• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble

[28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
21.02.2024, 19:57  ✶  
- Jestem po prostu ciekawa, kiedy umarli... Naprawdę, spędziliśmy noc w ruderze, pod wpływem halucynacji wywołanych przez prawdopodobnie duchy, i do tej pory nie wiemy, co właściwie tam wypiłeś, a ciebie aż tak rusza akurat to? - spytała, z odrobiną rozbawienia, bo kiedy już wszystko się sypie, to zostaje ci albo się śmiać, albo płakać, a Brenna wolała jednak się śmiać. Była zmęczona, przemarznięta i trochę po tym wszystkim ogłupiała, wiedziała, że w Warowni zastanie zamieszanie, więc pozostawał tylko ten śmiech. - Może spytam dziadka, czy nie kojarzy jakichś Colette i Flosie, a jeżeli nie, sprawdzę księgę absolwentów prababci – dorzuciła z czystej przekory, pakując się do windy. No po prostu nie potrafiła się powstrzymać, widząc jego reakcję.– Może Harper ma jakieś rozkładane łóżko pod biurkiem. Optymalizacja czasu i przestrzeni, i nigdy nie musi wychodzić z biura. Alkowi byłoby to tego blisko, gdyby nie to, że tak lubi też wysiadywać w jakichś ruderach, czając się na czarnoksiężników, ale to wciąż praca, więc się liczy...
Może odrobinkę wyolbrzymiała, ale tylko trochę. O niej mówiono, że jest pracoholiczką, ale mogłaby przysiąc, że Harper biła ją w tym na głowę, a Alastor dzielnie z nią rywalizował i wcale nie było pewne, że to ona wygrałaby w tych zawodach.
Po czym to Brenna lekko wzdrygnęła się na propozycję wysłania fal, jak on wcześniej na wzmiankę o Flosie. Rozważała ten pomysł przez moment, a potem przetarła twarz dłonią - walcząc z chęcią walnięcia czołem o ścianę windy w przypływie rozpaczy (może jednak płacz) - i pokręciła głową.
- Jeśli dobrze pójdzie, uwinę się z wyjaśnieniami w Biurze w pięć minut. Lepiej, jak sama pójdę się później tłumaczyć moim… – zdecydowała. Jeżeli Bonesa nie ma, wystarczą na razie krótkie wytłumaczenia tutaj. Wolała nie ryzykować fal – Mavelle mogłaby postanowić osobiście przylecieć do Ministerstwa i narobiłaby zamieszania albo jeszcze ktoś zacząłby domagać się przez fale od Bulstroda wyjaśnień i nie chciał dać spokoju, a gdyby to Atreus zaczął opowiadać o duchach, to pewnie nawet Patrick by mu nie uwierzył. - Twoja rodzina nie zdziwi się, że zniknąłeś prosto ze służby?
Winda zdążyła przejechać jedno piętro.
Potem szarpnęła, gwałtownie i mocno, a sekundę później światło zamrugało i zgasło. Brenna zamarła na moment, a kiedy nic się nie działo, światło nie wracało, winda nie ruszała, sięgnęła po różdżkę, by rozświetlić ciemne wnętrze za pomocą lumos. Nacisnęła przycisk otwierania drzwi, z nadzieją, że może akurat są w pobliżu jednego z wyjść, ale nic się nie stało.
– Szlag – podsumowała. – Cholera jasna – uzupełniła jeszcze, chociaż bez prawdziwej złości w głosie, ba, wręcz z zaskakującym spokojem, kiedy ledwo moment później winda ponownie się zatrząsnęła.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1729), Brenna Longbottom (1954)




Wiadomości w tym wątku
[28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 13.02.2024, 11:43
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 21.02.2024, 02:11
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 21.02.2024, 19:57
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 08.03.2024, 00:48
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 08.03.2024, 16:59
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 13.03.2024, 06:09
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 14.03.2024, 10:02
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 31.03.2024, 01:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa