Też ją kochał. Powiedziałby jej to w oczy, wyszeptał do ucha. Ale nie mógł. Jego głos został uciszony na wieki. Ilekroć chciałby jej wiele rzeczy powiedzieć, samym sobą, swoim głosem. Lecz zostało mu to odebrane. Pozostawało mu pisanie. Bądź posługiwanie się językiem migowym. O porze wieczornej, było to udręką. Bez oświetlenia, bez jakiegokolwiek źródła światła, osoba mu towarzysząca nie ujrzałaby ruchów dłoni, jak i nie odczytałaby w ciemności jego treści napisanej na papierze. Jak i on, nie mając odpowiedniego światła, nie napisałby nic. Pomyśleć, że chcieli mu także odebrać wzrok.
Chciałby jej te słowa miłości napisać, ale Olivia go uprzedziła. Powiedziała, że to wie, ale było coś, co ją chyba niepokoiło. Patrzył na nią, czekając widocznie na pytanie, jakie chciała zadać. Pytając go o zgodę.
Tego się nie spodziewał, już teraz.
Jej lekki uśmiech. Przez moment patrzył na nią, zastanawiając, co mają znaczyć te słowa. Bała się? Miała za sobą nieudane związki? Mogło tak być. Uśmiechnął się lekko, jakoby odwzajemniał jej ten miły gest. Jeżeli Olivia siedziała po jego prawej stronie, nie utrudniała mu pisania i mogła opierać się o jego prawe ramię.
Nie mając odpowiedniego światła, wyjął różdżkę i użył jej jako latarki, rzucając sobie światło na kartkę notesu. Siedzieli plecami do mężczyzny, operującego łódką, więc nie widział co robili. Tristan otworzył notes, ujął w lewą dłoń długopis i zaczął pisać:”Powiedziałbym, że bardzo poważnie. Zanim straciłem głos, myślałem, aby po spełnieniu swojego marzenia zostania aurorem, znaleźć dziewczynę, założyć rodzinę. Nigdy jeszcze nie byłem w związku. Nigdy też nie kochałem się z żadną kobietą. W szkole, może miałem przelotne zauroczenia. Ale nic poważniejszego nie miało miejsca. Po tej tragedii… Nie sądziłem, że znajdzie się ktoś, kto mnie zaakceptuje. Miałem obawy, że do końca życia zostanę już sam. Co odbierało chęci do życia. Ale, pojawiłaś się Ty. Promieniująca niczym słońce, rozpędzające ciemne chmury nade mną. Swoimi szalonymi pomysłami, codziennym uśmiechem na ustach sprawiasz, że chcę żyć. Dla Ciebie. Sprawiłaś, że moje serce na Twój widok bije mocno. Jesteś pierwszą moją dziewczyną, z którą chciałbym spędzić resztę życia. Podchodzę do tego bardzo poważnie. Nie pozwolę Cię skrzywdzić. Chcę być zawsze przy Tobie i z Tobą.
Pisanie tego fragmentu robił na raty, gdyż Olivia w między czasie zwróciła uwagę na zajętą część plaży o jakiej mu wspominała. Bowiem i sam spojrzał w tamtym kierunku, gdy się odezwała. Nie miał nic przeciwko zmianie planów, więc skinął głową w zgodzie.
Dopiero jak skończył pisać, podał notes Quirke, aby przeczytała, jeżeli nie robiła tego patrząc jak on pisał. Czy oczekiwała takiej odpowiedzi? Słowa tam zawarte, brzmiały szczerze. W nich także zawarł coś, czego może nie wiedziała w pełni. Odkrywał stopniowo przed nią także swoje tajemnice.