• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[wiosna 72] Kruki z Tower

[wiosna 72] Kruki z Tower
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#17
05.02.2024, 09:49  ✶  
- Wspomniała mi kiedyś, że zobaczyła oczy... i po prostu umarła. To brzmiało dla mnie, jakby zginęła od avady, ale z drugiej strony, gdyby tak było, powinna zobaczyć błysk zielonego światła - powiedziała Brenna, odruchowo zniżając głos. Śmierć Marty zaniepokoiła kilkunastoletnią Brennę, bo z jednej strony odruchowo zaczęła współczuć duchowi - chyba dopiero wtedy dotarło od niej, że to widmo było kiedyś c z ł o w i e k i e m, uczennicą, jak ona - z drugiej myśl o tym, że ktoś zabił ją w szkole, była przerażająca. - Ale masz rację, w przypadku Nicka, przecież to na pewno był strach przed egzekucją, ból... Może duchy... to nie te same osoby, które umarły, a tylko ich część? - zastanowiła się, ale zaraz potrząsnęła głową.
Bo przecież wcale nie chciała myśleć o takich rzeczach.
- No cóż, ja na pewno nie zauważę różnicy, więc jeśli będą ładnie wyglądały, to mi wystarczy - przyznała. Jej matka i babka uwielbiały biżuterię, i naprawdę dobrze się na niej znały. Brenna z kolei potrafiła dobrać tę do ubrania i okazji, ale zdecydowanie nie wiedziała o rzemiośle dość, aby móc rozpoznać dobrze zrobioną podróbkę, jak z pewnością udałoby się tej dwójce. - Kiedyś jedyna droga do Tower wiodła przez wodę: dlatego nie dało się stąd uciec. W tej chwili sprawa wygląda inaczej - powiedziała, obracając się odruchowo ku tej bramie, która wychodziła wprost na Tamizę, gdzie łodziami przywożono zarówno skazańców, jak i koronowane głowy, które miały tutaj wypoczywać.
Albo... również zostać uwięzione.
- Może? Rozejrzyjmy się za sklepikiem - obiecała Brenna, ruszając, by ustawić się w kolejce. - Podejrzewam, że gdyby wpuszczali jak leci, w środku zrobiłby się za duży tłok... - odpowiedziała z pewnym zastanowieniem. Jako Brygadzistka od razu widziała tutaj potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Ach i trudności w upilnowaniu eksponatów, gdyby ktoś postanowił je zniszczyć... (Nie była świadoma wypadku z XIX wieku, kiedy to jedna z turystek złapała jeden z diademów i zaczęła walić nim o ścianę...)
Czekała cierpliwie, przy okazji plotąc po swojemu - czy to o murach, czy o ubraniach strażników, czy o krukach, chociaż wzrok uciekał jej czasem ku kaplicy, w której spotkały tajemniczego ducha. Zdawało się jednak, że zapomniała o nim zupełnie, gdy udało się im wejść do środka: tam, gdzie na ekspozycji czekało ponad dwadzieścia tysięcy sztuk biżuterii, w większości z ostatnich czterystu lat - bowiem Cromwell swego czasu przetopił tę starszą.
- Sama nie wiem, czy dobrze, że tu leżą, czy nie - oceniła, pochylając się nad jedną z gablot, w której spoczywał naszyjnik. - Niby więcej osób może je podziwiać, ale przecież giną w takim tłumie. I chyba większe wrażenie robi na mnie biżuteria, która kogoś zdobi, ma poprawiać mu nastrój albo ważna jest dla niego z jakiegoś powodu niż tak leży... z drugiej strony, mamy tutaj zamkniętą historię, dawne podarki i pamiątki.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4431), Olivia Quirke (4117)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 21.01.2024, 20:12
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 23.01.2024, 12:36
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 23.01.2024, 19:12
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 26.01.2024, 12:31
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 26.01.2024, 14:21
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 28.01.2024, 17:39
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 28.01.2024, 19:10
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 30.01.2024, 11:21
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 30.01.2024, 20:46
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 31.01.2024, 13:04
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 31.01.2024, 15:26
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 31.01.2024, 15:42
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 31.01.2024, 16:26
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 01.02.2024, 10:08
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 01.02.2024, 13:08
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 04.02.2024, 22:55
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 09:49
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Olivia Quirke - 05.02.2024, 20:36
RE: [wiosna 72] Kruki z Tower - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 22:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa