16.02.2024, 13:50 ✶
– Czasem bywam w Dolinie. Z mamą. Jak przyjeżdżamy sprzedać, co uda nam się znaleźć w lesie albo kiedy sery dojrzeją. Tylko wtedy nie mówię, ale słucham i jej pomagam. Czasem bawię się z Norą... – wyliczał w zamyśleniu, zadzierając głowę do góry i patrząc na drzewa. Lubił to uczucie na twarzy, gdy słońce piekło ale takimi śmiesznymi łatkami, tyle ile udało mu sie przebić przez dostojną koronę.
– Nie zmieniam się w ptaka w mieście, bo może będę mógł zmienić się w inne zwierze i ludzie mają kojarzyć, że jestem duży i silny, a nie mały i zwinny, gdy trzeba będzie uciekać. – paplał dalej otwarcie, jak zwykle rozmawiał z kozami, albo z tą starą wierzbą przy źródle. Nagle do niego dotarło, otworzył szerzej oczy, gdy uświadomił sobie, co właśnie zrobił. Wziął wiec głęboki, bardzo głęboki wdech i bardzo poważnie dodał: – I właśnie dlatego nikomu nie możesz powiedzieć, o! Bo ja zrobiłem coś bardzo bardzo bardzo głupiego, ale jeśli nikt się nie dowie, to będzie to mniej głupie. Mogę wisieć Ci przysługę, jak chcesz, w zamian za to? Albo przyniosę Ci coś z Kniei, czego nie ma nikt inny! – próbował handlować z Brenną. Dobrze, że nie była diabłem, bo zapewne sprzedałby swoją duszę za "dziękuję, odezwę się za 50 lat".
– Nie zmieniam się w ptaka w mieście, bo może będę mógł zmienić się w inne zwierze i ludzie mają kojarzyć, że jestem duży i silny, a nie mały i zwinny, gdy trzeba będzie uciekać. – paplał dalej otwarcie, jak zwykle rozmawiał z kozami, albo z tą starą wierzbą przy źródle. Nagle do niego dotarło, otworzył szerzej oczy, gdy uświadomił sobie, co właśnie zrobił. Wziął wiec głęboki, bardzo głęboki wdech i bardzo poważnie dodał: – I właśnie dlatego nikomu nie możesz powiedzieć, o! Bo ja zrobiłem coś bardzo bardzo bardzo głupiego, ale jeśli nikt się nie dowie, to będzie to mniej głupie. Mogę wisieć Ci przysługę, jak chcesz, w zamian za to? Albo przyniosę Ci coś z Kniei, czego nie ma nikt inny! – próbował handlować z Brenną. Dobrze, że nie była diabłem, bo zapewne sprzedałby swoją duszę za "dziękuję, odezwę się za 50 lat".