26.11.2022, 00:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.11.2022, 00:55 przez Mavelle Bones.)
Wzmianka o dziadkach przykuła uwagę. W teorii raczej szło się z rodzicami niż dziadkami, niemniej raczej nie byli sobie aż tak bliscy, żeby miała zadawać pytania i wyciągać z Patricka, o co tu dokładnie chodziło.
Zresztą, hej, Ostara! Szukanie jajek! To nie czas, żeby wyciągać mroczne sekrety na wierzch, tylko chwila dla złapania oddechu, rozerwania choćby na moment. Chwila radości, nie smutków – tych aż nadto dostarczało życie codzienne, zwłaszcza jeśli zwracało się dodatkowo uwagę na działalność Voldemorta.
Szczegół, że każde z tej trójki nie dość, że było powiązane z czarodziejskim wymiarem sprawiedliwości, to jeszcze udzielało się w Zakonie Feniksa.
- Przeceniasz mój węch – zażartowała, choć niewykluczone, że w istocie kobieta faktycznie kierowała się również i powonieniem, nie jedynie wzrokiem. Czego już nie planowała zdradzać.
Odkryj wiadomość pozafabularną
- W każdym razie, może nie rozglądasz się wystarczająco uważnie? - zasugerowała, samej starając się jak najdokładniej zlustrować otoczenie. Z jakiegoś powodu uznała, że może nie należy iść do przodu, tylko się cofnąć z parę kroków. Zatrzymała się nawet przy jednym z drzew i obeszła je dookoła. Wypatrzyła kolejne, usadzone pomiędzy kępkami mchu.
- Mam cię! - zawołała, po czym wyszczerzyła się do Patricka - Widzisz? Wystarczy odrobina uważności - rzuciła lekkim tonem, po czym ruszyła dalej...
Odkryj wiadomość pozafabularną
... ale jakoś nic , jak na razie, nie rzucało się w oczy. Niuch-niuch?
Odkryj wiadomość pozafabularną
Wyglądało na to, że węch naprawdę pomagał, bowiem dorwała kolejne jajko, schowane pomiędzy gałęziami.
- I jak wam idzie? - zerknęła na swoich kompanów, kontrolując, czy przypadkiem się nie zagubili. W każdym razie to nie koniec szukania, bynajmniej, co to jest raptem 6 jajek...?
Odkryj wiadomość pozafabularną
... a nawet 5, bowiem kiedy usłyszała krzyk Patricka, odwróciła się na tyle gwałtownie, że jedno najwyraźniej wypadło. Nawet tego nie zauważyła, śpiesząc do mężczyzny. W końcu wręcz nie mogła zajmować się dalej szukaniem, gdy towarzysz nie był w stanie brać nadal udział w zabawie!
- Jasne, Bren - zgodziła się bez problemu i dostosowując do prośby kuzynki - I ani mi się waż się obwiniać - przestrzegła, w końcu wypadki się zdarzały. Niestety. Tak więc...
Odkryj wiadomość pozafabularną
... pozostawało odprowadzić Patricka do wyjścia z lasu i znaleźć uzdrowiciela, który poskłada biedaka.
Uzbierane 5 jajek
Zresztą, hej, Ostara! Szukanie jajek! To nie czas, żeby wyciągać mroczne sekrety na wierzch, tylko chwila dla złapania oddechu, rozerwania choćby na moment. Chwila radości, nie smutków – tych aż nadto dostarczało życie codzienne, zwłaszcza jeśli zwracało się dodatkowo uwagę na działalność Voldemorta.
Szczegół, że każde z tej trójki nie dość, że było powiązane z czarodziejskim wymiarem sprawiedliwości, to jeszcze udzielało się w Zakonie Feniksa.
- Przeceniasz mój węch – zażartowała, choć niewykluczone, że w istocie kobieta faktycznie kierowała się również i powonieniem, nie jedynie wzrokiem. Czego już nie planowała zdradzać.
Rzut 1d10 - 7
40+7=47 niebieskie pole, cofam się o 2 pola -> 45 zielone pole +1; na stanie 5 jaj.
- W każdym razie, może nie rozglądasz się wystarczająco uważnie? - zasugerowała, samej starając się jak najdokładniej zlustrować otoczenie. Z jakiegoś powodu uznała, że może nie należy iść do przodu, tylko się cofnąć z parę kroków. Zatrzymała się nawet przy jednym z drzew i obeszła je dookoła. Wypatrzyła kolejne, usadzone pomiędzy kępkami mchu.
- Mam cię! - zawołała, po czym wyszczerzyła się do Patricka - Widzisz? Wystarczy odrobina uważności - rzuciła lekkim tonem, po czym ruszyła dalej...
Rzut 1d10 - 8
45+8=53 fioletowe pole; na stanie nadal 5 jajek.
... ale jakoś nic , jak na razie, nie rzucało się w oczy. Niuch-niuch?
Rzut 1d10 - 6
53+6=59 pomarańczowe pole; percepcja ◉◉◉◉○ +1 jajko; na stanie 6 jajek
Wyglądało na to, że węch naprawdę pomagał, bowiem dorwała kolejne jajko, schowane pomiędzy gałęziami.
- I jak wam idzie? - zerknęła na swoich kompanów, kontrolując, czy przypadkiem się nie zagubili. W każdym razie to nie koniec szukania, bynajmniej, co to jest raptem 6 jajek...?
Rzut 1d10 - 7
59+7=66 czerwone pole -1 jajko; na stanie 5 jajek
... a nawet 5, bowiem kiedy usłyszała krzyk Patricka, odwróciła się na tyle gwałtownie, że jedno najwyraźniej wypadło. Nawet tego nie zauważyła, śpiesząc do mężczyzny. W końcu wręcz nie mogła zajmować się dalej szukaniem, gdy towarzysz nie był w stanie brać nadal udział w zabawie!
- Jasne, Bren - zgodziła się bez problemu i dostosowując do prośby kuzynki - I ani mi się waż się obwiniać - przestrzegła, w końcu wypadki się zdarzały. Niestety. Tak więc...
Rzut 1d10 - 7
66+7=73 koniec planszy
... pozostawało odprowadzić Patricka do wyjścia z lasu i znaleźć uzdrowiciela, który poskłada biedaka.
Postać opuszcza sesję
Uzbierane 5 jajek