• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan

[09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
20.02.2024, 10:18  ✶  
Brenna przestąpiła przez próg. Zwykle w takich sytuacjach rozglądała się po wnętrzu, sprawdzała, w jakim to było stanie, na ile utrzymywano w nim porządek, jakie rzeczy w nim trzymano. Tym razem jednak skupiała się na Larku, po części dlatego, że to jego reakcje interesowały ją najbardziej, po części, bo liczyła po prostu, że jeżeli ona będzie utrzymywać z nim kontakt wzrokowy i ściągać na siebie uwagę, on nie zauważy ruchu ręki Aidana. Zresztą, nawet gdyby tam spojrzał – nie dostrzeże przecież broni, której obawiali się mugole, a zwykłe, drewniany patyk.
– Interesuje nas Mary Reed – sprostowała Brenna, przypatrując się mu. Była niewiele niższa od niego, i chociaż po prostu nie wyglądała groźnie – geny jej matki i ojca zmieszały się tworząc kogoś, kto po prostu nie nadawał się do zastraszania innych czy wzbudzania w nich respektu – to już umiała prezentować pewność siebie kogoś, kto miał prawo być tu, gdzie był i pytać o to, o co pytał. – Dwa dni przed tym, jak zginęła, widziano ją z mężczyzną, który jest obiektem naszego zainteresowania. Mógł być jej przypadkowym klientem. Ale równie dobrze mogła mieć jakieś informacje o nim albo nawet jej śmierć ma z nim związek. Jej i tej drugiej dziewczyny, Annelise, prawda? Ładna blondynka, całkiem podobna do Mary.
Uśmiechnęła się lekko, choć raczej mało wesoło, kiedy Lark drgnął, bo nigdzie do prasy nie podano przecież żadnych informacji, które mogłyby powiązać ze sobą te dwa zabójstwa. Bez wątpienia nie chcieli wzbudzać paniki i obaw, że będą kolejne ofiary. Oni dostali te informacje z wewnątrz, ale przecież policjant o tym nie wiedział: że jeden z jego współpracowników wyniósł mu wszystko, co wynieść mógł.
– Ten klient…
– Obawiam się, że szczegóły nie są czymś, co moglibyśmy ujawnić, panie Lark – ucięła Brenna, spokojnie, ale dość stanowczo. Na twarzy policjanta pojawił się wyraz irytacji: może faktycznie nie podobało się mu, w jaki sposób rozmawia z nim młodsza kobieta, a może chodziło o całokształt sytuacji. – Jego nazwisko i to dlaczego jest w polu naszych zainteresowań to tajemnica państwowa. Możemy zacząć od tego, czy pan go rozpoznaje? – spytała, wyciągając zdjęcie z dokumentacji. Mężczyzna faktycznie był podejrzany, chociaż rzecz jasna Lark nie mógł nigdy w życiu go zobaczyć – ten nawet nie zbliżył się do Mary Reed. Brenna miała jednak nadzieję, że kiedy będzie przypatrywał się zdjęciu, Aidan zyska dość czasu, aby miotnąć zaklęciem, które uczyni detektywa bardziej skłonnym do współpracy.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aidan Parkinson (2878), Brenna Longbottom (3009)




Wiadomości w tym wątku
[09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 16.02.2024, 21:55
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 16.02.2024, 22:32
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 17.02.2024, 09:27
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 18.02.2024, 12:41
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 18.02.2024, 13:34
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 19.02.2024, 10:12
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 20.02.2024, 10:18
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 21.02.2024, 16:07
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 21.02.2024, 20:02
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 23.02.2024, 13:18
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 25.02.2024, 00:32
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 25.02.2024, 11:37
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 25.02.2024, 14:27
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 25.02.2024, 17:57
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 25.02.2024, 21:00
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 25.02.2024, 21:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa