07.02.2024, 16:12 ✶
miesiąc miłości
Pączek latał zupełnie bez sensu, jakby nie wiedział dokąd ma zmierzać, jego pani nie miała pojęcia, czy sowa znajdzie osobę, do której był zaadresowany ten list, pisany późną nocą. Papier był pomięty, jakby nie do końca była pewna, czy chce go wysłać, być może został wyciągnięty z kosza, w którym wylądował przez nie do końca zdecydowanego nadawcę. Pismo było gdzieniegdzie niewyraźnie, pisany był pod wypływem nagłych emocji, albo za dużej ilości wypitego alkoholu. Norka nie miała pojęcia, że Pączek wylądował w karczmie jej babki.
Nie spodziewałam się, że to dalej we mnie siedzi. Uświadomiłam sobie jednak, że nie zaznam spokoju dopóki czegoś z tym nie zrobię. Wiem, że to Ty, to nie mógł być nikt inny.
To boli, wiesz.
Nadal boli.
Wracam do tych chwil, ciągle, nie potrafię o Tobie zapomnieć. Zastanawiam się, co zrobiłam źle, dlaczego nie udało się nam to wspólne życie i jak wyglądałoby ono, gdybyśmy nadal byli razem.
Chciałabym uzyskać odpowiedź, chociaż krótką na pytanie dlaczego wszystko się tak potoczyło. Może wreszcie będę mogła ruszyć dalej. Nie wiem czemu zwlekałam z tym tyle czasu, może przez tą cholerną dumę, której dawno powinnam była się pozybć.
Nie było Cię obok tyle lat, nie wiem, gdzie jesteś, czy w ogóle to przeczytasz, ale wiedz, że nie zapomniałam. Nadal tęsknię.
Pączek latał zupełnie bez sensu, jakby nie wiedział dokąd ma zmierzać, jego pani nie miała pojęcia, czy sowa znajdzie osobę, do której był zaadresowany ten list, pisany późną nocą. Papier był pomięty, jakby nie do końca była pewna, czy chce go wysłać, być może został wyciągnięty z kosza, w którym wylądował przez nie do końca zdecydowanego nadawcę. Pismo było gdzieniegdzie niewyraźnie, pisany był pod wypływem nagłych emocji, albo za dużej ilości wypitego alkoholu. Norka nie miała pojęcia, że Pączek wylądował w karczmie jej babki.
28/29.07.72
Nie spodziewałam się, że to dalej we mnie siedzi. Uświadomiłam sobie jednak, że nie zaznam spokoju dopóki czegoś z tym nie zrobię. Wiem, że to Ty, to nie mógł być nikt inny.
To boli, wiesz.
Nadal boli.
Wracam do tych chwil, ciągle, nie potrafię o Tobie zapomnieć. Zastanawiam się, co zrobiłam źle, dlaczego nie udało się nam to wspólne życie i jak wyglądałoby ono, gdybyśmy nadal byli razem.
Chciałabym uzyskać odpowiedź, chociaż krótką na pytanie dlaczego wszystko się tak potoczyło. Może wreszcie będę mogła ruszyć dalej. Nie wiem czemu zwlekałam z tym tyle czasu, może przez tą cholerną dumę, której dawno powinnam była się pozybć.
Nie było Cię obok tyle lat, nie wiem, gdzie jesteś, czy w ogóle to przeczytasz, ale wiedz, że nie zapomniałam. Nadal tęsknię.
N.