• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972

Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#11
05.02.2024, 13:05  ✶  
Zasłaniając jego usta dłonią, Laurent mógł poczuć, jak ukryty pod nimi uśmiech Crowa się poszerza. Wyglądał tak, jakby miał zaraz zrobić coś durnego - ugryźć go w te palce na przykład, ale nic takiego nie miało miejsca. Mężczyzna po prostu go słuchał. Słuchał, niekoniecznie słyszał... a może bardziej - niekoniecznie brał sobie te słowa do serca. Miał przestać? Niby padło tam jakieś „przestań”, tylko jak miał to odebrać jako prawdę objawioną, kiedy Laurent się tak mocno wahał? Granica zgody robiła się coraz mocniej rozmydlona.

- Nigdy nikogo nie pokochałeś? A to podobno ja jestem nadmiernie dramatyczny... - Trochę z niego zadrwił. - Wiesz, że lubię słowa? - Powiedział to, znów przesuwając dłoń wzdłuż jego skroni. - Definicje. - Zdawał się na moment gdzieś odpłynąć - do jakiegoś wspomnienia, do miejsca lub osoby, na kilka krótkich sekund, po których wrócił do tej wanny. Ta nieobecność była ledwo zauważalna, ale był tam. Oczywiście nie powiedział, o czym myślał, kiedy się zawiesił. - Uczę się ich na pamięć. - Zaczesał kosmyk platynowych włosów za ucho i przekręcił głowę w bok, bliźniaczo do poprzedniego gestu, lecz tym razem w drugą stronę. - Ale tu nie chodzi tylko o trudne, angielskie słowa. Nie da się w angielskim opisać wszystkiego, co się czuje. Wszystkiego, co istnieje. Nauczę cię dzisiaj... albo przypomnę o dwóch. Mizpah. Głęboka więź pomiędzy ludźmi, szczególnie pomiędzy takimi, których rozdzielił wielki dystans lub śmierć. Hebrajski. - Mówił to powoli. Wcześniej twierdził, że chciał się wybrać na ten festiwal, nawet wspomniał o tym, na czym najbardziej mu zależało, ale teraz widać było jak bardzo się spieszył - wcale. W tle słychać było pierwszy huk fajerwerków. Odległy, bardzo odległy. Najwyraźniej zduszony przez dystans dzielący ich od miasta. Za oknem - wciąż nic. Pustka, ciemność. Przysłonięte kroplami wody, które osiadły na szybie. - Dormiveglia. Miejsce, które rozciąga się pomiędzy snem i jawą. Włoski. Mam powtórzyć, czy zapamiętasz, śliczny chłopcze, który boi się mojej impulsywności, a jednak mi współczuje, dla którego jestem fantazją, ale podobno mnie nie kocha? Musiałem namieszać ci w życiu... Ale rozumiesz to, prawda? To jak jesteśmy połączeni. Nie musisz prosić o nic Boga, kiedy jesteś moją rozkoszą, moją radością, moim uzależnieniem... Na tej granicy pomiędzy dniem i nocą, pomyśl o mnie jak o swoim i daj mi się ogrzać. Jesteś tak zimny jak morze, nawet kiedy ogrzewa je słońce, w jego toni da się zamarznąć, ale we mnie jest wystarczająco miłości, żeby kochać cię za nas dwóch. Wróć tutaj, bez względu na drogę.

To było kłamstwo. Przykre kłamstwo, manipulacja. Bo on by wcale nie mógł istnieć, kochając kogoś, kto tego nie odwzajemniał. Był jednak zdolny do kłamania po to, żeby dostać to, czego chciał. A chciał tych oczu wtopionych w jego jestestwo, chciał tych ud zaciskających się na jego ciele. Chciał mieć blisko chłopaka, który mimo wcześniejszego zawahania, teraz wydawał się czerpać z tej sceny tyle, ile tylko zdołało udźwignąć jego serce.

Na jak dużo mógł sobie pozwolić? Gdyby mógł, związałby go, zasłoniłby mu oczy, żeby rozbudzić jego zmysły, ale ten czuł strach nawet objęty ramionami, schroniony w bliskości kogoś, kto zrobiłby dla niego wszystko. Jak bardzo musiałby się bać, gdyby odebrać mu wzrok, punkt zawieszenia w twarzy, jaką znał ze swojej rzeczywistości - pomogłoby mu to, czy przeszkodziło?

- Powiedz mi Laurent, czego pragniesz? Zarząd w zamian za rozbudowę wschodniego skrzydła, przypisał mi w tym roku jedno życzenie. Mógłbym ci je oddać. I tak jedynym czego dzisiaj chciałem, jesteś ty.

Gdyby mógł, zostawiłby na jego skórze zapis wędrówki swoich palców i zębów. Jak poemat, który tylko oni mogli poczuć i przeczytać. Laurent stałby się jego płótnem. Chciał go mieć. Nie spożywałby go w pośpiechu - powoli delektowałby się tym smakiem, nie tylko powierzchnią ciała. On chciał go mieć dogłębnie, wkopać się w szpik kości. Gdyby mógł... A może mógł, może nie spłoszy go, zamykając w szczelniejszym objęciu. Może nawet wtedy, kiedy chwyci jego biodra i przesunie go wzdłuż swojego ciała. Wyżej.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5355), The Edge (5539)




Wiadomości w tym wątku
Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 12.01.2024, 21:11
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 13:46
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 15.01.2024, 18:56
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 15.01.2024, 23:28
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 17.01.2024, 02:59
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 17.01.2024, 12:27
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 22.01.2024, 03:24
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 24.01.2024, 14:06
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 29.01.2024, 01:43
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 30.01.2024, 17:12
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 05.02.2024, 13:05
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 13:50
RE: Kraina snów // Noc z 9 na 10 lipca 1972 - przez The Edge - 05.02.2024, 20:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa