• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972

Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#10
30.01.2024, 17:12  ✶  

Nie potrafił całkowicie rozluźnić mięśni, chociaż ta sytuacja ciągle go uspakajała to zaraz pojawiał się bodziec, który szeptał: tylko uważaj. Nie mógł nie uważać, skoro spoglądał na tę zmartwioną twarz i nie wierzył w to zmartwienie. Jednocześnie nie dało się nie uwierzyć - wszystko wszem i wobec krzyczało, że hej - tu nie oszuka cię własny mózg. Nie oszuka cię ta niepewność, nie oszuka zwątpienie, że w tej pęczniejącej chwili od tych spojrzeń, dotyków i delikatnego szczypania spojrzeniami i słowami chciało się być bliżej i napinać już nie z powodu stresu a z powodu przyjemności. Podobnie zachowywał się kot, który bał się tego, co widzi i słyszy, ale nie potrafił ten strach wygrać z ciekawością, jaka go ogarniała. Biały kotek we wronich szponach chciał objąć ptaszysko łapami chociaż w kącie głowy miał wrażenie, że wtedy już naprawdę dostanie za to po łapach. Kara za ciekawość. Kolejna kara za to, że zaufałeś człowiekowi, a ukrywając własną potrzebę bliskości pod oszustwem niesienie ciepła drugiemu człowiekowi przegrasz potyczkę z nim i samym sobą. To napięcie rodziło się na tym poziomie - w świadomości, że z Flynnem nie był w stanie wygrać. I wszystko, co Crow robił, mieszało w kotle jego głowy sprzecznościami. Nie pozwalało mu się zatrzymać między chciałbym, a bałbym się. Panicznie boję się bólu, ale...

Gdyby tylko nie nosił już rumieńców na twarzy to właśnie wykwitnęłyby one jak maki na zielonej łące pod dotykiem słońca. Tym słońcem, o paradoksie, był dla niego Crow. Laurent aż drgnął na jego nogach, kiedy ten wydał z siebie ten odgłos. Prawie jak przyłapany na gorącym uczynku. To dziecko, które ciągle pyta dlaczego i dlaczego, które ciągle chce zrozumieć i szuka odpowiedzi, ale chce też, przede wszystkim, poznać i zasmakować. Prewetta ciężko było zawstydzić. Tutaj jednak zupełnie sam nie znał odpowiedzi na zadane pytanie i tak kręciło się to kółeczko za ruchem palca Flynna. Przy tym, jak ten mężczyzna był (podniecająco) bezczelny, pewny siebie. Ta Fantazja. Sprośnie zasnuta gorącą parą z kąpieli i mirażem snów.

- Crow, przestań. - Zsunął dłoń z jego ramienia i ułożył palce na jego ustach, które obiecały mu dwie świeczki za każdą spaloną. Nie podobało mu się to, jakie struny poruszał. Nie podobało mu się to, że mogło mu się to spodobać. Że to proste zdanie było tak słodkie, że pociągały jego struny pojęcia piękna i najwyższego czczenia ludzkich wartości. Tego, jak bardzo chciał, żeby ktoś mu tak szeptał do uszka, a potem obejmował ramieniem, za którym nic i nikt nie mógł go dosięgnąć. - Bo jeszcze się zakocham w mojej Fantazji. - We śnie. I jakie to potem byłoby bolesne wrócić do życia, do którego wracać wcale nie chciałeś, jednak nie miałeś wyboru. Musiałeś. - Nie, Crow. Śmierć jest zła. Ludzi nie można krzywdzić. A przynajmniej nie powinno się. Bo to nie krzywdzi tylko drugiej osoby. Krzywdzi też ciebie. - Dłoń z ust przesunęła się na poziom serca mężczyzny. A Laurent ożywał. Dotykany tymi słowami, jakie płynęły z kuszących ust przed jego twarzą, jakby doświadczał mentalnej gry wstępnej. Flynn lizał go słowami, dotykał ukrytych miejsc bez najmniejszego dotyku. Ocierał się o niego i naciskał z wyczuciem, by całkowicie go pobudzić, choć jego dłonie nie zbliżyły się nawet do jego ud. W końcu w niego wchodził. Głęboko do zakamarków jego duszy. - Może w końcu dzięki temu zacząłbym spokojniej spać. Licząc na to, że Bóg znów wpuści mnie do tego miejsca. - Pozwoli zamienić się ciałem z nim samym. Albo z kimś, kto nim nie był. Nie wiedział już sam. Przylgnął chętnie do dłoni sunącej po jego policzku, łasząc się do niej jak ten kociak stęskniony za drapaniem za uszkiem. Za pieszczotami, które mogą zacząć się od delikatnego głaskania po łbie, ale ten kot chciał zostać porządnie wytarmoszony. Tak, żeby potem mógł odejść i robić swoje kocie rzeczy. A gdzie wtedy odszedłby ten Crow? Laurent już nie miał wrażenia, a zwykłą pewność, że ten strach przed bólem i koszmarem był naleciałością z realiów. I z tych snów, które wcale nie kończyły się tak miło. Nawet tak miło nie zaczynały.

To musi być naprawdę piękne miasto, skoro budowały je tak piękne oczy - ta myśl nie powinna się była pojawić w jego głowie, a jednak to zrobiła. Zrobiła to nawet wtedy, gdy dotyk z wyczulonego zamienił się w mocniejszy, przynosząc skrawek bólu. Uda blondyna zacisnęły się na moment mocniej na udach czarnowłosego, nabrał szybciej powietrza, cichy, krótki dźwięk wydobył się z jego gardła - niby dźwięk sygnalizujący ból. Niby... bo jakoś to głupie serce zabiło jakoś mocniej, tak z tego strachu jak podniecenia.

- Bo ja nikogo naprawdę nie pokochałem, Fantazjo. Nawet samego siebie. - Szepnął do tych zamkniętych powiek między zetknięciami warg i zębów. Między jego ruchami dłoni, które teraz z subtelnością anielskich piór szukały przyjemności dla skóry Fleamonta.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5355), The Edge (5539)




Wiadomości w tym wątku
Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 12.01.2024, 21:11
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 13:46
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 15.01.2024, 18:56
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 15.01.2024, 23:28
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 17.01.2024, 02:59
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 17.01.2024, 12:27
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 22.01.2024, 03:24
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 24.01.2024, 14:06
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 29.01.2024, 01:43
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 30.01.2024, 17:12
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 05.02.2024, 13:05
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 13:50
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 05.02.2024, 20:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa