• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie

[5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie
a victim of circumstances
the nature of our people
achieves definition in conflict

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
rozbiegane spojrzenie; niebiesko-szare oczy; blond włosy w odcieniu dojrzewającej pszenicy; zmienne rysy twarzy, które mogą ulegać subtelnym zmianom przez częste transformacje wyglądu przy pomocy metamorfomagii; całkiem słuszny wzrost 183 cm; srebrny łańcuszek z krukiem na szyi; wahadełko hipnotyzerskie z ametystem w kieszeni; czysty głos

Rabastan Lestrange
#20
12.02.2024, 16:13  ✶  
Nawet gdyby Peppa i Rabastan na tym pewnym etapie życia w pełni poświęcili się przestępczemu życiu, to zamknięcie ich w areszcie lub postawienie im zarzutów nie byłoby takie łatwe, jakby się wydawało. Nazwiska, jakie nadawały im powagi i statusu niosły ze sobą znaczenia w niekończących się korytarzach i salach Ministerstwa Magii. Dopóki ich reputacja nie była poznaczona zbyt wieloma skazami, mogli sobie pozwolić na więcej niż większość zwyklaczków. Chociaż grożenie ''wezwaniem ojca'' mogłoby nie wywrzeć zbyt dużego wrażenia na pracownikach biur bezpieczeństwa, tak armia adwokatów, jakich mogliby wezwać ich rodzice, zdecydowanie wywarłaby odpowiedni efekt.

Tak przynajmniej lubił myśleć młody Lestrange. Bądź co bądź, wychowywano go w przekonaniu, że przez sam fakt urodzenia się pod takim, a nie innym nazwiskiem jest lepszy od innych, a jego życie miało być przez to jakoby pełniejsze. Czy faktycznie takie było? Nie licząc nieoficjalnej fuchy w radio, Rabastan w dużej mierze spędzał czas sam lub ewentualnie z Bellą lub starszym bratem, jeśli ten akurat kręcił się w pobliżu. Czy był to żywot lepszy od tego jaki wiedli członkowie rodu Pettigrew, Black czy Shacklebolt?

— Skoro panienka tak twierdzi — rzucił, parskając cichym śmiechem. — I co? Zanazłaś tam coś ciekawego?

Nie wiedział, czy jej wierzyć. Wykreowany przez niego obraz Peppy zaczął się przekształcać; ulegać rzeczywistości odbiegającej od jego pełnych stereotypów wyobrażeń. Czy wierzył jednak, że kobieta jej pokroju mogła po prostu przechadzać się po Nokturnie i zwiedzać? Magiczna dzielnica Londynu rządziła się swoimi prawami, a jedno z nich można było podsumować zdaniem ''im ciemniej tym gorzej''. Rabastan postrzegał Pokątną jako dzielnicę wiecznie skąpaną w promieniach słońca, na Alei Horyzontalnej chmury przysłaniały słońce, a Nokturn kojarzył mu się z intensywnymi ulewami. Dalej już były tylko Podziemne Ścieżki.

Kierowanie powietrznym wirem na ślepo nie było łatwe, zwłaszcza na tak małej powierzchni. Oczami wyobraźni widział głowę panny Potter, która obijała się o lampę na środku sufitu i boczne ściany. Na Merlina, czy będzie miała po tym siniaki? Ruchy różdżki Rabastana zwolniły, dając dziewczynie możliwość rzucenia własnego przeciwzaklęcia. Te dosyć szybko odpędziło wiatry utrzymujące ją w powietrzu i... posłało ją prosto w ramiona Rabastana.

Ten miał jednak dalej zasłonięte dłonią oczy, toteż nawet jej nie widział; po prostu stał jak słup, czekając na to, co się stanie. A gdy Peppa na niego wpadła, oboje wylądowali na podłodze; ona na dole, ona na górze. Z gardła młodego czarodzieja wydobył się zduszony język, gdy uderzył głową o podłogę. Jakby w odpowiedzi na te dzikie ruchy w ich wykonaniu winda również zaczęła wydawać dziwne dźwięki, aż tu nagle...

— Zaraz spadniemy! — krzyknął Rabastan.

Kolejan seria odgłosów magicznych mechanizmów skrytych wśród ścian wypełniły jego uszy. Poderwał głowę w górę, jednak nie miał, jak zrzucić z siebie Peppy. Zaczął więc modlić się naprędce do wszystkich znanych mu bóstw. No po prostu żegnał się z życiem, bo co innego mu pozostało? Jak winda spadnie do piwnicy, to już na pewno się z tego nie pozbierają. A nawet jak przeżyją, to ich ciała będą w takim stanie, że to życie i tak niczego nie będzie warte. Matko, proszę cię..., zaczął Lestrange, gdy nieoczekiwanie odgłosy ucichły. Winda powoli niosła się w górę, a potem jej drzwi uchyliły się, wpuszczając do środka światła atrium.

Przed wejściem stał ochroniarz, czarodziej w kombinezonie roboczym (mechanik?) i grupa gapiów. Stalowy znicz wysłany przez Peppę na pomoc okrążył głowę ochroniarza i poleciał w stronę swej właścicielki. Rabastan spojrzał na ich widownię, potem znowu na Peppę, a potem znowu na widownię, czerwieniąc się coraz mocniej. Na Merlina...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peppa Potter (4513), Rabastan Lestrange (5166)




Wiadomości w tym wątku
[5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.11.2023, 16:22
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 03.12.2023, 00:47
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 27.12.2023, 16:05
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 08.01.2024, 20:44
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 08.01.2024, 21:17
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 13.01.2024, 19:51
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 18.01.2024, 20:35
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 23.01.2024, 20:16
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 24.01.2024, 12:32
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 24.01.2024, 21:37
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 25.01.2024, 18:14
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 30.01.2024, 01:55
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 03.02.2024, 23:36
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 05.02.2024, 00:57
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 09.02.2024, 23:09
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 10.02.2024, 21:44
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 10.02.2024, 22:53
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 11.02.2024, 22:46
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.02.2024, 15:25
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 12.02.2024, 16:13
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.02.2024, 16:51
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 12.02.2024, 18:12
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.02.2024, 18:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa