19.02.2024, 13:12 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.06.2024, 14:58 przez Mirabella Plunkett.)
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Bajarz IV
adnotacja moderatora
Rozliczono - Erik Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic II
Tropem przepowiedni.
Sesja główna
Sesję prowadzi Brenna L.
*
Zaś czwartego strachy biorą jak swojego.
*Wieża z szarego kamienia z daleka wyglądała na ruinę – choć każdy członek Zakonu Feniksa wiedział, że w istocie nie jest żadną ruiną. Wyrastała pośród lasu, przez którego nieprzeniknioną gęstwinę drogę trzeba było sobie utorować zaklęciem. Erik Longbottom robił to nieskończenie wiele razy, Vincent Prewett… nie mógł sobie przypomnieć, ale pewnie też mu się zdarzyło, bo znał drogę. To tutaj udawali się na większe zebrania czy na te spotkania, podczas których nie mogli zostać podsłuchani. Tu przychodziło się czasem po odbiór zamówień czy żeby potrenować.
Tym razem jednak Strażnica miała być miejscem ucieczki.
I żaden z nich, gdy przedzierali się przez gęstwinę, w której sercu się przypadkiem spotkali, coraz bardziej zbliżając do budynku, nie był pewien, kogo i co dokładnie zastaną w środku.
Ministerstwo padło. Idą po was. Uciekajcie. Wszyscy dostają tę samą wiadomość. Zbiórka w Strażnicy.
Wilczy patronus Brenny pojawił się przed Vincentem, kiedy ten spacerował po prostu po New Forest, a przed Erikiem – kiedy ten stanął na progu Warowni, wracając po pracy. Dom Longbottomów okazał się zupełnie pusty: prawdopodobnie część domowników była w pracy czy u znajomych, ale zważywszy na to, że rzadko nie było tam absolutnie nikogo, a przepadły i psy, i nawet skrzatka Malwa, prawdopodobnie ktoś posłał patronusa i tam.
I dobrze, bo na sekundę przed tym, jak Erik aportował się sprzed posiadłości Longbottomów, dostrzegł kątem oka pojawiające się w sadzie postacie w ciemnych płaszczach. Zaklęcia ochraniające Warownię od wielu wieków zostały przełamane.
Jeżeli Vincent przed udaniem się do Strażnicy postanowił sprawdzić, gdzie jest Laurent, to nie znalazł i kuzyna, który kiedyś, z powodu pamiętnego wywiadu, podpadł śmierciożercom – drzwi do jego domu były wyłamane, ale w środku nie było śladów walki, więc może i jego ktoś uprzedził i zdołał umknąć za pomocą proszku Fiuu?
Tura do godziny 20 - 23.02.