09.02.2024, 22:17 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.02.2024, 22:26 przez Neil Enfer.)
Bezmyślne rysunki powstawały na kartce, liście, kwiaty, kości i piach. Cały czas kątem oka obserwował mężczyznę, który ewidentnie przechodził jakieś załamanie nerwowe. Niestety jednak nie słyszał co mówi do zwierzęcia, aj jak żałował, że nie ma słuchu godnego kota, a z ruchu warg niewiele umiał wyczytać, pojedyncze słowa, sylaby, które nie miały sensu i nie wiedział nawet czy są dobrze odczytane.
Przywiązał coś do ptasiej nóżki, niezwykle przykładając się do wiązania, co nie było zaskakujące, w końcu zgubić wiadomość na którą ktoś czeka to najgorszy błąd pocztowego ptaka. Oh, zaraz... Wrócił wzrokiem do notesu kontynuować rysunki, ale na kartce panował chaos i nie wiedział w co ręce wsadzić. Spodziewał się... Niczego się nie spodziewał, od popatrzył tylko na faceta, a ten! Chłopak wzdrygnął się i odruchowo odsunął gdy z notesem zaczęło się dziać coś złego. BEZCZELNY! Spojrzał na faceta oburzony, ale ten odchodził już w stronę kuchni. ON! CO! CZEMU! OŻ TY SKUBAŃCU! Tak łatwo nie odpuści, nie da się tak traktować, czasy szkoły się skończył i jeśli chciał być lepszy niż był kiedyś musiał udowodnić, że jest w stanie sam sobie pomóc, sam o siebie zadbać.
Uważając, czy nikt się mu nie przygląda pochylił się do plecaka, niby nic nie robiąc, ale wyjął i postawił na ziemię jeden z pustych słoików jakie miał ze sobą. Zaraz wyszeptał zaklęcie i słoik zmienił się w szczura, piękny nie był, mocno wyłysiały, ale to dawało nawet lepszy efekt, w końcu nic nie przeraża tak, jak chory szczur w restauracji, prawda? Wyrzucił pod nosem kolejne szepty słyszalne tylko dla niewielkich uszek i szczurek z piśnięciem podskoczył radośnie i potuptał dzielnie w stronę zaplecza, tam gdzie przed chwilą zniknął mężczyzna.
Niesłyszalne kroki szybkich łapek, czuje węszenie i w końcu go znalazł, polecony przez mugolaka cel. Niezdrowo wyglądający zwierz podleciał do Sama, skacząc na niego, chwytając się od razu jego nogawki pazurzastymi łapkami, skubiąc ją ząbkami z walecznymi piskami.
Na transmutację:
Na zauroczenie:
Przywiązał coś do ptasiej nóżki, niezwykle przykładając się do wiązania, co nie było zaskakujące, w końcu zgubić wiadomość na którą ktoś czeka to najgorszy błąd pocztowego ptaka. Oh, zaraz... Wrócił wzrokiem do notesu kontynuować rysunki, ale na kartce panował chaos i nie wiedział w co ręce wsadzić. Spodziewał się... Niczego się nie spodziewał, od popatrzył tylko na faceta, a ten! Chłopak wzdrygnął się i odruchowo odsunął gdy z notesem zaczęło się dziać coś złego. BEZCZELNY! Spojrzał na faceta oburzony, ale ten odchodził już w stronę kuchni. ON! CO! CZEMU! OŻ TY SKUBAŃCU! Tak łatwo nie odpuści, nie da się tak traktować, czasy szkoły się skończył i jeśli chciał być lepszy niż był kiedyś musiał udowodnić, że jest w stanie sam sobie pomóc, sam o siebie zadbać.
Uważając, czy nikt się mu nie przygląda pochylił się do plecaka, niby nic nie robiąc, ale wyjął i postawił na ziemię jeden z pustych słoików jakie miał ze sobą. Zaraz wyszeptał zaklęcie i słoik zmienił się w szczura, piękny nie był, mocno wyłysiały, ale to dawało nawet lepszy efekt, w końcu nic nie przeraża tak, jak chory szczur w restauracji, prawda? Wyrzucił pod nosem kolejne szepty słyszalne tylko dla niewielkich uszek i szczurek z piśnięciem podskoczył radośnie i potuptał dzielnie w stronę zaplecza, tam gdzie przed chwilą zniknął mężczyzna.
Niesłyszalne kroki szybkich łapek, czuje węszenie i w końcu go znalazł, polecony przez mugolaka cel. Niezdrowo wyglądający zwierz podleciał do Sama, skacząc na niego, chwytając się od razu jego nogawki pazurzastymi łapkami, skubiąc ją ząbkami z walecznymi piskami.
Na transmutację:
Rzut Z 1d100 - 45
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Na zauroczenie:
Rzut Z 1d100 - 54
Sukces!
Sukces!