07.02.2024, 22:41 ✶
Może powinien był całkiem zadowolony z faktu, że Brenna go poznała już po samym głosie, ale zbyt zajęty był swoim rozkwaszonym przez nią nosem, bo czuł chyba właśnie, jak mu z niego cieknie. Na całe też szczęście, nie postanowiła mu się odwinąć na ten przeprowadzony na nią w amoku atak, bo pewnie trafiłaby znowu i na przykład, podbiła mu do tego oko. A potem by się musiał tłumaczyć Florence, że ta baba co go przed nią ostrzegała, to znowu nawywijała jakieś głupoty.
Gdzie oni tak właściwie byli w sumie? Śmierdziało w ten charakterystyczny sposób, jakby ktoś wysypał ciemne, brudne alejki popiołem, z intensywnością o wiele większą niż ta, którą można było poczuć w zaułkach takiego Nokturnu. Zatem ścieżki, fenomenalnie wręcz. Nawet jeśli nie miał do nich nic personalnie, to zwyczajnie nie planował dzisiejszego dnia spaceru, szczególnie kiedy zdążył się całkiem nie tak dawno rozsiąść przyjemnie w domowym salonie.
Obejrzał się za Longbottom, kiedy ta pognała na ratunek komuś, nawet nie do końca się skoncentrował komu, a nawet jakby próbował, to nie miał zbytnio na to szansy, bo facet któremu jeszcze przed chwilą brygadzistka próbowała dać w mordę, postanowił to aurorowi właśnie podziękować za to, że ten przyjął na siebie przeznaczony dla niego cios. No co za niewdzięcznik.
Atreus poczuł, jak facet wyprowadza mu cios w szczękę, gdzieś zza granicy wzroku i cholera, no sam się wystawił, ale nie spodziewał się że oberwie za niewinność. To jednak wystarczyło, żeby zogniskował swoją uwagę na nim właśnie, w pierwszej chwili, kiedy go tak odrzuciło od ciosu, patrząc na tę trzymaną przez siebie szklankę. Była pusta i nagle mu się zrobiło tak strasznie smutno, bo by mu się teraz przydało jakieś dodatkowe wsparcie. Ale może to i lepiej, teraz mógł, i też zrobił, zamachnąć się żeby typowi roztrzaskać te szklankę na głupim łbie.
Szkło posypało się, cudem mu tylko nie kalecząc ręki, ale zamiast tego ładnie rozcinając skórę na głowie napastnika. Ten odruchowo podniósł ręce wyżej, ale nie by znowu zaatakować, a by sięgnąć nimi do rany, chyba trochę zmieszany, całą sytuacją, co dało tylko Atreusowi szansę, by uderzyć go znowu, tym samym w podbródek i to z taką wprawą, że typa zwyczajnie znokautował.
rzuty czy widzę jak typ mnie bije i jak ja go bije
a tu rzut dla npc czy się obronił przed moim super ciosem 94
Gdzie oni tak właściwie byli w sumie? Śmierdziało w ten charakterystyczny sposób, jakby ktoś wysypał ciemne, brudne alejki popiołem, z intensywnością o wiele większą niż ta, którą można było poczuć w zaułkach takiego Nokturnu. Zatem ścieżki, fenomenalnie wręcz. Nawet jeśli nie miał do nich nic personalnie, to zwyczajnie nie planował dzisiejszego dnia spaceru, szczególnie kiedy zdążył się całkiem nie tak dawno rozsiąść przyjemnie w domowym salonie.
Obejrzał się za Longbottom, kiedy ta pognała na ratunek komuś, nawet nie do końca się skoncentrował komu, a nawet jakby próbował, to nie miał zbytnio na to szansy, bo facet któremu jeszcze przed chwilą brygadzistka próbowała dać w mordę, postanowił to aurorowi właśnie podziękować za to, że ten przyjął na siebie przeznaczony dla niego cios. No co za niewdzięcznik.
Atreus poczuł, jak facet wyprowadza mu cios w szczękę, gdzieś zza granicy wzroku i cholera, no sam się wystawił, ale nie spodziewał się że oberwie za niewinność. To jednak wystarczyło, żeby zogniskował swoją uwagę na nim właśnie, w pierwszej chwili, kiedy go tak odrzuciło od ciosu, patrząc na tę trzymaną przez siebie szklankę. Była pusta i nagle mu się zrobiło tak strasznie smutno, bo by mu się teraz przydało jakieś dodatkowe wsparcie. Ale może to i lepiej, teraz mógł, i też zrobił, zamachnąć się żeby typowi roztrzaskać te szklankę na głupim łbie.
Szkło posypało się, cudem mu tylko nie kalecząc ręki, ale zamiast tego ładnie rozcinając skórę na głowie napastnika. Ten odruchowo podniósł ręce wyżej, ale nie by znowu zaatakować, a by sięgnąć nimi do rany, chyba trochę zmieszany, całą sytuacją, co dało tylko Atreusowi szansę, by uderzyć go znowu, tym samym w podbródek i to z taką wprawą, że typa zwyczajnie znokautował.
rzuty czy widzę jak typ mnie bije i jak ja go bije
a tu rzut dla npc czy się obronił przed moim super ciosem 94