• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie

[5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie
a victim of circumstances
the nature of our people
achieves definition in conflict

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
rozbiegane spojrzenie; niebiesko-szare oczy; blond włosy w odcieniu dojrzewającej pszenicy; zmienne rysy twarzy, które mogą ulegać subtelnym zmianom przez częste transformacje wyglądu przy pomocy metamorfomagii; całkiem słuszny wzrost 183 cm; srebrny łańcuszek z krukiem na szyi; wahadełko hipnotyzerskie z ametystem w kieszeni; czysty głos

Rabastan Lestrange
#22
12.02.2024, 18:12  ✶  
Upadek należał do tych z rodzaju gwałtownych, jednak nie przyczynił się do większych obrażeń fizycznych u Rabastana. Co najwyżej ucierpiała jego domu i przekonanie, że ludziom jego pokroju nie wypada padać na podłogę w miejscach publicznych. A winda na swój wyjątkowy sposób za takowe aktualnie uchodziła. Na drobnych zadrapaniach i guzie z tyłu głowy pewnie się skończy. O ile to nie adrenalina i szok z całego zajścia blokowała jego odczuwanie nieznośnego bólu...

— Matko Naturo! — krzyknął Rabastan, gdy winda zaczęła zjeżdżać w dół.

Chciał zamknąć oczy, skulić się w kłębek i po prostu pozwolić, aby kolejne wydarzenia działy się bez jego udziału. Nie chciał pamiętać upadku, poczucia narastającej prędkości metalowej puszki w jakiej byli zamknięci... Tyle że nie potrafił odwrócić wzroku od Peppy. Ten jeden moment, gdy jakby się zdawało, otarli się o śmierć, dał mu swego rodzaju wgląd w autentyczną Peppę. Tę, która instynktownie rzuciła się ku niemu, pragnąc w swoich ostatnich chwilach zaznać bliskości drugiego człowieka. Było w tym coś tak ludzkiego, że poruszyło go do głębi i...

Wtedy rozbłysły światła z atrium, przywołując go do rzeczywistości. Rozłożył ręce na boki i zamarł, czekając, aż młoda Potterówna z niego zejdzie. Dopiero gdy wydostała się z windy i przeszła na korytarz, podniósł się powoli z podłogi. Kręciło mu się w głowie i czuł dziwną mieszankę wdzięczności i przerażenia tym, jak blisko był tego, aby faktycznie zacząć błagać wszystkie bóstwa tego świata o oszczędzenie go. Rozważał podziękowanie swoim wybawcom i szybkie ulotnienie się, jednak reakcja Peppy uświadomiła mu, że trzeba było utrzeć im nosa.

— Mój ojciec o tym usłyszy — zapowiedział, dołączając do niej i wymachując palcem wskazującym przed twarzami pracowników Ministerstwa Magii. — Czy wy wiecie, kim jest mój ojciec? — Oparł dłonie na biodrach, lustrując rozgorączkowanym spojrzeniem obu mężczyzn. Ci jednak spojrzeli po sobie, nie do końca rozumiejąc, o co cały ten krzyk. Przyszli, naprawiali, wydostali ich, więc przecież wszystko było w porządku, prawda? No właśnie nie! — Mój ojciec... Mój ojciec... Jeszcze zobaczycie. Zobaczycie, zobaczymy się razem w sądzie. Nie wypłacicie się do końca życia, z tej swojej pożal się Merlinowi pensji.

Pokiwał głową, tupnął nogę o posadzkę dla podkreślenia wagi swoich słów i ujął Peppę za przedramię, prowadząc ich w stronę najbliższego wyjścia. Korciło go, żeby się obejrzeć przez ramię i zobaczyć na własne oczy miny tych idiotów, jednak nie zamierzał przerywać grę. Oczywiście, jego kochany ojciec nic nie zrobi. W Ministerstwie nie miał na dobrą sprawę żadnej władzy, ale... Oni tego nie wiedzieli. Mogli pożyć parę dni w strachu.

— To było ekhm... Coś — stwierdził, gdy oddalili się na bezpieczną odległość. Poprawił poły swojej bluzy, zarzucając na głowę kaptur. Uśmiechnął się minimalnie. — Wszystko w porządku? — Obejrzał ją od stóp do głów. — Jeśli będziesz szła do lekarza po tym incydencie, to powołaj się na mojego ojca Reynarda. Przesunął cię na początek kolejki.

Skłonił się przed nią lekko. W gruncie rzeczy był gotów zakończyć na tym etapie jej przygodę. Szybkie pożegnanie, niezobowiązująca obietnica spotkania ''w innych okolicznościach'' i oboje będą mogli ruszyć w swoją stronę. W końcu: po całym tym czasie, jaki stracili przez złą konwersację wind w Ministerstwie Magii.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peppa Potter (4513), Rabastan Lestrange (5166)




Wiadomości w tym wątku
[5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.11.2023, 16:22
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 03.12.2023, 00:47
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 27.12.2023, 16:05
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 08.01.2024, 20:44
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 08.01.2024, 21:17
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 13.01.2024, 19:51
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 18.01.2024, 20:35
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 23.01.2024, 20:16
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 24.01.2024, 12:32
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 24.01.2024, 21:37
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 25.01.2024, 18:14
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 30.01.2024, 01:55
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 03.02.2024, 23:36
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 05.02.2024, 00:57
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 09.02.2024, 23:09
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 10.02.2024, 21:44
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 10.02.2024, 22:53
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 11.02.2024, 22:46
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.02.2024, 15:25
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 12.02.2024, 16:13
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.02.2024, 16:51
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Rabastan Lestrange - 12.02.2024, 18:12
RE: [5.08.1972] Ratunku, utknąłem w windzie - przez Peppa Potter - 12.02.2024, 18:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa