• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy

[listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#18
29.11.2022, 13:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.11.2022, 13:15 przez Brenna Longbottom.)  
Pytanie Patricka, jego ton, wyraz twarzy, jasno sugerowały jedno. On nie słyszał, nie widział i nie czuł tego samego, co ona. Brenna przypatrywała się więc mu przez chwilę z dziwną miną, nim się odezwała:
- Nie wiem. Może mamy szczęście i po prostu już do reszty mi odbiło?
Zabawna sprawa, najlepszym scenariuszem byłoby jej własne popadnięcie w szaleństwo. W Lecznicy Dusz mieli dobrych specjalistów, prawda?
Idąc w stronę salonu, już notowała sobie w myślach, że jeżeli nie znajdzie tropów w przeszłości, przyjdzie im grzebać w teraźniejszości. Sprawdzić tę firmę i zarobki Emily. Pogrzebać w tym, kto mógł być ojcem chłopca. Spróbować namierzyć nadawców kopert z pieniędzmi…
Okazało się jednak, że zobaczyła dokładnie to, co zobaczyć chciała. Albo właśnie to, czego zobaczyć bardzo nie chciała – zależy, z której strony na to spojrzeć.
Brenna widywała już takie sceny. Nurkowała w przeszłość, by tonąć w wizjach, w których ktoś umierał albo cierpiał. Śledziła wspomnienia martwych ludzi. Czasem sądziła, że do tego przywykła. A potem przychodził takie dzień, jak ten: gdy przekonywała się, że nie, do tego nie można przywyknąć. Kiedy obserwowała, jak zrozpaczona matka, charłaczka, ginie, bo próbuje odzyskać syna. Nie miała żadnych szans z trzema czarodziejami. Powinna była ich wypuścić, wezwać pomoc, bo wtedy ona by przeżyła, a oni mieli większe szanse znaleźć chłopca…
…ale nie mogła, nie potrafiła, bo to był jej syn.
Żywy.
Aurę Brenny zabarwiła desperacja. Może wspomnienie uczucia Emily, a może, co bardziej prawdopodobne: jej własna. Dotąd była właściwie pewna, że lokatorzy domu umarli, że nic nie mogą już zrobić. Teraz wiedziała, że chłopca wynoszono, mógł więc żyć…
– Przyszli porwać chłopca. Trzech, mężczyzna, kobieta, chyba drugi mężczyzna, nie widziałam twarzy, poznam jej głos – wyrzucała z siebie kolejne zdania w pośpiechu, połykając końcówki wyrazów, prawie nie robiąc przerwy na oddech i jak nie ona, mówiąc maksymalnie krótko. Jakby ścigała się z kimś, by przekazać wszystkie informacje i trochę tak było, bo chłopiec mógł żyć. – Prawdopodobnie nie śmierciożercy. Brak mrocznego znaku. Nie chcieli jej zabić. Jeden czarodziej tylko ją ogłuszył. Kobieta kazała zostawić. Trzeci… ten trzeci pewnie ją zabił, gdy wybiegła do ogrodu, bo chciała ich powstrzymać.
Omal nie poderwała się, by biec tam, gdzie zginęła Emily Hill, ale zmusiła do pozostania na miejscu. Jeżeli zostawiono by tam ciało, to ktoś z sąsiadów by je wypatrzył, powiadomił policję, a ten dom przewrócono by do góry nogami. Nie łudziła się, że zielone światło mogłoby oznaczać coś innego niż avadę.
– Myślę, że Emily się w coś wplątała albo to ojciec chłopca. Daj mi koperty, proszę. Muszę potem sprawdzić sypialnię dzieciaka. Poślesz wiadomość do ministerstwa? Patrick, ten chłopiec wciąż może żyć. Był albo martwy, albo nieprzytomny.
Brała pod uwagę, że go zabito, a ciała dziecka obdarzonego magią ktoś potrzebował do eksperymentów. I wybrał syna charłaczki, którego ministerstwo nie będzie szukać. Ale mógł być tylko nieprzytomny. Jeżeli chcieli go zabrać żywcem, jeśli to ojciec… Musieli wciągnąć w to więcej ludzi, bo mieli, do cholery, martwą kobietę i małego czarodzieja, porwanego bądź zabitego.
Wzięła kopertę, czy sama od Patricka. I nie czekając… spróbowała ponownie. Kto je, do cholery, napełnił pieniędzmi?

1koperta
Rzut Z 1d100 - 26
Akcja nieudana


2koperta
Rzut Z 1d100 - 4
Akcja nieudana


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (5326), Patrick Steward (5529)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 20.11.2022, 17:32
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 20.11.2022, 17:45
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 20.11.2022, 19:36
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 21.11.2022, 12:31
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 22.11.2022, 02:25
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 22.11.2022, 12:18
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 23.11.2022, 04:24
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 23.11.2022, 13:13
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 25.11.2022, 03:10
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 25.11.2022, 12:55
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 25.11.2022, 13:51
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 25.11.2022, 14:18
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 26.11.2022, 03:03
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 27.11.2022, 01:51
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 28.11.2022, 00:54
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 28.11.2022, 01:09
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 29.11.2022, 02:46
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 29.11.2022, 13:09
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 30.11.2022, 01:59
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 30.11.2022, 15:54
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 01.12.2022, 03:08
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 01.12.2022, 13:42
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 02.12.2022, 04:00
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 02.12.2022, 11:22
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 04.12.2022, 02:32
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 04.12.2022, 21:20
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 08.12.2022, 00:28
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 10.12.2022, 14:34
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 13.12.2022, 17:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa