• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy

[listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#20
30.11.2022, 15:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.07.2023, 12:28 przez Brenna Longbottom.)  
- Nie jestem pewna - odparła Brenna na pytanie Patricka z wyraźnym wahaniem. Miała pewne problemy z ubraniem w słowa tego, co przychodziło jej do głowy po obserwacji sceny porwania. Dziwnego zachowania porywaczy. Dezorientacji samej Emily. Strach, próby odzyskania dziecka, oczywiście owszem, ale... było w tym coś więcej. Ich twarze. Cholera jasna, dlaczego nie mogła zobaczyć ich twarzy? Jej talent bywał kapryśny, może minęło za wiele czasu albo zrobili coś, by ukryć swoją obecnością... Była jednak wściekła na siebie, bo gdyby mogła podać ich rysopis, szybciej znaleźliby chłopca. Szybciej ukaraliby morderców tej kobiety. - Nie wiem, czy ich znała, ale... mam wrażenie, że wiedziała, dlaczego się pojawili, nie była zaskoczona, że tutaj są, chociaż nie spodziewała się, że spróbują porwać chłopca.
Emily Hill na pewno była w coś wplątana. To był jeden trop. Drugi stanowiłby ojciec dziecka. A może oba się łączyły? Może ojciec nie chciał, by istnienie chłopca wyszło na jaw? Nie, jeżeli to on jej płacił i on porwał chłopca, nie przyszłyby kolejne koperty... Chyba jednak nie chodziło o chłopca.
Odetchnęła... i spróbowała znowu. Za pierwszym razem bezskutecznie.
Miała ochotę przeklinać jak szewc, gdy tym razem widmowidzenie ją zawiodło kompletnie i zobaczyła tylko mgłę. Kiedy krew popłynęła z jej nosa, otarła ją wierzchem dłoni, niecierpliwym gestem. Miała problemy ze wzrokiem, choć nie był to pierwszy raz.
- Czuję się świetnie. Wprost doskonale. Dzień jest dniem straconym, jeśli przynajmniej dwukrotnie nie popłynie mi krew z nosa - powiedziała automatycznie, spoglądając na Patricka. Absurdalna wypowiedź, ale Brennie nie raz zdarzało się mówić, co ślina na język przyniesie, a chyba musiałaby stracić rękę, aby przyznać, że faktycznie coś z nią nie tak. Oczy zresztą powoli odzyskiwały ostrożność widzenia... no dobrze, może jeszcze nie widziała całkiem ostro, ale widziała cokolwiek, to już chyba w porządku.
- Myślałam o szantażu, ale są d w a charaktery pisma. Oni na pewno nie wiedzieli, że zginęła, ale może był ktoś jeszcze? Szantażowała kilka osób? Chociaż nie wiem, po co miałby porywać chłopca... - mruknęła, spoglądając na kopertę na swoich kolanach. Przez chwilę Detektyw zastanawiała się nad tym, czy nie spróbować znowu, skoro jednak te najwyraźniej nosiły za mało "śladów" albo ona po obejrzeniu tego pierwszego widoku sobie nie radziła...
Spróbowała jednak - wbrew słowom Patricka, jeszcze raz.
Wstała i wyszła z kręgu, ale na pewno nie po to, by odpocząć. Mieli możliwości, nawet całkiem liczne. Stare, dobre, tradycyjne śledztwo: rozmawianie z sąsiadami, odwiedziny w pracy, mnóstwo innych rzeczy. Ale to zajmie czas. A jeżeli chłopiec jeszcze żył, do tego czasu nie miał.
Jeśli zaś zginął, to ten, kto bez wahania zamordował Emily Hill i dziecko, mógł dopaść kogoś innego.
Brenna machnęła różdżką w stronę świec.
Widmowidzenie mogło to wszystko przyspieszyć. Chodziło o dziecko. Chodziło o niebezpiecznych szaleńców na ulicach Londynu...
- Muszę sprawdzić na górze. Zabrali go z pokoju - powiedziała i ruszyła w stronę schodów, ciągnąć za sobą świece, by rozstawić z nich kolejny krąg. Do sypialni chłopca. W pobliże szafy, w której kiedyś dzieciak chował się za strasznym potworem.

Rzut Z 1d100 - 1
Krytyczna porazka


Rzut Z 1d100 - 83
Sukces!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (5326), Patrick Steward (5529)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 20.11.2022, 17:32
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 20.11.2022, 17:45
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 20.11.2022, 19:36
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 21.11.2022, 12:31
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 22.11.2022, 02:25
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 22.11.2022, 12:18
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 23.11.2022, 04:24
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 23.11.2022, 13:13
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 25.11.2022, 03:10
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 25.11.2022, 12:55
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 25.11.2022, 13:51
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 25.11.2022, 14:18
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 26.11.2022, 03:03
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 27.11.2022, 01:51
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 28.11.2022, 00:54
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 28.11.2022, 01:09
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 29.11.2022, 02:46
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 29.11.2022, 13:09
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 30.11.2022, 01:59
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 30.11.2022, 15:54
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 01.12.2022, 03:08
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 01.12.2022, 13:42
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 02.12.2022, 04:00
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 02.12.2022, 11:22
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 04.12.2022, 02:32
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 04.12.2022, 21:20
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 08.12.2022, 00:28
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Brenna Longbottom - 10.12.2022, 14:34
RE: [listopad 1971] raz. dwa. trzy. baba jaga patrzy - przez Patrick Steward - 13.12.2022, 17:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa