• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Charing Cross Road Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!!

Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!!
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#8
30.01.2024, 22:08  ✶  
Na końcu języka zatańczyła mu fraza ''Szybko biegam'', jednak w porę powstrzymał się przed tym komentarzem. Zamiast tego uśmiechnął się tylko kwaśno, rozglądając się z niepokojem na boki, jakby oczekiwał, że z którejś z pobliskich kamienic faktycznie wyskoczy tłum rozochoconych kobiet. Wzdrygnął się na samą myśl. Kiedy robił za rzecznika prasowego Brygady Uderzeniowej, przynajmniej mógł się w dowolnym momencie wycofać do biur Ministerstwa Magii. Podczas pracy w terenie musiał się nieco bardziej wycwanić, żeby komuś uciec.

— Czyli lokalni mieszkańcy was kojarzą — wywnioskował Erik, wysłuchując z uwagą tłumaczeń Layli.

Może cyrkowcy faktycznie byli niewinni? Coś mu w tym wszystkim nie grało. Skoro rozstawiali się w tej okolicy regularnie, a pracownicy byliby rozrabiakami, to skargi powinny towarzyszyć ich poprzednim wizytom. Takowych jednak Longbottom sobie nie przypominał. Jasne, możliwe, że po prostu zbadanie tych incydentów przypadało do tej pory innym Brygadzistom, jednak słyszałby przynajmniej plotki. Może jakiejś grupie sąsiadów się nudziło lub nie spodobało im się coś w zachowaniu gości? Może jakiś gibki cyrkowiec wpadł w oko czyjejś żonie i facet się teraz mścił?

— Rozumiem. To bardzo miłe z waszej strony, że je traktujecie w ten sposób — przyznał miękkim głosem Erik. Chociaż wielu czarodziejów i czarownic uznawało zwierzęta i magiczne stworzenia za swych sojuszników i przyjaciół, tak równie wielu z nich nie miało problemów z tym, aby traktować je jako źródło zysku bez nawet cienia empatii. — To może przejdziemy się do nich razem? — Przesunął mimowolnie kolejne karty swojego notesu, aby zaraz podnieść wzrok na Laylę. Bądź co bądź, wysunęła się na pozycję liderki w tej dwuosobowej grupie. — Sprawdzimy, czy faktycznie ze zwierzętami jest wszystko w porządku i wyeliminujemy w ten sposób przynajmniej te oskarżenia?

Uniósł pytająco brwi. Nie szukał pretekstu do tego, aby przyłapać kobiety na kłamstwie. Potrzebował jednak jakichś dowodów do uformowania podstawy, jaką mógłby wykorzystać w oficjalnym raporcie. Gdyby wykazały się tak dużą chęcią współpracy, na pewno wpłynęłoby to pozytywnie na obtaz grupy cyrkowej w biurach Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów. Kto wie, może nawet sprawiłoby, że zerkano by łaskawszym wzrokiem na ewentualne skargi na ich temat w przyszłości? Życie w zgodzie ze służbami bezpieczeństwa było w końcu dosyć opłacalne.

Najwyraźniej nie wszyscy tak sądzą, pomyślał z przekąsem, na dźwięk słów "poważna placówka rozrywkowa". Po części rozumiał, czemu lokalni mieszkańcy mogli podchodzić nieufnie do cyrkowców. Na swój sposób byli obcym elementem w sąsiedztwie; przyjeżdżali na parę dni, a potem znikali i na dobrą sprawę nigdy nie było wiadomo, kiedy wrócą. Ciężko było też przewidzieć, czego można się spodziewać podczas ich kolejnej wizyty. Dolohvzbiłby tutaj istną fortunę, pomyślał Erik, jednak zaraz odpędził od siebie tę myśl.

— Niektórzy nie zauważają różnicy — przyznał z niechecią, kiwając powoli głową na komentarz Elaine. — Czyli podsumowując: nie odbywają się tutaj nielegalne walki dzikich zwierząt, a za pijackie przyśpiewki są odpowiedzialni lokalni chuligani?

Jak tak teraz o tym myślał, to nie było to takie znowuż nieprawdopodobne. Charing Cross Road było rzut kamieniem od Pokątnej, a jak tak się nad tym zastanowić, to z głównej ulicy było bardzo blisko na Nokturn. A tamtejszy element często wyściubiał nosa poza swoją alejkę.

— Proponuję układ. Zobaczymy, czy z waszymi zwierzakami jest wszystko okej, podpiszecie rozkładówkę występów, okażecie aktualne licencje i obiecacie, że zaklęcia ochronne zostaną rzucone drugi raz. — Przesuwał wzrok z jednej kobiety na drugą. — Sprawa zostanie między nami, nie będzie żadnego mandatu czy wpisu do akt. W zamian za to, że dopniecie zabezpieczenia na ostatni guzik, z mojej strony będziecie mieć czystą kartę.

W jego mniemaniu była to uczciwa propozycja. Nie groził im wysokimi karami, nie sugerował tego, że za odpowiednią kwotę przymknie oko na dotychczasowe skargi... Po prostu wyciągał w ich stronę pomocną dłoń. Upewnienie się, że obozowisko było odpowiednio zabezpieczone, leżało zarówno w interesie cyrkowców, jak i okolicznych mieszkańców. Nawet jeśli doszło do zakłócenia ciszy nocnej na osiedlu, teraz cyrkowcy mieli okazję do tego, aby naprawić swój błąd.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2449), Eutierria (180), The Little Fox (760), The Tempest (1853)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Eutierria - 11.12.2023, 03:16
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 11.12.2023, 19:19
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 11.12.2023, 22:08
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Little Fox - 11.12.2023, 23:18
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 14.12.2023, 19:50
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 22.01.2024, 17:06
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Little Fox - 29.01.2024, 20:56
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 30.01.2024, 22:08
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 24.02.2024, 07:12
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 01.07.2024, 22:09
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 29.11.2024, 03:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa