Nora Figg ubiera się bardzo ekscentrycznie. Bardzo lubi zwracać na siebie uwagę swoimi strojami. Jej szafa jest kolorowa, pełno w niej sukienek w najróżniejszych odcieniach. Nie gardzi również wzorami, im bardziej pstrokate ubranie - tym bardziej najpewniej się jej będzie podobało. Sukienki, które wybiera są bardzo krótkie, w większości sięgają jej ledwo za uda. Czerpie inspiracje z mugolskiej mody, bardzo często kupuje ubrania w niemagicznej części Londynu. Praktycznie nigdy nie nosi spodni - robi to tylko wtedy, kiedy idzie z Brenną, czy Erikiem na misję w chaszcze, aby pomóc członkom Zakonu Feniksa. Nie pogardzi spódnicami, one jednak też muszą być krótkie. Nie wiedzieć czemu panna Figg lubi odsłaniać swoje krótkie nóżki. Czy posiada jakiś styl? Raczej daleko jej do tego, zazwyczaj kupuje sobie po prostu to, co wpadnie jej w oko. Nie lubi ubrań nudnych i stonowanych, wybiera je jedynie wtedy, gdy wymaga tego sytuacja (najczęściej na pogrzeby). Nie zależy jej na tym, żeby być stylową, bardziej lubi się po prostu wyróżniać z tłumu, może to wynikać z tego, że po prostu od zawsze w nim ginęła. Nigdy się niczym nie wyróżniała, nie posiadała jakichś unikalnych zdolności, więc nadrabiała to swoim ubiorem - chociaż tym mogła zwrócić na siebie uwagę w jakikolwiek sposób.
Jej szafa jest pełna dodatków, uważa, że warto obwieszać się biżuterią niczym choinka, bo czemu nie? Lubi, gdy coś się błyszczy, czy to przy uchu, czy na szyi. Ma w uszach kilka dziurek więcej, żeby móc nosić jak najwięcej kolczyków, które zawsze są kolorowe, niepasujące do siebie, bo po co miałyby pasować? Co jest ważne, Nora wybiera praktycznie zawsze buty na wysokich obcasach, z racji na swój niski wzrost rzadko kiedy można ją zobaczyć w płaskich butach. Musi jakoś sobie radzić. Może i nie jest to wygodne, jednak przez lata nauczyła się w nich bardzo zwinne poruszać, nawet po trawie, co pokazały przygotowania do Beltane, gdzie śmigała po łące niczym prawdziwa sarenka.
Norka bardzo dba o swoje ubrania, nie są one może kupowane u najwspanialszych projektantów, jednak jest nauczona szacunku do rzeczy, które kupuje. Chciałaby, aby jej służyły jak najdłużej. W jej szafie można znaleźć sukienki z czasów Hogwartu, w których pojawiała się na balach. Czasem je przymierza, żeby sprawdzić, czy nadal się w nie mieści - na szczęście pasują. Najnowszym nabytkiem w jej szafie jest różowa sukienka, którą włożyła na swoje urodziny. Na pewno nie była to jedyna okazja, na którą ją ubierze, ale lubi celebrować ważne dla siebie momenty kupnem nowego ubrania. Nie zwracaj raczej uwagi na to z czego są zrobione jej ciuchy, najważniejsze jest to, że rzucają się w oczy, a jak wiadomo takie ubrania są dosyć niewygodne. Jest gotowa trochę pocierpieć, żeby dobrze wyglądać. Jest w stanie wydać sporo na ubrania, szczególnie, że ma świadomość, że na pewno będzie w nich często chodzić, zakupy robi raczej przemyślane.
Posiada bardzo dużo kosmetyków, są równie pstrokate, co jej ubrania, tylko, że nie zawsze się maluje, nie może sobie pozwolić na pełny makijaż przy pracy w kuchni, bo by spłynął z jej twarzy.
W jej cukierni można również znaleźć bardzo dużo kolorowych fartuszków, których używa podczas pieczenia, szkoda jej ubrań w których chodzi na co dzień, więc dba o to aby się nie zabrudziły. Co do zabrudzeń... gdy dostrzeże na swoim ubraniu chociaż drobną plamę od razu idzie się przebrać, jest bardzo schludna i nie przeżyłaby ani chwili z plamą na bluzce, czy sukience. Najprawdopodobniej jest tą osobą, która prasuje swoje majtki i skarpetki.
Nie ocenia tego, w jaki sposób ubierają się inni. Uważa, że każdy ma prawo wyglądać dokładnie tak, jak mu się podoba. Jeśli przyjdzie z gołą dupą na sabat, to na pewno miało to na celu coś głębszego. Sama też nie lubi być oceniania, przyzwyczaiła się do spojrzeń skierowanych w swoją stronę i nie ucieka wzrokiem przed konfrontacją.