Nie próbował ukryć swojego zaskoczenia, że wiedziała kim był. Uznał, że nie będzie musiał tak kręcić i udawać. Może będzie łatwiej się czegokolwiek dowiedzieć? To nie powinno być trudne, aby porozmawiać z jakąś charłczaką, nie? Zdawał sobie sprawę, że kobieta może nie chcieć z nim współpracować ze względu na jej relacje z poszukiwanym. No nic, nie zamierzał gdybać, a jedynie działać. Przyjrzał się kobiecie uważnie i dostrzegł w niej tę urodę, którą mogłaby uwieść niejednego mężczyznę w swojej przeszłości. Zawodu jej też nie oceniał, bo w sumie zazwyczaj nie była to wina kobiet, że wybierały taką pracę. Gdyby nie było osób potrzebujących takich zawodów to nie byłoby takich zawodów – proste. Sam nigdy nie skorzystał z takich usług i raczej nie zamierzał.
– Nie, nie potrzebuję tych usług. Przyszedłem zapytać o pewnego mężczyznę z twojej przeszłości. Nie będę owijać też w piękne słowa i kłamstwa. Mógłbym wejść? To nie jest odpowiednie miejsce do rozmów – odparł rozglądając się dookoła. Oczywiście czujność zachowywał, oczywiście był przygotowany na atak nawet ten magiczny. Raczej nie ufał tak po prostu ludziom i nie sądził, aby Colette też była osobą godną zaufania.
Starał się też nie wyglądać groźnie, uśmiechał się szczerze, a doskonale wiedział jak działał jego wzrost wobec takich osób jak starsze, małe, bezbronne kobiety. Czuł, że ona nie wykazuje się strachem, ale to tylko potęgowało u niego czujność. W końcu nie wiedział, co działo się za drzwiami, nie wiedział, czy nie miała tam jakiegoś mężczyzny, który mógłby przypuścić na niego atak nie? Próbował też karcić siebie za ten brak zaufania, ale czujności nigdy za wiele, a zwłaszcza w takich czasach.
Rzut na percepcję
Akcja nieudana
Rzut na charyzmę
Slaby sukces...