• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie

[27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#6
13.02.2024, 01:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.02.2024, 18:33 przez Erik Longbottom.)  
Erik wybałuszył oczy, gdy Samuel wsunął palce w okolice ucha Ponuraka. Ze swojej perspektywy po prostu nie widział, co dokładnie robił i w pierwszej chwili chciał go powstrzymać, ale zauważył, że pies nie zareagował paniką. Erik poklepał swojego ulubieńca po łapie.

— Glony? — powtórzył po Samuelu takim tonem, jakby ten mu właśnie powiedział, że najlepszą pastę do drewna znajdzie w zachodniej Szkocji, w zabitej dechami dziurze, pod którą znajduje się jaskinia, a w tej jaskini mieszka stado trolli, które ją produkują.

Skinął powoli głową, starając się zrozumieć, jak najwięcej. I tak zaraz mi to wypadnie z głowy, pomyślał. Świetny z niego dziedzic. Może najwyższy czas zacząć nosić ze sobą notatnik i tam sobie wszystko zapisywać. Przyjął bez słowa transmutowaną szczotkę, przejeżdżając powoli włosiem po swojej dłoni. Miał rację. Twarde.

— Pewnie nie — przyznał nieco cichszym głosem, nie tracąc jednak rezonu. — Ale chyba powinienem coś wiedzieć, prawda? Chyba że zawsze będę mógł spytać cię o poradę. Jesteś dostępny całodobowo przez cały rok, czy czasem dajesz sobie spokój?

Uśmiechnął się półgębkiem. Rozumiał, skąd wynikał ten pogląd. Nie oczekiwano od niego, że weźmie się za brudną robotę, bo nie tak to działało w większości przypadków. Longbottomowie byli specyficznie, ale czy aż tak, aby wyręczać absolutnie wszystkich i być samowystarczalni? Nie. Domownicy mogli pomagać, chociażby Malwie w jej obowiązkach, ale koniec końców nie mogli zrobić wszystkiego sami. I nie do wszystkiego byli wykwalifikowani, chociaż mogłoby się zdawać, że wpychają paluchy wszędzie, gdzie się tylko da.

— Z piórem we łbie? — Przekrzywił z zaciekawieniem czubek głowy w bok, uśmiechając się w niemalże dziecięcym niezrozumieniu. — Że niby łysi czarodzieje są mniej niebezpieczni od takich, którym zostało trochę włosów? To twoja teoria?

Chociaż Sam być może rzucił tym komentarzem bez większego pomyślunku, tak rozbudził w ten sposób wyobraźnię Erika. Kochał zwierzęta; teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, gdy w końcu wraz z Brenną dojrzeli do tego, aby wspólnie dokonać adopcji tych kilku psiaków. Jednak myśl o tym, że zarówno zwykłe zwierzęta, jak i magiczne stworzenia mogły mieć na tyle rozbudowaną świadomość, aby mieć konkretne przesądy na temat ludzi, nieco go przerażała. Jak miałby potem spojrzeć na swój własny talerz na grillu lub trofeum wiszące u kogoś w jadalni?

— Mam nadzieję, że nie są aż tak inteligentne. — stwierdził po dłuższej pauzie. — I tak muszą się szybko zaadaptować do zmian na świecie. Zwierzęta mają coraz mniej miejsca, miasta tylko się rozrastają, a mugolskie drogi wyrastają jak grzyby po deszczu. Ich naturalne szlaki urywają się w ciągu dni lub tygodni. — Poklepał Ponuraka po łapie. — Gdyby były w pełni świadome tego, co robią ludzie i jak niewiele mogą same zmienić, to świat chyba stałby się trochę bardziej smutny.

Nie odmawiał im inteligencji. Musiały mieć, chociaż cząstkę indywidualizmu i swojego własnego charakteru czy upodobań. Dlatego wszystkie cztery psy z Warowni nie były lustrzanymi odbiciami samych siebie, a miały cechy, które je od siebie odróżniały. Mimo to Erik wolałby nie wiedzieć, że stado jeleni z pobliskiego lasu żywi do niego jakąś personalną urazę, a lis podbiera sąsiadowi kury nie tyle z głodu, ile z tego, że po prostu faceta nie znosi. Pokręcił głową, odpychając od siebie tę myśl.

— Może chociaż ty nie miałbyś do mnie o nic pretensji, co? — odezwał się do Ponuraka. — Dostajesz od Malwy takie żarcie, że uszy ci się powinny trząść przy każdym posiłku.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (6132), Samuel McGonagall (5327)




Wiadomości w tym wątku
[27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 07.02.2024, 15:55
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 08.02.2024, 14:02
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 08.02.2024, 23:53
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 11.02.2024, 01:04
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 12.02.2024, 11:56
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 13.02.2024, 01:06
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 13.02.2024, 10:09
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 14.02.2024, 01:04
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 14.02.2024, 12:57
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 14.02.2024, 21:45
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 15.02.2024, 10:29
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 15.02.2024, 17:41
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 15.02.2024, 17:43
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 15.02.2024, 22:50
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 16.02.2024, 14:43
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 17.02.2024, 00:31
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 17.02.2024, 14:16
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 17.02.2024, 21:27
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 18.02.2024, 00:13
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 18.02.2024, 20:20
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 18.02.2024, 21:08
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Erik Longbottom - 19.02.2024, 17:34
RE: [27.06.1972 | Warownia Longbottomów]Pierwsze koty za płoty i niedźwiedzie na obiedzie - przez Samuel McGonagall - 19.02.2024, 22:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa