07.02.2024, 16:02 ✶
22.06 o świcie, biała sowa dostarczyła niewielkie zawiniątko. List był dziwny, papier nieco sztywny, a w środku gałązka świeżego, absolutnie niemożliwego do kwitnięcia obecnie wrzosu. Na kartce znajdowały się trzy słowa napisane małym, ciasnym i kanciastym pismem, jakby ktoś je wyskrobał kurzym pazurem:
Jeśli Nora zdecydowała się to zrobić, pod wpływem jej oddechu gałązka zmieniła się w słoiczek domowych powideł, obwiązana wrzosową wstążką, do której przyczepiony był drugi bilecik:
dmuchnij na mnie
Jeśli Nora zdecydowała się to zrobić, pod wpływem jej oddechu gałązka zmieniła się w słoiczek domowych powideł, obwiązana wrzosową wstążką, do której przyczepiony był drugi bilecik:
wszystkiego najlepszego kolejnego dnia
mam nadzieję, że nadal je lubisz
S.
mam nadzieję, że nadal je lubisz
S.