• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille

[11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille
Ten Inny
Musicie mnie zaakceptować, bo nie mam zamiaru dla nikogo się zmieniać.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Brązowooki, ciemnowłosy brunet, z minimalną ilością siwych kosmyków, mierzy 183cm wzrostu. Zawsze ubiera się elegancko, odpowiednio do sytuacji.

Laurence Lestrange
#28
18.02.2024, 12:58  ✶  

Obraz z jego upudrowaną osobą? Nie chciał sobie pozwolić na takie skompromitowanie, jeżeli ów obraz ujrzałby światło dzienne. O ile szanował swoją siostrę, jakkolwiek była z charakteru, to jednak nie zgodziłby się na uwiecznienie dziwacznego portretu ze swoją osobą. Co innego, jakby malowała normalne obrazy, z członkami rodziny. To już inna sprawa.

- Nie zaprzeczę. Ma talent. Ale niech skupi się na ciekawszej sztuce malarskiej, niż upudrowany starszy brat.
Odpowiedział z uśmiechem. Cieszyło go, że Camille czuła się w jego obecności swobodnie. Ta wspólna droga przez szkolenia uzdrowicielskie nieco zbliżyła ich do siebie. Rozumieli się i pomagali sobie. Choć inne kierunki wybrali, tak pracę podejmowali w jednym miejscu.

Wspaniałe było także to, że znaleźli czas dla siebie, po pracy, aby go wspólnie spędzić. Widocznie i on tego potrzebował. Czyjegoś towarzystwa. Odskoczni. Dlatego zgodził się na wspólne zjedzenie posiłku z panną Delacour.

- Niestety to prawda.
Cóż miał innego dodać, jak tylko zgodzić się z jej stwierdzeniem, odnośnie bycia najstarszym w rodzeństwie? I mieć na głowie całe młodsze grono w dużej ilości? Tak to już bywa w tych rodach czystokrwistych. Rodzice porządnie się widocznie zabezpieczyli, mając taką ich gromadkę. Zabezpieczyli ród głównej linii. Teraz kolej na niego i w przyszłości jego braci.

Może i powinien udowadniać coś sobie, dla siebie. Nie dla rodziny. Wiedział to, ale robił inaczej? Nie zmieni już kierunku kształcenia, skoro został uzdrowicielem. Opanował sztukę tworzenia eliksirów i robi to nadal, po pracy. Doskonalił się, dla siebie. Czy może nadal dla ojca? Dla innych?

Sam powiedział, że chciał coś udowodnić ojcu. Że jest gotów mu pomagać, przejąć interesy w przyszłości. Był przykładem dla swojego rodzeństwa. Od dziecka wkuwano mu niemal wszystko, co powinien znać, wiedzieć, zachowywać się, rozumować, jako przyszła głowa rodu. Jak nie zawieść ojca. Choć był taki jak ojciec chciał go widzieć, to jednak w pewnym stopniu Laurence pozostawał sobą. Nie miał dosłownego kija w dupie. Wiedział, kiedy gdzie i jak się zachować i pozwolić sobie na odrobinę luzu.
Powinien także szukać partnerki. A może już ją znalazł? Choć nie miał pojęcia, że jego małżeństwo było już przez ojca zaaranżowane. Przygotowywane?

- Podstawy swoje osiągnąłem. Ale wiem, że mogę więcej.
Odpowiedział na jej stwierdzenie, że powinien udowadniać sobie. Co rodzina pamięta, to będzie pamiętać. Może właśnie mówiąc o tej zmianie pracy, chciał do tego nawiązać? Że może osiągnąć więcej? Być wyżej niż swoja rodzina? Tylko czy to możliwe?
- Ojciec chce, abym został ordynatorem. Ja jednak tego nie czuję. Nie chcę być wciąż uwiązany z rodzinną tradycją. Chcę zrobić coś więcej. Nie zmienię zawodu, gdyż mam już dyplomy z uzdrowicielstwa. Ale mogę pójść dalej, lecz w nieco innym kierunku. W Ministerstwie też przyjmują uzdrowicieli. Równie dobrze, mogą swoją klinikę założyć.
To drugie, raczej było dalekim planem. Ale pierwsza opcja, była jakby jego celem w życiu. Dostać się do Ministerstwa Magii na stanowisko uzdrowiciela. Piąć się po szczeblach kariery aż na szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof. Czy nie byłoby to także dobrą okazją na to, że rodzina Lestrange, kierowałaby nie tylko szpitalem, ale i całym Departamentem w Ministerstwie?

Mierzył wysoko. Nie był pewny, czy mu się to uda. Być może zrobi dodatkowe szkolenia i kursy na wykładowcę. Ale dalej, nie da rady, aby zostać ordynatorem. Może później. Za kilka lat? Dodatkowy tytuł. Nie wiedzieć czemu, podzielił się swoimi planami z Camille. Może jej ufał? Potrzebował rady od osoby, która nie jest mocno związana z jego rodziną?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (7257), Laurence Lestrange (6404)




Wiadomości w tym wątku
[11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 05.01.2024, 12:20
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 10.01.2024, 01:11
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 10.01.2024, 12:55
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 11.01.2024, 23:28
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 12.01.2024, 11:13
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 13.01.2024, 13:14
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 14.01.2024, 11:48
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 15.01.2024, 13:52
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 16.01.2024, 10:02
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 17.01.2024, 12:24
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 17.01.2024, 16:11
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 19.01.2024, 01:29
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 19.01.2024, 14:50
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 20.01.2024, 14:15
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 20.01.2024, 18:20
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 23.01.2024, 01:50
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 24.01.2024, 14:45
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 27.01.2024, 14:12
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 28.01.2024, 21:10
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 01.02.2024, 02:12
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 01.02.2024, 12:14
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 02.02.2024, 01:27
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 02.02.2024, 14:34
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 03.02.2024, 14:10
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 04.02.2024, 23:20
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 11.02.2024, 01:49
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 12.02.2024, 21:16
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 18.02.2024, 12:58
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 19.02.2024, 12:06
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 20.02.2024, 11:11
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 20.02.2024, 14:58
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 05.03.2024, 11:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa