07.02.2024, 21:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.10.2024, 20:30 przez Król Likaon.)
adnotacja moderatora
Rozliczono - Samuel McGonagall - osiągnięcie Piszę, więc jestem
5.07.72
Urocze domostwo letnie Philipa Nott'a
Urocze domostwo letnie Philipa Nott'a
Lipiec był gorący i życzliwy ciepłem i swoją łagodnością. Tylko chwasty zaczęły jakoś dziwacznie wyrywać się spod kontroli. Było ich więcej, ich korzenie sięgały głębiej. Ogród zarastał, przestał cieszyć oko.
Nie, żeby Samuela nie cieszył ten stan. Podwójnie. Kibicował roślinom. Im było ich więcej, tym on sam czuł się lepiej, korzystniej, bezpiecznej w obcym małomiasteczkowym świecie. Druga sprawa też była bardzo przyjemna — jako osoba pozbawiona stałej pracy, z przyjemnością łapał się drobnych zleceń, które obejmowały zakres jego specjalizacji, a ogród był jedną z nich.
Nie miał za dobrego oka, ale ręce silne umiejące obsługiwać narzędzia. Żal mu było chwastów, pożywnej i różnorodnej tkanki, mieszkania wielu. Ale, praca była pracą, a za uzbierane pieniądze... Cóż, miał swoje plany.
Rwąc, spulchniając ziemię, wysuwając z łagodnością białe nitki korzeni, nucił smutną melodię o wspaniałym miejscu, do którego odchodzą dusze martwych żeglarzy zwanym Fidler's Green. To była dobra praca. Przynajmniej z nikim nie trzeba będzie rozmawiać, gospodarza zdawało się, nie było w domu.
Perfekcyjne złote popołudnie.