• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden

[1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#19
04.02.2024, 23:49  ✶  

Niebieski Chłopiec nie chciał patrzeć na Stalowego Wilka, który miał ostre kły i pazury. Chował twarz w jego ramieniu ze świadomością, że zmoczył mu koszule, ale wtulanie się teraz w drugą, ludzką istotę (nawet jeśli wcześniej przynosiła ból) była jedynym sposobem na znalezienie spokoju. To właśnie była patologia, prawda? Takie samo ukojenie znalazł u człowieka, który go pobił, a potem głaskał po głowie, żeby zeszła mu panika. Och, cóż, Laurent dawno temu miał złamaną mentalność chwiejącą go na strony, na które nie wypadało chodzić aniołom. Nie musiał teraz uciekać spojrzeniem, nie chciał się zastanawiać, czy Kayden tego kontaktu wzrokowego szuka. Trochę drżał, trochę schodziło kołatanie serca, trochę przestała unosić się jego klatka piersiowa w tych gwałtownych wdechach, bo ciało walczyło o odpowiednią dostawę dawki tlenu. Malały efekty jego paniki, malał chaos myśli. Malała energia. Kurczyła się i zmniejszała, musiała wsiąknąć w koszulę tego pięknego człowieka tak samo, jak wsiąknęły jego słone łzy. Wyczyść mu koszulę - było o wiele więcej ważniejszych słów i rzeczy do powiedzenia, ale ta myśl jednak górowała nad tym wszystkim. Powinieneś go odepchnąć i z pewnością powinieneś pokazać mu jakąś klasę. Pacnąć go w policzek, nawet jeśli nie było szans na to, żeby zabolało fizycznie to taki akt miał wyższy cel niż fizyczne utrapienie. To miało drzeć duszę. Miało poszarpać tego dumnego człowieka dokładnie tak, jak on sam chciał poszarpać jego. Och tak, zasłużyłeś, mój Książę z bajki. Nie wolno mieszać bajek z horrorami. Tracił wtedy całą swoją wiarygodność. Wtedy taka bajka stawała się niczym innym jak życiem.

- Powinieneś. - Zgodził się z nim. - Powinieneś! - Puścił jedną dłonią jego koszulę. Oprócz umycia chyba będzie musiał ją też wyprasować. Ta dłoń, ta mizernie słaba pięść, wylądowała pięścią na jego klatce piersiowej. Może i miało być to mocniejsze uderzenie, ale w tym jałowiejącym stanie bardziej przypominała kumpelskie pacnięcie. - Wspaniały... - Zamknął zaczerwienione i zmęczone oczy pod powiekami. Tak, odsunął się, teraz się odsunął, ale z opuszczoną głową, nie spoglądał w tę niesamowitą twarz, która prześcigała każdy z obrazów, jaki oglądał, a które jednocześnie potrafiła wykrzywić się w takim okrucieństwie. - Ty... haha... jakie to żałosne... - To odsunięcie z jego strony nie było tak dalekie, żeby ich ręce zostały rozłączone. To było ledwo odsunięte się o tyle, żeby do niego w pełni nie przylegał i nie opierał się o niego. A teraz stał przed nim i nie miał odwagi spojrzeć mu w twarz. - Nie myślisz tak, więc chciałeś mnie po prostu zranić? Dać mi nauczkę? Udało ci się to. - Nie musiał tego faktu stwierdzać, bo było to aż za bardzo widać - jak na otwartej dłoni. Tylko Laurent dłoni nie otwierał, bo zaciskał ciągle te pięści na koszuli. Jego okruch stabilnego lądu przy tym całym sztormie. - Mi również nie powinno zależeć. Nie powinienem poddawać się twojemu czarowi. - Ale to zrobił. Podniósł wzrok na Kaydena. Na te niezwykłe oczy, które były mu jak Gwiazda Jutrzenki, na te niepokorne fale włosów pałętające się wokół tej twarzy, jakby chciały zarzucić kurtynę na każde z mocnych spojrzeń, jakie potrafił rzucać. Teraz to spojrzenie było takie... tak mocne, że pragnął z całego zaciśniętego serca, żeby było szczere i prawdziwe. Tak samo, jak jego słowa, że wcale tak nie myślał. - Ale... nie rozumiem... - Rozluźnił uścisk. Powtórzył to słowo - to, że nie rozumiał. Bo tę niezgodność widział wcześniej, tylko to wszystko tak mocno eskalowało, tak mocno, że jego umysł uległ zresetowaniu. Wyłączeniu. - Nasze listy... po prostu ginęły? - Temu akurat całkowicie wierzył - temu, co mówił. Tylko że sowy nie gubią tak po prostu listów. Laurent nie słał ich przez swoją Nieve, bo to była za daleka podróż, używał do tego przystosowanych ptaków, za opłatą. Tym nie mniej... nigdy nie zdarzyło mu się, żeby te listy były GUBIONE. Będzie musiał porozmawiać z kurierem... Albo i nie? Przymknął oczy i pomasował się po skroniach, żeby zaraz otrzeć ponownie białą chustką swoje policzki i noc, którym pociągnął.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (5999), Laurent Prewett (7691)




Wiadomości w tym wątku
[1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.02.2024, 00:21
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 03.02.2024, 02:09
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.02.2024, 02:43
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 03.02.2024, 05:34
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.02.2024, 09:46
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 03.02.2024, 14:39
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.02.2024, 16:02
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 03.02.2024, 17:00
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.02.2024, 17:46
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 03.02.2024, 19:22
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.02.2024, 20:17
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 03.02.2024, 22:27
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.02.2024, 23:00
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 04.02.2024, 00:03
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 04.02.2024, 00:28
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 04.02.2024, 01:19
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 04.02.2024, 01:50
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 04.02.2024, 15:51
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 04.02.2024, 23:49
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 09.02.2024, 21:58
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 23:07
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 10.02.2024, 00:36
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 10.02.2024, 12:34
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 18.02.2024, 04:45
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 20.02.2024, 11:08
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 25.02.2024, 03:27
RE: [1.08.1972] Blue Boy | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 25.02.2024, 16:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa