• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back...

Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back...
Danger in disguise
"Death is a release; not punishment."
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki (182 cm), szczupły, brodaty szatyn. Zwykle ubiera się w czarne garnitury z dobranym golfem lub koszulą z krawatem. Na dłoniach często nosi skórzane rękawiczki, ukrywając swoją chorobę. Jego oczy są głęboko osadzone i bardzo jasne, wręcz srebrzyste. Na dłoniach nosi sygnety, zaś na ramiona zwykle narzuca czarodziejską szatę w odcieniach czerni i zieleni. Posiada spinki do mankietów ze swoją ulubioną drużyną Quidditcha - Goblinami z Grodziska.

Murtagh Macmillan
#17
19.02.2024, 11:32  ✶  

Kiedy Murtagh był młodszy, któregoś dnia zupełnie przypadkiem zawędrował do mugolskiego kościoła, akurat w czasie trwania mszy świętej. Stanął przy wejściu - anonimowa twarz w tłumie elegancko ubranych kobiet i mężczyzn, o różnym stanie majętności - i obserwował ludzi, słuchając jednocześnie przemowy kapłana. Przypowieść, którą opowiadał mówiła o świątyni - o tym, że jej budowa zajęła ponad czterdzieści lat a prorok Jezus oznajmił, że wzniesie ją ponownie w trzy dni, jeśli zostanie zburzona. Ludzie dziwili się mu jak to możliwe, ale on mówił o świątyni swojego ciała, nie o fizycznej budowli. Wychodząc uznał, że życie mugoli jest naprawdę ogromną katorgą, jeśli muszą wymyślać takie opowieści aby sobie z nim poradzić.


Kiedy Loretta stała przed nim teraz, zupełnie niemal naga, ta sytuacja powróciła do jego myśli. Nigdy wcześniej nie zrozumiał aluzji, jakoby ciało mogło stanowić jakąkolwiek świątynię - dla niego był to zlepek komórek, przedmiot do zaspokajania potrzeb. Patrząc na nią po raz pierwszy zrozumiał, że właściwe ciało mogło stanowić świątynię uczuć i stanowić ołtarz dla wiary w splot ludzkich dusz. Jego pierś unosiła się szybko i nierówno, a oczy owładnięte były podnieceniem ale też jakimś głębszym uczuciem. Jego serce, poranione i obrośnięte tkanką bliznowatą, nie potrafiło mu powiedzieć co to było za uczucie i jak powinien je nazwać, ani tym bardziej wyrazić tak by ona zrozumiała. Nie mogę... Nie powinienem... Myślał słabo. Musisz, to jedyna właściwa rzecz, jaką zrobisz w swoim życiu. Choćby cię to miało zabić. Musisz pokazać jej co czujesz, a jaką decyzję ona podejmie, to pokaże czas. Odpowiadał mu wąż, opleciony wygodnie w jego umyśle.


Zdjął spodnie dwoma ruchami - nie było to trudne po tym jak już dawno pozbył się paska. Nie był w stanie się odezwać, wiedząc że jeśli coś teraz powie, to na pewno nie będą to słowa odpowiednie do powagi sytuacji. Zamiast tego pochylił się nad nią, prawą dłonią oplatając jej spętane ramiona a lewą wsuwając pod kolana - każdy dotyk jej nagiej skóry czując jak impuls elektryczny. Uniósł Lorettę w ramionach z łatwością, przyciskając ją do swojej nagiej klatki piersiowej i idąc w stronę sypialni. W duchu miał nadzieję, wręcz błagał by go zatrzymała, by powiedziała "nie", by zaczęła kopać i krzyczeć, bo tylko to byłoby go w stanie w tym momencie powstrzymać. Każdy krok wydawał mu się trwać wieczność i choć zwykle kiedy zabierał kobietę do sypialni wiedział dokładnie czego chce, czego wymaga od wspólnie spędzonego tam czasu, to teraz nie miał pojęcia jak będą wyglądały następne sekundy a co dopiero minuty.

Kiedy ułożył ją na łóżku, rozwiązał krawat z jej dłoni. Chciał by mogła go dotykać, by mogła go odepchnąć. Chciał by to co miało się wydarzyć między nimi było doświadczeniem, które będą dzielić na równi. Ucałował ją znów, tym razem za cel obierając sobie jej prawy obojczyk. Potem złożył pocałunek nieco niżej. I jeszcze niżej, zsuwając usta na środek, pomiędzy jej piersi.
- Każ. Mi. Przestać. - mówił, pomiędzy pocałunkami. - Każ. Mi. Odejść. - kontynuował, składając teraz pocałunki na jej brzuchu, klękając przed nią na dywanie. - Loretto...? - wyszeptał, niedokończone pytanie zawieszając w przestrzeni pomiędzy nimi, niczym błaganie. Sam jednak nie wiedział o co błaga - żeby go powstrzymała, czy żeby oddała mu się do końca. Samo wypowiedzenie jej imienia było jednak tego warte. Uwielbiał jego smak na swoich spierzchniętych pragnieniem ustach.



“I know love and lust don't always keep the same company.”
― Stephenie Meyer, Twilight  Murtagh Macmillan, Secrets of London
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (6022), Murtagh Macmillan (6332)




Wiadomości w tym wątku
Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 19.11.2023, 02:47
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 23.11.2023, 20:20
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 23.11.2023, 21:51
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 23.11.2023, 22:16
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 24.11.2023, 18:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 24.11.2023, 19:04
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 24.11.2023, 19:49
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 30.11.2023, 22:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 05.12.2023, 12:03
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 05.12.2023, 21:51
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 05.12.2023, 23:04
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 06.12.2023, 00:36
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 15.12.2023, 23:20
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 02.01.2024, 18:50
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 03.01.2024, 12:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 03.01.2024, 22:47
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 19.02.2024, 11:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa