• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel

[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#3
01.12.2022, 21:05  ✶  

Tak to już było, gdy do domu zjeżdżała się rodzina. Nawet jeśli dom na co dzień wydawał się pełny i dużo się w nim działo, tak dodanie do takiego grona jeszcze paru dodatkowych osób zawsze sprawiało, że robiło się dużo bardziej intensywnie. Jeśli u Flintów żyło się obecnie podobnie, jak w posiadłości Longbottomów, to nie pozostawało nic innego, jak tylko życzyć Castielowi szczęścia, aby przetrwał ten najgorszy okres, gdy domownicy się ze sobą docierali i nie ustalili nowej, codziennej rutyny. Potem już powinno pójść jak z płatka.

— Dobrze wiedzieć. — Wygiął kącik ust ku górze. — Jeśli kiedyś się zgubię w okolicy, to przynajmniej będę wiedział kogo nie pytać o pomoc. W sumie, skoro mieszkają tu mugole, to chyba rzadko miewacie gości z sąsiedztwa?

Podążył za gospodarzem w głąb domu. Cóż, motyw żeglarstwa z całą pewnością rzucał się w oczy i był czymś, co zapewne każdemu gościowi rzucało się automatycznie w oczy. Dobry element reprezentatywny, pomyślał, powłócząc wzrokiem za jednym z modeli statków, gdy go mijał. Jeśli Flintom zależało na tym, aby dać odwiedzającym wyraźny sygnał, że dalej fascynują ich podróże po morzu, to na pewno im się to udało.

— Herbaty nigdy nie odmawiam — odparł, gdy zaproponowano mu skorzystanie z któregoś z napitków.

Przez dłuższą chwilę wodził wzrokiem od fotelu do kanapy, nie potrafiąc się zdecydować, gdzie chce usiąść. Koniec końców postawił jednak na opcję numer jeden i niemalże zapadł się w wygodnym siedzisku. Huh, chyba powinien sprawić sobie podobny do salonu, kiedy przyjdzie czas na najbliższy remont w posiadłości. Ewentualnie, gdy już wyniesie się na swoje, chociaż nie przewidywał, aby stało się to jakoś wyjątkowo prędko.

Dosypał do herbaty dwie płaskie łyżeczki cukru i pociągnął parę łyków z filiżanki, pozwalając, aby ciepły płyn rozlał się po gardle. Wprawdzie jeszcze parę dni temu świętowali nadejście kalendarzowej wiosny w Dolinie Godryka, ale pogoda dalej nie mogła się zdecydować, czy chce porzucić chłodniejsze dni za sobą.

— Na początku nie było tak źle, ale za którymś razem nudności zostały ze mną na dłużej i mało spałem w nocy — przyznał bez większego ociągania. — A u Ciebie? Podejrzewam, ze skoro ta przypadłość to taki ewenement na skalę krajową, to próbowałeś coś wybadać na podstawie zebranych informacji.

Skoro Flint był takim pasjonatem, to zapewne spędził trochę czasu, analizując wyniki ostatnich badań. Chłopak mógł być profesjonalistą z paroletnim stażem, ale raczej nie wyciągnąłby wszystkich aspektów tego dziwactwa, które siedziało w Eriku w ciągu krótkiej wizyty w rezydencji Longbottomów. Na pewno spędził nad tym parę wieczorów... Prawda? Co się zaś tyczyło samych naświetleń, detektyw nie miał powodu ukrywać przebiegu zdarzeń ostatnich dni.

Skoro Castiel miał go leczyć, to powinien wiedzieć, jak wyglądały poszczególne fazy lecenia z perspektywy pacjenta, czyż nie? W gruncie rzeczy te komplikacje nie musiały nawet wynikać z tych magicznych zabiegów. Pełnia sama w sobie była nieco stresującym okresem, nawet jeśli miało się już z nią wieloletnie doświadczenie. Wątpliwości i obawy łączyły się w niebezpieczną mieszankę, co często objawiało się przysłowiowym ciężarem na żołądku, który nie pozwalał oddać się w objęcia Morfeusza.

— Pełnia jak to pełnia, najprzyjemniejsza nie była — Wzruszył sztywno ramionami. Nie przepadał zbytnio za wchodzeniem w szczegóły swoich transformacji, jeśli nie było takiej potrzeby. W tym wypadku jednak postanowił się nieco otworzyć z uwagi na możliwe komplikacje w związku z magiczną terapią, toteż kontynuował: — Właściwie, to nieco mnie to zaskoczyło. Myślałem, że przez te nowe eliksiry w mojej ”diecie” wystąpią jakieś problemy, ale nie zauważyłem żadnych odstępstw od normy. Nie wyrosły mi skrzydła, diabli ogon też się nie pojawił, wzrost agresji, jeśli jakiś nastąpił, to był minimalny, ale po zmianie wilk zazwyczaj bywa nieco... rozjuszony. Może to taki zew natury.

Wywar przeznaczony dla osób zmagających się z wilkołactwem potrafił zdziałać cuda, jednak nawet będąc w pełni świadomości, miał wrażenie, że gdzieś w nim czaił się ten przysłowiowy wilk, czekający na moment, gdy tylko będzie mógł zyskać kontrolę nad ciałem. Dzięki niech będą Merlinowi, że pełnia jest tylko raz w miesiącu, pomyślał ze zgrozą, jednak szybko odpędził od siebie te jakże negatywne myśli.

— Czyń swoją powinność — odparł, klaskając lekko w dłonie, zgadzając się tym samym na rzucenie przez Castiela zapewne jednego z wielu zaklęć, z którymi wejdzie w kontakt podczas okresu pozbywania się klątwy, jak i rekonwalescencji. Uśmiechnął się z nadzieją. — Starałem się stosować do zaleceń, więc mam nadzieję, że faktycznie mi to pomogło.

Bądź co bądź, jeśli się okaże, że te parę dni leczenia umożliwiły spory skok w procesie pozbycia się klątwy, to może nadchodzące tygodnie wcale nie będą takie znowuż złe? Wprawdzie odstawienie alkoholu na tak długi czas było nieco problematyczne w związku z tym, że już niedługo zacznie w Anglii królować wiosna, a potem i lato, co oznaczało grille i liczne spotkania towarzyskie, jednak nie chciał się poddawać na samym starcie.

— Masz jakieś przewidywania? — dopytał jeszcze blondyna, zanim ten sięgnął po różdżkę.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (3845), Erik Longbottom (5027)




Wiadomości w tym wątku
[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 28.11.2022, 21:40
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 29.11.2022, 19:33
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 01.12.2022, 21:05
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 06.12.2022, 19:00
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 07.12.2022, 23:27
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 08.12.2022, 21:44
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 11.12.2022, 01:39
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 14.12.2022, 18:50
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 16.12.2022, 02:54
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 18.12.2022, 21:06
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 02:28
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 21.12.2022, 20:17
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 22:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa