• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie

[27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#3
08.02.2024, 23:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.02.2024, 14:56 przez Samuel McGonagall.)  
Zatrzymał się w połowie gestu, gdy usłyszał głos dziedzica.

Podobnie umilkła melodia, którą nucił, ale przecież to przez grzeczność, przez rozpoczętą rozmowę. Nie nawykł do tego, żeby podczas roboty rozmawiać z kimkolwiek, ale mieszkańcy Doliny mieli ten nieznośny nawyk prowadzenia takich drobnych rozmów o niczym. Czuł się bardzo zagubiony w tej materii, nie wiedziąc do końca czego się od niego oczekuje. W końcu w umowie była mowa o płocie i jeśli ten spełni oczekiwania, o domku ogrodnika. Nigdzie nie było mowy o pogaduszkach.

Dlatego też słuchał, próbował pojąć, czego też jego pracodawca od niego chce.

Jedzenie.

Zmarszczył czoło. Czy będzie musiał za nie zapłacić tak samo jak czasami płacił u Lizzy?

Tak naprawdę nie myślał wcześniej o jedzeniu, ale gdy pojawiło się w zasięgu, zdał sobie sprawę z tego, że jadł ostatnio wczoraj. Jego brzuch zaskwierczał głośno od wywiniętych kiszek, ale na przystojnej twarzy nie zagościła oznaka zażenowania.

Skinął głową, przyjmując talerz i zaczął jeść od razu, zagarniając kawałkiem chleba jajecznicę prosto do ust. Jadł pospiesznie, nawet nie przysiadając, tak by jak najprędzej uciszyć kiszki i powrócić do pracy. Dopiero spojrzenie do piękną twarz rozmówcy nieco spowolniła proces. Samuel przełknął i na moment zapatrzył się uciekając wspomnieniami do pierwszego razu, gdy ujrzał go w pełnej krasie. Roześmianego, swobodnie obejmującego Norę i opowiadający jej w bardzo mądrych słowach bardzo wyszukany zapewne żart...

Wtedy pierwszy raz Sam poczuł zazdrość, a od tamtej chwili spirala myśli i nieznanych emocji doprowadziła go do życia bez Nory. Życia, w którym musiał się przekonywać, że tak jest dla nich oboje lepiej. Powinien go pewnie nienawidzić, ale tak naprawdę był mu bardzo wdzięczny – dzięki niemu nie opuścił rodziców i mógł być przy łożu umierającego ojca. Dzięki niemu nie nosił ciężaru poczucia winy, gdyby rozstał się z nimi w kłótni i wrócił po roku do opuszczonej przez bóstwa i ludzi leśniczówki. Samo wyobrażenie tej sytuacji sprawiało, że Sam chciał przemienić się w krogulca i lecieć bez tchu ku zatraceniu do słońca.

Nie było to jednak coś, co nadawało się do mówienia w trakcie tych małych, nieważnych rozmówek mających najprawdopodobniej takie zastosowanie jak bezmyślne bzyczenie otaczających ich owadów, dlatego też Samuel zachował te myśli dla siebie.

Z pomocą przyszła mu szczera, przystojna twarz Erica – osadzała go w tu i teraz. Sam żuł wolniej i myślał, że Longbottomowie i ich goście przypominali stado jeleni. Nie potrzebował jakiegośtam napompowanego rankingu, by wiedzieć, że spośród wszystkich stojący przed nim byk jest najznamienitszy. Wyobrażenie sobie Erica jako centaura, z pięknym dumnym porożem, odsłoniętymi szerokimi barkami, i pełnym terytorializmu chwytem na długiej włóczni paradoksalnie osadzało skromnego chłoptasia w rzeczywistości.

Przełknął.

– Części nie dało się odratować, ale mam deski, zaraz je przytnę, wyhebluje i nie będzie widać różnicy. – powiedział cicho, wskazując ręką, na której był gorący wciąż talerz z połową zawartości. Nie wiedział co powiedzieć więcej, więc gdy się odwrócił, od razu spojrzał na psa i mimowolnie jego twarz rozluźniła się, jak zwykle kobietom twarz jaśniała na widok malutkich dzieci. Głowa mu zadrżała, gdy przechylił ją, mimikrą oddając psie zaciekawienie. A potem przykucnął, marszcząc nos kilkukrotnie, wciągając psi zapach mieszkańca domu, którego nie miał okazji wcześniej poznać. O ileż było to bardziej naturalne niż jakieś tam... rozmowy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (6132), Samuel McGonagall (5327)




Wiadomości w tym wątku
[27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 07.02.2024, 15:55
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 08.02.2024, 14:02
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 08.02.2024, 23:53
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 11.02.2024, 01:04
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 12.02.2024, 11:56
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 13.02.2024, 01:06
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 13.02.2024, 10:09
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 14.02.2024, 01:04
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 14.02.2024, 12:57
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 14.02.2024, 21:45
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 15.02.2024, 10:29
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 15.02.2024, 17:41
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 15.02.2024, 17:43
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 15.02.2024, 22:50
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 16.02.2024, 14:43
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 17.02.2024, 00:31
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 17.02.2024, 14:16
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 17.02.2024, 21:27
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 18.02.2024, 00:13
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 18.02.2024, 20:20
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 18.02.2024, 21:08
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 19.02.2024, 17:34
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 19.02.2024, 22:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa