Drogi Alastorze,
Rzeczywiście, mogłoby tam zabraknąć miejsca dla mnie. Za wiele brutalnych opowieści, specyficznego żartu i za mało czułości. Z ciekawości - kto z tobą pojechał? Czasem sądzę, że znam za dużo aurorów i brygadzistów jak na moje spokojne życie. Może to kwestia
tego, że najbliżsi mi kuzyni oblegają aurorskie biuro? Ciężko mi sobie wyobrazić Atreusa na rybach, choć Oriona już jak najbardziej.
Och, mam swoje sekrety na lepszy połów ryb. Na to, żeby nie było ich w ogóle, również. Zdradzę ci, że są zupełnie inne niż na połów rybaków i marynarzy, ale resztę pozostawię dla siebie w sekrecie. Ale z innych profitów przyniosę ze sobą śpiew i butelkę dobrego Château. I dużą dawkę ciepła, jeśli letnie słońce ci go nie dostarczyło w odpowiedniej ilości.