• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[30.07.72] Haven't Had Enough

[30.07.72] Haven't Had Enough
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
24.02.2024, 17:29  ✶  
- Szczerze? Połowy książki pewnie nie zrozumiałam. Tu chyba wiem, co autor miał na myśli.
I że chyba jeden autor pokłócił się z drugim autorem, ale i tak ostatecznie, rzecz niesłychana i straszna, wolała film.

Pociągnięta nagle ku taksówce nie zaprotestowała, nie wyrywała się i nawet nie zadawała pytań, chociaż była trochę zdziwiona, że Bulstrode nagle tak bardzo zainteresował się mugolskim środkiem transportu. Kto wie, może całe życie marzył o tym, żeby wsiąść do brytyjskiej taksówki, ale rodzice mu nie pozwalali, bo to mugolskie i tfu. Albo zobaczył w tłumie jakąś byłą dziewczynę lub obecnego kolegę i uznał, że najlepiej schować się przed nimi w taksówce. Kiedy oświadczył, żeby jechać za tamtą taksówką, trochę zabrakło jej inwencji twórczej, by domyśleć się, z czego to mogło wynikać (jedyne co przychodziło jej do głowy apropos takiego scenariusza, to dostrzeżenie w tłumie żony z kochankiem, ale on nie miał żony, a gdyby dostrzegł dziewczynę z kochankiem, chyba nie ciągnąłby Brenny że sobą), ale po prostu wyciągnęła z kieszeni banknot i wetknęła go kierowcy, by zachęcić do pościgu. Jeśli to jakiś głupi dowcip, najwyżej straci dwadzieścia funtów. Żaden problem, mogłaby stracić i więcej, jak jej zabraknie, zacznie sprzedawać randki ze swoim bratem.
- A - skwitowała krótko jego wyjaśnienia, ani nie zaskoczona, ani nie przejęta niespodziewanym pościgiem. - Jaka szansa, że nas rozpozna, jak zobaczy?
Nazwiska pewnie by skojarzył, ale przecież nie będą się mu przedstawiali. Gorzej, jeśli mógł widywać ostatnio Proroka, bo ten w czerwcu i maju lubił rozpisywać się na temat Zimnych. A jeszcze gorzej, jeśli w ręce gościa, o ile to mógł być on, wpadłaby Czarownica, bo oboje znaleźli się tam w całkiem głośno komentowanych rankingach (zwykle te komentarze były zresztą pełne oburzenia). Brenna nie miała nic przeciwko pościgom, nawet zaraz po wyjściu z kina, wymiana ognia też jej nie przerażała, ale wolałaby, aby czarodziej nie spanikował i nie zaatakował ich na oczach setki mugoli. Na myśl o wypełnianiu papierków po czymś takim i ilości amnestazjatorów, których trzeba by wezwać na miejsce wydarzenia, zaczynała boleć ją głowa.

Taksówkarz może już w przeszłości otrzymywał różne absurdalne prośby, a może po prostu banknot przekonał go, by tę zrealizować, bo włączył się w ruch, jadąc za wskazanym pojazdem. Na ich szczęście kierowca tamtego auta nie spieszył się specjalnie, więc udawało się nie zgubić drugiej taksówki – i to pomimo tego, że podróż była długa, bo mijali kolejne ulice, kierując się gdzieś na przedmieścia Londynu…
Dobre kilkaset metrów przed sobą mogli zauważyć, jak taksówka skręca pod jakiś obskurny motel.
A sekundę później w przednie drzwi pasażera ich pojazdu wbił się z rozpędem inny samochód, który wymusił pierwszeństwo. Trzasnęło szkło, gdy szyby od tamtej strony pękły, drzwi wgięły się do środka, autem zarzuciło, Brenna walnęła głową o okno (i gdyby na moment jej to trochę nie zamroczyło, pewnie błogosławiłaby fakt, że zapięła pasy), a kierowca najpierw wrzasnął, by sekundę później wypaść ze zniszczonej taksówki i ruszyć do kłótni na środku skrzyżowania.

A tu rzuciłam na taksówkarza i kierowca okazał się nudziarzem


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (3262), Brenna Longbottom (3535)




Wiadomości w tym wątku
[30.07.72] Haven't Had Enough - przez Brenna Longbottom - 11.02.2024, 01:07
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Atreus Bulstrode - 21.02.2024, 05:31
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Brenna Longbottom - 24.02.2024, 17:29
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Atreus Bulstrode - 14.03.2024, 15:18
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Brenna Longbottom - 15.03.2024, 17:14
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Atreus Bulstrode - 01.04.2024, 05:05
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Brenna Longbottom - 02.04.2024, 19:46
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Atreus Bulstrode - 12.04.2024, 04:58
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 14:28
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Atreus Bulstrode - 10.05.2024, 07:10
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Brenna Longbottom - 13.05.2024, 19:09
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Atreus Bulstrode - 24.05.2024, 01:00
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Brenna Longbottom - 24.05.2024, 22:04
RE: [30.07.72] Haven't Had Enough - przez Atreus Bulstrode - 29.05.2024, 00:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa