13.02.2024, 14:14 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.02.2024, 15:08 przez Samuel McGonagall.)
Uszczypliwa odpowiedź wywołała dziwny efekt, zupełnie jakby dodać barwnik do kolby, a substancja nagle postanowiła spienić się i upaćkać pół alchemicznej pracowni.
Samuel zmarszczył brwi, jego oczy zalśniły troską, ale bynajmniej nie o mężczyznę, z którym rozmawiał – jego wzrok uciekł w kierunku jeziora.
– Ale syrena tutaj? Słodka woda mogłaby jej zaszkodzić... – wymamrotał pod nosem bardziej do siebie, jak osoba nawykła do tego, by milczeć lub rozmawiać w próżnię własnej percepcji. – Dno nie nadaje się na porządne leże, a wraki łódek do połowów... hyy – sapnął w nagłej frustracji, powracając uwagą do swojego rozmówcy, patrząc się teraz nań niemal oskarżycielsko, jakby to on chciał utopić biedną, niewinną Arielkę.
– Czy wasz bliski znajomy miał jakieś rany po tej konfrontacji? Sądzę, że byłbym w stanie ocenić po nich, kto był agresorem i czy rzeczywiście ktoś aportował tu syrenę, czy może jakiś animag robi sobie głupie żarty. – był na granicy złości, niczym letnie niebo, które nagle zalały ciemne chmury. Całe jego ciało naprężyło się, jakby szykował się do skoku i ataku. Ucieczka nigdy nie byłaby w tej sprawie opcją.
Samuel zmarszczył brwi, jego oczy zalśniły troską, ale bynajmniej nie o mężczyznę, z którym rozmawiał – jego wzrok uciekł w kierunku jeziora.
– Ale syrena tutaj? Słodka woda mogłaby jej zaszkodzić... – wymamrotał pod nosem bardziej do siebie, jak osoba nawykła do tego, by milczeć lub rozmawiać w próżnię własnej percepcji. – Dno nie nadaje się na porządne leże, a wraki łódek do połowów... hyy – sapnął w nagłej frustracji, powracając uwagą do swojego rozmówcy, patrząc się teraz nań niemal oskarżycielsko, jakby to on chciał utopić biedną, niewinną Arielkę.
– Czy wasz bliski znajomy miał jakieś rany po tej konfrontacji? Sądzę, że byłbym w stanie ocenić po nich, kto był agresorem i czy rzeczywiście ktoś aportował tu syrenę, czy może jakiś animag robi sobie głupie żarty. – był na granicy złości, niczym letnie niebo, które nagle zalały ciemne chmury. Całe jego ciało naprężyło się, jakby szykował się do skoku i ataku. Ucieczka nigdy nie byłaby w tej sprawie opcją.
wiedza na temat syren
Rzut PO 1d100 - 86
Sukces!
Sukces!