• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije

[lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#8
20.02.2024, 00:48  ✶  

To właśnie były informacje na wagę złota. Takie, który powinna była się dzielić z młodszymi rocznikami. To była ceniona wiedza, której nie można było skazać za zatracenie. Na zapomnienie. Trzeba było puścić ją ponownie w obieg, a nie zostawiać za drzwiami Hogwartu, ponieważ samemu się już tę szkołę opuściło. Szkoda tylko, że Stanley tego nie wiedział, wszak mógłby zacząć terroryzować Rosie, aby mu o tym powiedziała.

Ambrosia podeszła go jak jakiegoś króliczka w lesie. Była niczym ten rasowy myśliwy, a Borgin dawał się złapać w jej pułapki. Tańczył tak jak mu zagrała. Podpuszczała go odrobinę, a on w tym tonął. Dramat. Stanley był jednak młody i zarazem głupi - to szło niestety w parze.

Jej kolejne słowa trochę wybiły go z rytmu, lecz mimo wszystko, starał się zachować dobrą minę do odrobinę złej gry. Kiedy jeszcze chwilę temu ganiała go po lesie, teraz wbiegli na ruchome piaski. Takie, po których potrafił poruszać się on, nie ona. Andrew nienawidził tego tematu. Unikał go jak ognia. Często też się złościł na osoby, które go podejmowały. Ale jak miał się złościć na Rosie? Po tych wszystkich komplementach i ten przepięknej wizji? Bez szans.

- Bo mam - odparł pewnie, chociaż sprawne oko mogło dojrzeć zawahanie przez ułamek sekundy. Starał się jednak brzmieć na takiego, który mógłby wyprzeć się swojej ręki w imię zasady - "to nie jest moja ręka" - To proste. Stanley. Stanley Borgin - wyjaśnił - A chciałabyś? - upewnił się, że to nie jest żadna głupia gra. Zrobił to też trochę, aby zmienić temat rozmowy. Znał już trochę tych dorosłych i wiedział, że często oszukiwali swoich młodszych braci, siostry, kuzynów - wszystkich. Liczyli, że uda im się coś obiecać i tego nie spełnić. Niestety nie na warcie Borgina, a już na pewno nie jeżeli rozchodziło się o laurkę od McKinnon. Atreus i reszta jego bandy w życiu mu nie uwierzy od kogo taką dostał. Przecież z zazdrości to by chyba zaczęli grać na poważnie w Ślizgońskiej drużynie quidditcha, aby móc to sobie jakoś zrekompensować.

Pokiwał głową na zgodę. Miał w sobie to coś. Przez krótką chwilę zastanawiał się, który z nich jest straszniejszy - Umbrel czy ten na H... Henryk... Horacy... HADES! Tak, właśnie. Hades. Zapamiętał to przecież, aby się nigdy więcej nie pomylić.

Umowa została zawarta. Nikt nie mógł ich z niej zwolnić. Nawet pięści McKinnona, które mogłyby za 12 lat próbować dowiedzieć się czegoś o swojej siostrze od Borgina. Nie tędy była droga. Stanley był lojalny i prędzej wolał zginąć, niż się wysypać na swoich przyjaciół czy sojuszniczkę Rosie. Zresztą co, Andrew miałby nagle otworzyć sobie jakiś lokal w piwnicy przybytku Ambrosii, zostając niejako wspólnikami? No kto by o czymś takim w ogóle pomyślał?

Nie pozostał jej dłużny. Może nie potrafił uśmiechnąć się tak ładnie jak ona i zmarszczyć przy tym nos. Potrafił za to zrobić wyszczerz jak jakiś koń na wybiegu i to też uczynił. Był po prostu sobą - Rozumiem, rozumiem - zapewnił - To dobrze, że ktoś go sprowadził na ziemię - przyznał. Jeden z konkurencji odstrzelony. Ilu jeszcze? zastanawiał się, snując ambitne plany dalszej walki podczas ślubu Persephony. Nie mógł się poddać bez walki - Hehe... Dzięki za przepowiednię. Zapamiętam ją sobie i skorzystam z niej - poczuł jak robi mu się trochę gorąco. To chyba od tego całego alkoholu. Czy ktoś mógł uchylić jakieś okno?

- Cooooooo...?! - odparł zawiedzionym, otwierając szeroko swoje usta. Stanley był w szoku. Dobrze, że już zdążył polać i odstawić butelkę, wszak inaczej naraziliby się na straty trunkowe - Też byłaś w Hogwarcie?! - ręce mu opadły z bezradności. Nie kontynuował jednak na razie swojego wywodu, a poszedł w ślady starszej koleżanki i też wypił zawartość kieliszeczka. Sięgnął również po jakiś mały zapitek, co by tutaj nie zejść w dalszym stopniu. Mieli jeszcze trochę imprezy przed sobą - Czyli jakbym był trochę starszy to byśmy chodzili razem do szkoły? - upewniał się, że dobrze to wszystko rozumie - I jak to możliwe, że nie byłaś popularna? Blefujesz! - wskazał na Ambrosię palcem, a następnie założył ręce, doszukując się jakiś oznak, że rzeczywiście robiła go w bambuko - To nie możliwe, że nie byłaś popularna... Przecież no... Jaaa.... - dalej w to nie wierzył - Nie chcesz może wrócić jeszcze na rok do Hogwartu? Mogę spróbować załatwić miejsce w naszej klasie - zapewnił, chociaż obiecywał jej trochę gruszki na wierzbie. Nie mógł tego zrobić. Nikt nie mógł tego zrobić. McKinnon była absolwentką i nawet jakby zatrzymali ruch słońca, to nic się nie dało wykombinować, aby zrealizować plan Borgina - Ja jestem Ślizgonem ale mama nie była zadowolna. Bardzo chciała abym został Krukonem - wyjaśnił - Za to dziadek był bardzo dumny. Z Tośka też był dumny bo on też jest z domu Salazara! - dodał z dumą w głosie. Stanley był ewidentnie dumny z tego, że tak się właśnie stało. Tiara przydziału się w końcu nie myliła - Wróc proszę na rok. Możesz nawet wrócić do swojego domu ale musisz... Na... Emm... - podrapał się po głowie, licząc to na który rok się teraz udaje - Na 4 rok. Proszę? - przechylił odrobinę głowę, starając się zrobić najładniejszą minę jaką tylko potrafił. Jakby miał taką koleżankę na roku jak Rosie to przecież Atreus by chyba zszedł tam na zawał serca i błagałby o to, aby i on mógł się z nią kolegować. Borgin jednak nie miał zamiaru się nią dzielić ze swoimi kolegami. Jeszcze też by zaczęła ich komplementować, a to nie mogło mieć miejsca.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (844), Ambrosia McKinnon (3484), Stanley Andrew Borgin (4969)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 05.02.2024, 05:39
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 05.02.2024, 21:17
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 06.02.2024, 05:28
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 06.02.2024, 21:44
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 17.02.2024, 04:42
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 19.02.2024, 00:05
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 19.02.2024, 02:05
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 20.02.2024, 00:48
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 22.02.2024, 05:10
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:24
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 05.04.2024, 01:43
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Alexander Mulciber - 06.04.2024, 17:35
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 09.04.2024, 22:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa