• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra

[14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#1
21.02.2024, 22:26  ✶  
14 czerwca 1972, godziny popołudniowe - mieszkanie Stanleya
Stanley Andrew Borgin & Megajra McKinnon


Czasami wystarczyło trzymać język za zębami. To było takie proste, a jednak takie trudne. Nic więc dziwnego, że Borgin obiecał pieczenie babeczek małej Meg. Pojawiło się tylko kilka problemów. Po pierwsze - Stanley nie miał zielonego pojęcia jak się to robi. Po drugie - nie mógł zawieść córki Persephony. Po trzecie - był w sytuacji bez wyjścia.

Powiedziało się A przy Persy, trzeba było teraz powiedzieć B przy Megajrze. Musiał dotrzymać słowa, wszak zawsze to robił.

Prawde mówiąc to całe pieczenie nie mogło być, aż takie trudne. Wystarczyło przecież wymieszać kilka składników, uformować jakieś kulki lub gdzieś, coś wylać, a następnie poczekać... I to było chyba wszystko? Tak się Borginowi wydawało. Gdyby tylko mógł poprosić Elaine o pomoc... to była całkiem sprytna myśl...

Wysłać list do rudowłosej kucharki z prośbą o wykonanie palety babeczek? Pomysł dobry ale nie idealny. Młoda McKinnon była bardziej przenikliwa i spostrzegawcza od większości osób, które znał - zaraz wyczułaby tutaj jakiś przekręt i zamieszanie. Ten plan też był skazany na przegraną. Na zapomnienie.

Pozostawało tylko jedno. Stanley musiał ubrać fartuszek, wyjąć jakąś książkę kucharską i spróbować nie zrobić z siebie totalnego idioty. O ile te dwa pierwsze zadania były całkiem proste, tak to trzecie zakrawało o bycie niemożliwym do spełnienia.

W co ja się kurwa wpakowałem... Ta myśl towarzyszyła mu podczas zakupów. Nie był nawet pewny co musi kupić, więc kupił wszystkiego po trochu. Jakieś jajka, mąkę, cukier i pewnie z 10 innych rzeczy, które wyglądały na przydatne. Nie mogło też zabraknąć kolorowych posypek i pisaków, aby dokonać aktu dekoracji.

Godzina sądu ostatecznego Borgina zbliżała się nieubłaganie. Każda minuta, która znikała z tarczki zegara, niebezpiecznie zbliżając się do 17, informowała o końcu żywota. Dobrze, że Stanley miał te swoje uzależnienie w postaci papierosów, które pomagały znieść stres i Brenne. To pierwsze dało się przeżyć i bez nich... Ale to drugie? Dramat i tragedia. Musiał to wypalić przed przybyciem tego małego demona, wszak nie chciał jej zmuszać do biernego palenia, ponieważ było to bardzo złe.

Kiedy za drzwiami od mieszkania zniknęła Persephona. Zostali sami. Stanley i Megajra. Fakt - nie do końca sami. Mieli wspólnego wroga i przeciwnika - babeczki.

Borgin przykucnął odrobinę bo ze swoimi prawie dwoma metrami wzrostu, Meg mogła nie być w stanie do niego dosięgnąć przez najbliższe 8 lat - Co się robi wujka... na P? - zapytał, przechylając lekko głowę, dając młodzieży szanse na zastanowienie - Z czym robimy te babeczki? Wzięłaś Nessie? - dodał, nie zmieniając swojej pozycji. Musiał wiedzieć czy musi uważać tylko na McKinnon czy na jej przerażająca laleczkę też.

Megajra mogła dostrzec, że wujek trzymał coś za plecami w swoich dłoniach. Niestety nie dało się tego dostrzec spoglądając na Stanleya od frontu ale już od boku tak. Gdyby to zrobiła ujrzałaby, że ma tam niedużą czarną róże. Damy uwielbiały kwiatki, a w końcu młodsza wersja Persephony taką była. Pytanie tylko czy czarny kolor był tym, który ją zadowoli.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Megajra McKinnon (1234), Stanley Andrew Borgin (1363)




Wiadomości w tym wątku
[14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Stanley Andrew Borgin - 21.02.2024, 22:26
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Megajra McKinnon - 21.02.2024, 23:34
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Stanley Andrew Borgin - 26.02.2024, 20:50
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Megajra McKinnon - 26.02.2024, 21:59
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa