07.02.2024, 22:21 ✶
Gałęzie zaklętego przedmiotu poruszyły się lekko, jakby drzewo chciało pozbyć się swoich liści. Nic takiego jednak się nie stało: zamiast tego coś szczęknęło w środku, a potem pień otworzył się.
W środku znajdowały się fiolki.
Bez wątpienia zabezpieczono je zaklęciami, a mechanizm stanowił kolejne zabezpieczenie, samo w sobie. Z początku nie było jasne, co jest w środku - srebrzysta ciecz, która je wypełniała, nie kojarzyła się Ginny z żadnym eliksirem. Pandora po chwili mogła jednak skojarzyć, że przypominają... wspomnienia. Takie, jakie przelewało się teraz do myślodsiewni. O ile dwa były całkowicie klarowne, o tyle jednak pozostałe stały się nieco mętne.
Być może uszkodził je czas.
A może od samego początku były zmanipulowane przez tego, kto je tutaj umieścił - lub tego, do kogo należały?
W środku znajdowały się fiolki.
Bez wątpienia zabezpieczono je zaklęciami, a mechanizm stanowił kolejne zabezpieczenie, samo w sobie. Z początku nie było jasne, co jest w środku - srebrzysta ciecz, która je wypełniała, nie kojarzyła się Ginny z żadnym eliksirem. Pandora po chwili mogła jednak skojarzyć, że przypominają... wspomnienia. Takie, jakie przelewało się teraz do myślodsiewni. O ile dwa były całkowicie klarowne, o tyle jednak pozostałe stały się nieco mętne.
Być może uszkodził je czas.
A może od samego początku były zmanipulowane przez tego, kto je tutaj umieścił - lub tego, do kogo należały?