17.02.2024, 23:27 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.10.2025, 16:38 przez Millie Moody.)
![[Obrazek: WmQHvhI.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=WmQHvhI.jpeg)
Poznajmy się bliżej
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... trzy szkielety splecione ze sobą w uścisku, obrośnięte wkoło trawą. Spomiędzy kości wystają korzenie i gałęzie polnej róży, która osłania je przed niepogodą.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... Alastora, który każe wyprowadzić mi się z domu. Albo Alastora, który został czarnoksiężnikiem i oczekuje ode mnie dołączenia do Śmierciożerców. Albo Alastora, który wziął ślub i jego żona nie jest zbyt przychylnie nastawiona do mojej osoby. Albo Alastora, który umęczony wojną z Śmierciożercami, prosi mnie o to, bym go zabiła i skróciła jego męki. Ten ostatni jest najzabawniejszy musicie przyznać. Śmierć bowiem jest dla słabych.
♦ Amortencja pachnie mi... czekoladą i kawą o lekkim goryczkowym posmaku pomarańczy. Jestem aż zażenowana sobą, jakie to pospolite. Nigdy nie wypiję Mokki, chyba, że sama ją zrobię!
♦ Moje ulubione zaklęcie to...dzielenie się moimi emocjami z innymi za pośrednictwem obrazów. Ja nazywam to spierdoleniem. Inni mówią ładniej coś na temat artyzmu. Nie wychodzi mi jeszcze to zaklinanie zbyt dobrze, ale czuję niepokojący zew powołania.
♦ Mój patronus przyjmuje formę... czarnego kruka, posępny symbol wędrowca między światem żywych i umarłych.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... hobby, chociaż skromnie dodam, że mogłabym robić to zawodowo. Karty to chuje, ale nikt nie był ze mną bardziej szczery.
♦ Czarna magia? Cóż... para się nim robactwo czekające na zgniecenie obcasem.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... dożycie 30.
♦ Stoję po stronie... mojego brata Zakonu Feniksa oczywiście.
♦ Moje serce należy do... dwóch takich co ukradli Księżyc