21.02.2024, 09:27 ✶
Była nie tylko jego głosem, ale i oczyma - gdy pisał, jednocześnie chodząc, ujęła go delikatnie pod ramię, żeby nie zboczył z kursu i nie zaliczył bliskiego spotkania z latarnią. Dzięki temu mogła być nie tylko blisko niego, ale również w razie potrzeby delikatnie nim pokierować, by zmienił kurs chodu. Ale nie musiała tego robić: ścieżka była na tyle szeroka i w miarę prosta, że Tristan mógł jednocześnie pisać i iść.
Podzieliła się z nim tylko częścią wspomnień, nie chcąc zdradzać za dużo - myślała, że być może poruszy temat, który gniótł ją od dłuższego czasu, lecz stwierdziła w końcu, że nie chce wprowadzać grobowej atmosfery i wymuszać zatrzymania się podczas tego spaceru. Kiedy indziej pokaże mu zawartość torby, zwłaszcza że Tristan w końcu zaczął się przed nią otwierać: nie chciała znowu skierować całej uwagi na siebie i swoje problemy. One nie uciekną, a mogą zepsuć im wyjście. Nie miała pojęcia, że Tristan zaliczył pierwszy pocałunek z chłopakiem. Tak po prawdzie to w ogóle o tym nie myślała: była tolerancyjna, lecz było to tak rzadko spotykane, że... Po prostu nie przyszło jej to do głowy. Być może gdyby musiała o niego walczyć z przedstawicielem płci męskiej, to by było inaczej, ale tak po prostu przyjęła za pewnik, że kiedyś uganiał się za dziewczynami. Zaskoczył ją.
- Czyli teraz mam być zazdrosna nie tylko o kobiety, ale i facetów wokół ciebie? No ładnie - roześmiała się, czytając jego wypowiedź do końca. Nie była homofobką, szanowała każdego jeżeli tylko ten ktoś nie krzywdził innych. Jej odpowiedź miała być żartem, ale coś w jej oku błysnęło jakby sugerując, że z tą zazdrością nie żartowała. Co prawda Olivia nie należała do osób, które były bardzo zaborcze i robiły awantury o każdą rozmowę z kimkolwiek, ale jednocześnie była na tyle emocjonalna, że niewykluczone, że jeżeli poczuje się zagrożona, to wyprowadzi cios i być może zrobi scenę. Być może, bo na razie nie została postawiona w takiej sytuacji, sama nie wiedziała jak by zareagowała. Olivia wtuliła się w ramię Tristana, jakby dając mu znać, że jest obok i będzie obok bez względu na wszystko. - Być może to było zauroczenie. Z reguły jeżeli ktoś o nas dba, to patrzymy na niego inaczej, czasem bez względu na płeć.
Ona miała podobnie, chociaż chyba nie do tego stopnia. W jej życiu przewinęło się wielu chłopaków i wiele kobiet, lecz były to relacje bardzo płytkie i miałkie, z wyjątkiem tych ostatnich na przestrzeni kilku lat.
- Co ty na to, by zaraz zboczyć gdzieś i coś zjeść? Pewnie będziesz zaskoczony, ale jestem potwornie głodna - uśmiechnęła się niewinnie - ona zawsze była głodna.
Podzieliła się z nim tylko częścią wspomnień, nie chcąc zdradzać za dużo - myślała, że być może poruszy temat, który gniótł ją od dłuższego czasu, lecz stwierdziła w końcu, że nie chce wprowadzać grobowej atmosfery i wymuszać zatrzymania się podczas tego spaceru. Kiedy indziej pokaże mu zawartość torby, zwłaszcza że Tristan w końcu zaczął się przed nią otwierać: nie chciała znowu skierować całej uwagi na siebie i swoje problemy. One nie uciekną, a mogą zepsuć im wyjście. Nie miała pojęcia, że Tristan zaliczył pierwszy pocałunek z chłopakiem. Tak po prawdzie to w ogóle o tym nie myślała: była tolerancyjna, lecz było to tak rzadko spotykane, że... Po prostu nie przyszło jej to do głowy. Być może gdyby musiała o niego walczyć z przedstawicielem płci męskiej, to by było inaczej, ale tak po prostu przyjęła za pewnik, że kiedyś uganiał się za dziewczynami. Zaskoczył ją.
- Czyli teraz mam być zazdrosna nie tylko o kobiety, ale i facetów wokół ciebie? No ładnie - roześmiała się, czytając jego wypowiedź do końca. Nie była homofobką, szanowała każdego jeżeli tylko ten ktoś nie krzywdził innych. Jej odpowiedź miała być żartem, ale coś w jej oku błysnęło jakby sugerując, że z tą zazdrością nie żartowała. Co prawda Olivia nie należała do osób, które były bardzo zaborcze i robiły awantury o każdą rozmowę z kimkolwiek, ale jednocześnie była na tyle emocjonalna, że niewykluczone, że jeżeli poczuje się zagrożona, to wyprowadzi cios i być może zrobi scenę. Być może, bo na razie nie została postawiona w takiej sytuacji, sama nie wiedziała jak by zareagowała. Olivia wtuliła się w ramię Tristana, jakby dając mu znać, że jest obok i będzie obok bez względu na wszystko. - Być może to było zauroczenie. Z reguły jeżeli ktoś o nas dba, to patrzymy na niego inaczej, czasem bez względu na płeć.
Ona miała podobnie, chociaż chyba nie do tego stopnia. W jej życiu przewinęło się wielu chłopaków i wiele kobiet, lecz były to relacje bardzo płytkie i miałkie, z wyjątkiem tych ostatnich na przestrzeni kilku lat.
- Co ty na to, by zaraz zboczyć gdzieś i coś zjeść? Pewnie będziesz zaskoczony, ale jestem potwornie głodna - uśmiechnęła się niewinnie - ona zawsze była głodna.