• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris

[Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris
Call me the Villain
You should see me in a crown
Your silence is my favorite sound
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiecznie znudzona i zblazowana mimika okrywa płaszczem wyraziste kości policzkowe, pełne usta i oczy tak głęboko piwne, jakby sama piana morska wyrzucona na brzeg w nich mieszkała. Koścista aparycja jest podkreślona wielokroć przez wysoki wzrost, sięgający wybitnym stu siedemdziesięciu sześciu centymetrom. Zdecydowanie bardziej kanciasta, aniżeli kobieca - porusza się, jak i nosi, po męsku. Nosi za sobą ciężką woń piżmowych perfum, głos ma zupełnie niemelodyjny, niski i ochrypły.

Lycoris Black
#6
17.02.2024, 16:05  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.02.2024, 16:06 przez Lycoris Black.)  

Coś w niej obumarło bezpowrotnie, zawarło się w jednym westchnięciu, które uleciało spomiędzy jej warg gdy się dowiedziała. Nie musiała przecież ubierać tego w słowa, a łzy jej były obce od zawsze, rzuciła się więc w wir pracy, uznając ją za swoją jedyną stałą w życiu. Trupy nie zadawały pytań; nie reagowały na jej rozbiegane spojrzenie, zionące z piwnej toni tęczówek; nie tłumaczyły i nie wymagały – a ona, nade wszystko, potrzebowała teraz życiowej stałości. Nigdy przecież nie należała do tych panien oddychających marzeniami, szybujących ponad arkanami chmur, szukając schillerowskich marzeń – westchnięcie było więc jedynym, co poświadczyło o tym, iż jest człowiekiem z krwi i kości, a nie obojętnym na masyw własnych uczuć robotem.

Nie chciała o nim myśleć ani teraz, ani nigdy – nie potrafiła jednak skreślić go z kanwy swojego życia – znali się przecież, na miłość boską, od czasów hogwardzkich, gdy doradzała mu w kwestiach sercowych, sama nie mając przecież rychłego doświadczenia w akwenie uczuć wyższych. Jednak chciała być dla niego, chciała widzieć dołeczki w jego policzkach, gdy się uśmiechał, a gdy los zetknął ich orbity ze sobą, była gotowa dać się porwać tym nurtem rzecznym; tą fatamorganą, którą momentalnie stał się w jej oczach.

Nic nie smakowało tak gorzko, jak zdrada; i choć nigdy nie przysięgali sobie monogamicznej treści ich splecionych losów, wzięła to za oczywistość. Wreszcie jej plugawa osobowość odnalazła miejsce przylegania, a ona – nie potrafiąc obchodzić się z kowalnymi emocjami – była taka, jak zawsze.

Była taka, jaką ją pokochał.

Dwie supernowy się zderzyły ze sobą, tworząc masywny wybuch; jej emocji, nieodkrytych dotychczasowo i butnej rzeczywistości, która zamknęła ją na powrót. Przyrzekała sobie w końcu, że już nigdy nie otworzy się ponownie.

– Czy ty mnie kochasz? – spytała w końcu gwałtownie.

Odwróciła się ku niemu i skróciła dystans między nimi o parę kroków. Stała teraz blisko; tak blisko, że mógł czuć ciężką woń jej perfum i świdrujące spojrzenie, umykające spod kruczego welonu rzęs, gdzieś spomiędzy iskier grających w piwnej toni.

Sama przecież nie umiała sklasyfikować uczuć, którymi go oswoiła; którymi splotła ich losy tak, jakby to to było im wieczyście przeznaczone. Czy go kochała?; niewykluczone.

– Pieprzyć Beltane, pieprzyć magię, pieprzyć wszystkie blondynki świata – bądź ze mną szczery choć raz. Czy ty mnie kochasz? – powtórzyła jak mantrę, uginając brwi w niewinnym wyrazie.

Wyglądała jak nie ona; jak jej zgoła łagodniejsza wersja, do której mimika nie przywykła, a jednak rozmiękła gwałtownie; boleśnie bezpośrednia, nie wiedziała, co zawiera się w jej oczekiwaniach; czy chciała, aby ją kochał?; niewykluczone.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lycoris Black (1970), Theon Travers (2300)




Wiadomości w tym wątku
[Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Theon Travers - 13.12.2023, 23:11
RE: [12 czerwca 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Lycoris Black - 14.12.2023, 17:52
RE: [czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Theon Travers - 26.12.2023, 00:51
RE: [Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Lycoris Black - 07.02.2024, 15:25
RE: [Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Theon Travers - 12.02.2024, 14:59
RE: [Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Lycoris Black - 17.02.2024, 16:05
RE: [Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Theon Travers - 18.02.2024, 18:19
RE: [Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Lycoris Black - 28.02.2024, 20:39
RE: [Czerwiec 1972] Chyba nie rzucisz we mnie tymi babeczkami? | Theon & Lycoris - przez Theon Travers - 06.03.2024, 06:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa