• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent

[16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent
Widmo
Nie mam nic do ludzi.
Nawet szacunku.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Co się rzuca w oczy, gdy do pomieszczenia wchodzi ON? Jego wzrost (197 cm). Jest gigantem, umięśniony, dba o to, aby być silnym fizycznie. Jest to jego atut. Ma na ciele sporo blizn ze spotkań z niebezpiecznymi stworzeniami. Zwykle ma zarost na twarzy, kręcone włosy i ciemne jak otchłań piekła oczy, które patrzą na ludzi z nienawiścią, a na zwierzęta z obsesyjną miłością. Jeśli pracuje, nie spodziewa się gości ubiera się niedbale, byle jak, bez patrzenia na modę. Jeśli idzie do ludzi, brata, rodziny to ubiera się w skrojone na jego miarę garnitury, koszule, kamizelki (ale za tym nie przepada).

Vincent Prewett
#6
15.02.2024, 22:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.03.2024, 23:16 przez Vincent Prewett.)  

Skinął mu głową wpatrując się w niego intensywnie, może odrobinę zbyt nachalnie. Nie miał zbyt wielu okazji do tego, aby poznać lepiej brata Brenny nawet jeśli byli mniej więcej w tym samym wieku. Paskuda zdecydowanie łatwiej wpadała w pamięć, nie pozwalała o sobie zapomnieć i była cholernie nachalna. Lubił w niej to, że nie była typową cizią z wyższych sfer, a konkretną kobietą, z którą można było potańczyć, a także poobijać jakichś nieodpowiednich typów.

– Ja mogę oficjalnie powiedzieć, że palę zawsze, ale w każdym momencie mogę rzucić – czy było to kłamstwo? Nie wiedział, ale każde kłamstwo powtarzane wiele razy staje się w końcu prawdą, nie?

Zauważył jego zmartwienie, smutek, a może zmęczenie tym miejsce? Nie wiedział jak określić jego melancholijny humor, ale nie należał do osób zdecydowanie wesołych w tym momencie. Był nostalgiczny, czyżby tak mocno tęsknił za siostrą? Może się o nią martwił? Ale kto się martwi o Brenne? Ona poradzi sobie wszędzie i z każdym. Zdecydowanie nie był w stanie zrozumieć tego westchnienia jakim skomentował odejście Paskudy z tej imprezy. Vincent doskonale wiedział, że nie przepadała za takimi imprezami, jeszcze kilka lat temu sam się z nią z jednej wymknął. Robiła to teraz rzadziej, zostawała dłużej, a Prewett nadal był sobą i nadal równie szybko zwijał się z miejsc, w których jego brat mógł mu znaleźć partnerkę na całe życie.

– No, zdecydowanie mniej papierkowej roboty. Prędzej by mi te smoczogniki je spaliły niż bym cokolwiek napisał – zażartował. – Czasem się zdarzy, że muszę ogarnąć jakieś dokumenty, ale można powiedzieć, że pracuję sam na siebie i nikt mi nie rozkazuje. U mnie w rodzinie raczej rzadko wypełniamy rozkazy innych, więc nie odnalazłbym się w Ministerstwie – wyjaśnił.

Przekrzywił lekko głowę. Tak, nie raz widział jego fotografię w gazecie. Vincent zdecydowanie unikał rozgłosu. Jego brat sam pchał się na świeczniki wszelkich intryg i informacji o jakichś imprezach. Uwielbiał pokazywać się na aukcjach cennych dzieł sztuki, udzielać się charytatywnie byle tylko o nim mówili, a Vincent? Cóż, uciekał przed dziennikarzami, zdjęciami i wywiadami. Nie był do tego stworzony i nigdy nie będzie. Robił wszystko na przekór wszystkim, ale był wierny jak pies, nigdy nikogo nie zdradził.

– Ja unikam rozgłosu. Nie nadaję się do rozmów z dziennikarzami i nawet jeśli ktoś uważa, że dobrze wyglądam nie dam się usidlić na zdjęciu w gazecie. To nie dla mnie – zaciągnął się papierosem. – Mój brat za to kocha być w centrum uwagi. Osobowość narcystyczna – wyjaśnił i wypił swój drink jednym haustem. Chrząknął zsuwając się ze stołka.

– Nie znam tu nikogo. Brat mnie tu zaciągnął i zapewne szuka mi żony wśród Potterów, albo wśród zaproszonych gości – wzruszył ramionami dopalając do końca papierosa – Chodźmy się zabawić. Nie usiedzę za długo na jednym miejscu – kiwnął na niego głową. – Na co masz siły i na co ochotę? Tylko nie mów, że sen. Noc jest jeszcze młoda – wyszczerzył się łobuzersko. Chciał też Erika rozbujać, widział jak błądził myślami wokół czegoś, co zdecydowanie zabawą nie było.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3097), Vincent Prewett (2218)




Wiadomości w tym wątku
[16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 13.12.2023, 01:48
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 03.01.2024, 21:57
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 18.01.2024, 02:21
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 20.01.2024, 19:58
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 01.02.2024, 01:09
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 15.02.2024, 22:32
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 18.02.2024, 00:05
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 31.03.2024, 23:44
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa