• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton

[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
05.02.2024, 20:37  ✶  
– Dziwne, że w ogóle mieszka w Little Hangleton, gdzie mugole oddychają tym samym powietrzem. Może powinnam wysłać mu uprzejmy, anonimowy liścik „panie Rookwood, wdycha pan powietrze, które wcześniej mieli w płucach mugole, ergo, jest pan po części mugolem”. Może przestałby oddychać i umarł przez uduszenie – oświadczyła Brenna jeszcze z poważną miną nim przemieniła się w wilka.
Cóż, lubiła snuć różne absurdalne wizja, a ta nie była nawet aż tak nieprawdopodobna, czyż nie…?
*

– Proszę, żadnych krwiożerczych wampirów. Ostatnio dostaję sprawy związane z wampirami trochę za często.
Brenna aż się wzdrygnęła. Może była to pewna hipokryzja z jej strony, że absolutnie ignorowała to, że Zimni zapewne umarli i wrócili do życia, a ich niską temperaturę wrzucała do worka „teraz taki ich urok, trzeba się tego pozbyć po prostu dla ich bezpieczeństwa”, a jednocześnie uważała istnienie wampirów za coś nienaturalnego. Starała się nie dać tego po sobie pokazać, próbowała pamiętać, że oni też wciąż czują, ale gdzieś w głowie miała myśl, że gdy przejmie nad nimi władzę głód – nie będą troszczyć się o nic i o nikogo.
– Ehem, nie to, że wątpię w twoje zdolności w tym zakresie, ale jak miałabym zabrać wtedy to ciało? Transmutować i włożyć do kieszeni? Trochę się boję skutków – roześmiała się na odpowiedź kuzynki. Mavelle zapewne potrafiłaby odwrócić uwagę patologa czy strażnika całkiem skutecznie. Jeśli szło o flirtowanie ona i Erik… nawet nie dało się powiedzieć, że byli od Brenny kilka razy lepsi, bo przecież mnożenie przez zero zawsze dawało wynik zero.
Ale Brenna obawiała się, że nawet uroda i charyzma Bones nie wystarczyłaby do odwracania uwagi tak dobrze, aby ona mogła spokojnie porwać ciało.
– Dlatego… może zacznijmy tak… – powiedziała i obróciła się wokół własnej osi, szepcąc cicho inkantację appare vestigum. Złocisty proszek posypał się z jej różdżki, pokrył podłogę i meble. Pojawiały się w nim ślady wilczych łap i stóp – ich własny trop. Nic więcej. Żaden z policjantów, którzy tu weszli, nie zostawił po sobie śladów, bo nie miał w sobie magii. Nic nie wskazywało też na to, że w salonie znajdowały się magiczne przedmioty albo jakieś zabezpieczenia. – W porządku, jeżeli zabił go jakiś magiczny przedmiot, to nie znajdował się w salonie… ale skoro znaleziono go tutaj, to popatrz, tuż obok jest szafka z telefonem. – Brenna podeszła bliżej i wskazała na mebel. – Niekoniecznie więc odniósł obrażenia tutaj. Mógł się tu przyczołgać i chciał zadzwonić po pomoc, ale nie zdążył. I taka wersja wykluczałaby też, że zaatakował go jakiś czarodziej, bo nie miałby szansy dotrzeć aż tutaj. Cholera, może trzeba było najpierw ukraść policyjne raporty albo skonfundować jakiegoś mugola… w każdym razie… rozdzielamy się, i jedna sprawdza piwnicę, druga piętro, czy idziemy na górę razem? – zapytała, odwracając się w stronę schodów.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2825), Mavelle Bones (2812)




Wiadomości w tym wątku
[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 23.01.2024, 21:29
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:15
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:20
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:30
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:37
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:42
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:53
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:55
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 21:19
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 07.02.2024, 22:31
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 07.02.2024, 23:02
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 09.02.2024, 23:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa