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.02.2024, 13:53
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 29.02.2024, 21:35
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.03.2024, 20:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa