• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that?

[27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that?
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#12
09.02.2024, 06:05  ✶  
Przez moment zastanawiał się, patrząc po suficie, jakby szukał tam dodatkowej inspiracji, ale w końcu wzruszył ramionami, dochodząc do wniosku, że może nic innego nie wymyśli. Wampirzyca nie była w sumie taka zła. Może byli najedzeni, albo co. Z wampirami można było w każdym razie rozmawiać, a przynajmniej z niektórymi. Można było też, gdyby próbowały się im włamać do pokoju, posłać w nie zaklęciem.

- Brzmi prawdopodobnie - podsumował, nie mając w sumie nic lepszego do dodania w tym temacie. Nawet jeśli była wampirzycą, to naprawdę urokliwą i gdyby nie fakt, że tak tu było dziwnie i upornie, że ich ta ulewa tutaj zamknęła i odcięła od wszelkich dróg komunikacji czy ucieczki, to by nawet nie narzekał.
- Tak? - nie mrugnął nawet okiem, nie kryjąc się specjalnie z tym, że on ani tego nie rozważał jakoś szczególnie, ani też nawet gdyby, to istniało duże prawdopodobieństwo że mógł ich zwyczajnie nie pamiętać. - Może domowa, a może Binns wysłał całą swoją rodzinę na zagraniczne nauki. Jeśli urodziły się i wychowały tutaj, to nawet nie miałyby akcentu po takiej Francji. Czy ty znasz wszystkich, którzy chodzili do Hogwartu w okolicy twojego rocznika? - brzmiało to dość męcząco, jak się tak nad tym zastanowić. Może ilości nie szły w setki, ale w sumie... w sumie to nie wiedział przecież nawet, bo nie pamiętał przynajmniej połowy twarzy. Najskuteczniejszym sposobem w szkole, żeby zapaść w jego pamięci, było albo znaleźć się na boisku Quidditcha, albo się z nim pobić. Brenny pamiętał przez pryzmat Anthony'ego chyba tylko dlatego, że za daleko był od niej, kiedy jej tym tłuczkiem pierdolnął.

- Całkiem smaczna była ta herbata, nie kłamałem. I chyba nawet nie czuję się jakoś dziwnie - wydedukował, drapiąc się wolną ręką po szczęce, przez moment analizując smak zaserwowanego napitku, ale no - był normalny. Herbata z miodem, jaką się często podawało człowiekowi na rozgrzanie i pobudzenie organizmu do zwalczania choroby, która nawet jeszcze nie nadeszła i nie zastanowiła się nad tym, czy rozgościć w cudzym organizmie. - Ale no, to by było sensowne, żeby nas położyć osobno. Gdyby oczywiście chcieli nas zjeść, a w sumie pomijając fakt, że wszystko to cholernie podejrzane, to się niespecjalnie zanosi? - zaryzykował stwierdzenie. - Nie cierpię na pluton egzekucyjny czekający w domu. Bardziej na częste, że powinienem uważać ponieważ: wstaw dowolną wizję, którą ktoś rano zobaczył w herbacie - skrzywił się odrobinę, ale bardziej z przekąsem, niż prawdziwym zirytowaniem tematem. - Biorąc pod uwagę to, jak Mavelle wydaje się za mną przepadać, musi być w niebo wzięta, że ten świstoklik pierdolnął razem ze mną - uśmiechnął się, może nieco zaczepnie, może nieco kpiąco, wciąż doskonale pamiętając te pasywno-agresywne muffinki i makaroniki, które mu wysłała po Nokturnie. - Wiesz, to całkiem zabawne, bo ktoś mi nie tak dawno powiedział, że przyciągasz kłopoty. No i jesteśmy. Ciekawy jestem, co będzie dalej - wyraz twarzy złagodniał nieco, nawet jeśli wciąż gdzieś w kącikach ust czaił się nonszalancki uśmiech. A kiedy wyplotła wreszcie palce z jego uścisku, poklepał kieszenie.
- Przezorny zawsze ubezpieczony. - odwrócił od niej i podszedł do okna, uchylając lekko okiennice. Wiatr zaświszczał, kiedy zapalił papierosa, wyglądając na moment na zewnątrz, jakby mając nadzieję, że cokolwiek się zmieniło. W innych okolicznościach pewnie by się nawet nie oglądał na te okna.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (4055), Brenna Longbottom (4990)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 02.01.2024, 05:43
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 10.01.2024, 03:57
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 10.01.2024, 04:38
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 23.01.2024, 20:59
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 23.01.2024, 22:03
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 05.02.2024, 03:39
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 10:59
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 07.02.2024, 05:45
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 07.02.2024, 09:54
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 08.02.2024, 06:39
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 08.02.2024, 10:08
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 09.02.2024, 06:05
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Brenna Longbottom - 09.02.2024, 16:08
RE: [27.07.72, wieczór] Stupid cupid, why'd you do me like that? - przez Atreus Bulstrode - 13.02.2024, 00:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa